Partnerzy portalu
Dowozy jedzenia w lockdownie i po odmrożeniu gastronomii Grzegorz Aksamit, wiceprezes Stava S.A., o rynku dowozów w pandemii

Dowozy jedzenia w lockdownie i po odmrożeniu gastronomii

Autor: Anna Wrona/horecatrends.pl Data: 04 maja 2021 11:39

Przez pierwsze tygodnie od otwarcia restauracji wolumeny dostaw zapewne nieco się zmniejszą. Nie nastąpi natomiast ogromne tąpnięcie czy całkowity odwrót od dowozów. Już przed pandemią był to dynamicznie rosnący segment i po zakończeniu lockdownów nadal będzie perspektywiczny - mówi Grzegorz Aksamit, wiceprezes Stava S.A.

Na podium raportu Stava znalazły się także burgery oraz dania kuchni włoskiej. Czy układ najbardziej popularnych dań w dowozie zmienił się w wyniku pandemii?

Pandemia miała zdecydowanie większy wpływ na inne czynniki niż rozkład popularności wśród dań z dowozem. Od kiedy przygotowujemy raporty o rynku dowozów jedzenia zmiany w czołówce najchętniej zamawianych dań są niewielkie. Prym wiodą przede wszystkim te danie, które są szybkie w przygotowaniu i łatwe w transporcie.

A czy fine dining i koncepty przykładające dużą wagę do estetyki podania miały szansę się obronić?

Fine dining nie jest konceptem, który dobrze sprawdza się w kanale delivery, jeśli przenosi się go wprost. Wymaga niestety przemyślenia karty dań od początku. Filozofia, która stoi za tego typu formatami, opiera się w głównej mierze na wrażeniach smakowych i estetycznych, które ciężko jest powtórzyć poza lokalem gastronomicznym. Ten segment rynku restauracyjnego z pewnością mocno odczuł okresy lockdownu. Według naszych doświadczeń innowacyjne pomysły takie jak wysyłanie konsumentom półproduktów wraz z instrukcją gotowania w domu w praktyce nie sprawdziły się - nie znalazły odpowiednio dużej grupy odbiorców.

Czy da się wskazać idealne cechy dania na dowóz? Jak ważną rolę w tym odgrywa odpowiednie opakowanie?

Odwróćmy może to pytanie - trudno jest wskazać dania, które definitywnie nie nadają się do dowozów, może poza stekami. Miłośnicy tradycyjnej włoskiej pizzy uważają, że dowozy pizzy to zbrodnia, z kategorii tych najgorszych, ale konsumenci głosują portfelem i pizza jest królową dowozów. Wielu restauratorów twierdziło też, że burgery nie sprawdzą się w kanale delivery, a to nie tylko jedno z najpopularniejszych dań, ale i cały czas rosnący segmentów dostaw. Do dowozów nadają się też poke bowle czy ramen (dodatki w osobnym opakowaniu, bulion w odpowiednim pojemniku). W dowozach z pewnością będą gorzej sobie radzić lokale fine diningowe, ale nie ze względu na rodzaj kuchni, lecz ze względu na nastawienie tego konceptu na kreowanie odpowiedniego doświadczenia w lokalu. W Stava wozimy też lody, bajgle, kawę, kanapki, pączki i inne słodycze, zatem i tutaj nie widzimy specjalnych wyzwań.

Czy wraz z odmrożeniem gastronomii i otwarciem lokali zmniejszy się zainteresowanie dowozami?

 Jak pokazały wyniki najnowszego raportu Stava, przez pierwsze tygodnie od otwarcia restauracji wolumeny dostaw zapewne nieco się zmniejszą. Natomiast według nas nie nastąpi ogromne tąpnięcie czy całkowity odwrót od dowozów. Już przed pandemią był to dynamicznie rosnący segment i po zakończeniu lockdownów nadal będzie perspektywiczny. A będzie tak, ponieważ dowozy zapewniają coś, na czym konsumentom z każdym rokiem zależy coraz bardziej - wygodę i oszczędność czasu. Według nas usługa dowozu jedzenia zaspokaja inne potrzeby konsumentów niż dine-in. Nie przewidujemy także znaczącego spadku zainteresowania profesjonalnymi usługami gastro-kurierskimi. Jak wspomniałem na początku naszej rozmowy, restauratorzy są coraz bardziej świadomi, jakie wyzwania wiążą się z samodzielnym realizowaniem dostaw, ale i jakie szanse oraz oszczędności oferuje korzystanie z profesjonalnego partnera dowozowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz