PSBR apeluje o zezwolenie browarom, sklepom i lokalom gastronomicznym na sprzedaż piwa na wynos oraz z dowozem



www.horecatrends.pl - 25 marca 2020 15:24


- Rozporządzenie władz państwowych o zamknięciu lokali gastronomicznych, ograniczeniach w działalności sklepów oraz rekomendacji pozostawania ludzi w domach skutkują dramatyczną sytuacją branży gastronomicznej wyspecjalizowanej w sprzedaży piwa rzemieślniczego, co automatycznie przekłada się na bardzo ograniczone możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez browary rzemieślnicze - pisze w liście do Minister Rozwoju Jadwigi Emilewicz - Marek Kamiński, prezes Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych.

- W związku z tym, ponownie apeluję o podjęcie niezwłocznej decyzji umożliwiającej browarom, sklepom i lokalom gastronomicznym, posiadającym jakiekolwiek zezwolenie na sprzedaż piwa, prowadzenie sprzedaży piwa na wynos oraz z dowozem do klienta. Posiadane obecnie przez lokale gastronomiczne zezwolenia umożliwiają wyłącznie sprzedaż piwa w miejscu, co w sytuacji obecnego administracyjnego zamknięcia lokali oznacza całkowity brak możliwości prowadzenia działalności gospodarczej oraz całkowite pozbawienie środków do życia właścicieli i pracowników takich lokali gastronomicznych. Umożliwienie sprzedaży na wynos i z dowozem do klienta umożliwi osiąganie choćby częściowych przychodów i pozwoli zachować miejsca pracy - czytamy w apelu do minister Emilewicz.

Marek Kamiński wskazuje, że sprzedaż piwa na wynos i z dowozem do klienta jest całkowicie dozwolona w wielu państwach europejskich, a kolejne państwa wprowadzają taką możliwość obecnie jako element wsparcia przedsiębiorców z branży gastronomicznej w okresie wywołanych epidemią zawirowań gospodarczych. Stosowne dekrety władz państwowych wchodzą niezwłocznie w życie i pozwalają, choć w ograniczonym stopniu, funkcjonować przedsiębiorcom.

- W okresie epidemii, ale też w bliżej nieokreślonym okresie po niej, wszystkie lokale gastronomiczne i wszyscy sprzedawcy różnych spożywczych kategorii produktowych muszą przygotować się na wyzwanie znacznego zwiększenia dostaw do domów, realizowanych czy to samodzielnie czy wysyłkowo. Musimy liczyć się z tym, że wielu ludzi na długo ograniczy bliższe kontakty międzyludzkie, w tym przebywanie w licznie odwiedzanych lokalach i sklepach. Rząd musi niezwłocznie zacząć wspierać wszelkie inicjatywy przedsiębiorców mające na celu realizację potrzeb konsumentów w miejscach ich zamieszkania. Piwo, jako jeden z najbardziej popularnych napojów, jest jednocześnie jednym z niewielu produktów spożywczych, których koncesjonowany charakter wyklucza możliwość sprzedaży wysyłkowej czy sprzedaży na dowóz - czytamy w apelu.

Jak tłumaczy prezes Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych, w ten sposób, w sytuacji zamknięcia wszystkich lokali gastronomicznych, przedsiębiorcy zajmujący się sprzedażą piwa są najbardziej poszkodowaną grupą pozbawioną z dnia na dzień możliwości prowadzenia działalności gospodarczej.

- Kwestią służącą podobnym celom jest umożliwienie sprzedaży piwa przez internet, która jest od dawna pomijana przy kolejnych nowelizacjach ustawy o wychowaniu w trzeźwości, ustawy z początku lat 80., gdy o handlu przez internet z oczywistych względów nie mogło być mowy. Jest rzeczą niebywałą, żeby w nowoczesnym państwie, w 2020 roku, zasady handlu w jakiejkolwiek branży i jakichkolwiek kategorii produktowych regulowały przepisy ustawy liczącej sobie blisko 40 lat. Handel w sieci wkroczył chyba do wszystkich branż poza alkoholową. W dzisiejszych czasach nie ma najmniejszego problemu by sprzedaż piwa przez internet mogła odbywać się z poszanowaniem wszystkich przepisów prawa, tym bardziej niezrozumiały pozostaje upór państwa by tego kanału sprzedaży nie udostępnić podmiotom z branży alkoholowej - dodaje Marek Kamiński w apelu.

I przyznaje, że co więcej, nie ma problemów z zakupem piwa przez internet w sklepach internetowych prowadzonych poza Polską. Takie sklepy funkcjonują w wielu państwach i bez problemu dostarczają piwo do polskich domów. Tracą na tym polscy przedsiębiorcy zajmujący się zarówno sprzedażą, jak i produkcją piwa, gdyż oferta zagranicznych sklepów internetowych to zwykle piwa zagranicznych producentów.

- Jednym z głównych argumentów sądów przeciwko sprzedaży piwa przez internet jest rzekoma niemożność weryfikacji wieku przez osobę kupującą taki alkohol. Co ciekawe jest to bardzo łatwy do obalenia argument: w Polsce legalne jest prowadzenie tzw. zakładów wzajemnych (tzw. gry bukmacherskie), w tym w formie online. Ustawodawca w wymogach dotyczących zezwolenia na prowadzenie zakładów online zawarł jedynie wymóg, by to prowadzący zakłady zaprojektował i przedstawił zasady weryfikacji ukończenia 18 lat. Dlaczego podobnego rozwiązania nie można wprowadzić do sprzedaży online piwa? - pyta.

Biorąc pod uwagę wszystkie przedstawione powyżej argumenty oraz bieżącą sytuację rynkową,
Marek Kamiński apeluje o niezwłoczne dodanie możliwości prowadzenia sprzedaży online do obecnych zezwoleń oraz wprowadzenie nowego zezwolenia dającego możliwość prowadzenia sklepów
online bez istnienia sklepu fizycznego.