Pyszne.pl dla #GoGastro: Restauracjom teraz potrzeba obrotu



Anna Wrona/horecatrends.pl - 13 stycznia 2021 08:15


Poza wsparciem ze strony Rządu (dotyczącego m.in. postojowego, ZUS czy dofinansowania) jest wiele rzeczy, które możemy zrobić my – konsumenci i firmy. Restauracjom teraz najbardziej potrzeba obrotu. Powinniśmy składać jak najwięcej zamówień. Czy to z odbiorem osobistym czy z dostawą –  mówi Arkadiusz Krupicz, współzałożyciel Pyszne.pl.

HorecaTrends.pl: Przedłuża się okres zamknięcia restauracji dla gości. Nie wiadomo, ile to jeszcze potrwa. Jedyną możliwością jest zamawianie na wynos i w dostawie. Co ten okres oznacza dla Pyszne.pl? 

{film;19135}

Arkadiusz Krupicz, współzałożyciel i dyrektor zarządzający Pyszne.pl: Cały czas lockdownu jest bardzo trudny dla branży gastronomicznej, w szczególności dla restauracji. Dla samego Pyszne.pl ten okres był bardzo pracowity, jeżeli chodzi o zgłoszenia ze strony restauracji. W pierwszych dwóch miesiącach po zamknięciu restauracji otrzymaliśmy więcej zgłoszeń niż w całym 2019 roku. Wiedząc, jakie znaczenie dla restauracji mają zamówienia z dowozem, staraliśmy się jak najszybciej uruchamiać te restauracje. Przeorganizowaliśmy nasze operacje, zatrudniliśmy więcej ludzi, ostatecznie udało nam się zredukować czas uruchomienia restauracji do 5 dni. Był to bardzo pracowity okres dla nas.

W tym trudnym czasie bardzo liczą się wszelkie akcje wspomagające restauratorów. W ramach akcji #GoGastro staramy się takie akcje nagłaśniać. W jaki sposób jako Pyszne.pl staracie się pomóc?

Naszym głównym zadaniem jest łączenie konsumentów i restauracji, dostarczanie jak największej zamówień restauracjom. Tym bardziej w tym trudnym okresie lockdownu, kiedy było to dla restauracji krytyczne i często decydowało o tym, czy restauracja utrzyma się czy nie. Dlatego też w naszych działaniach koncentrowaliśmy się na tym, żeby tych zamówień jak najwięcej dostarczyć. Koncentrowaliśmy się na kampaniach marketingowych, na kampaniach telewizyjnych, outdorowych, na współpracach z influenserami. Robiliśmy wszystko po to, aby informować i edukować rynek, że restauracje są nadal otwarte. Mieliśmy też bezpośrednią odpowiedź na locdown: dla nowych restauracji przez okres 30 dni po aktywacji nie pobieraliśmy prowizji. Dla zamówień z odbiorem osobistym nie pobieraliśmy prowizji i dalej nie pobieramy. To, co zauważyliśmy i co było bardzo istotne dla restauracji, to wsparcie merytoryczne. Wynikało to z sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Wiele restauracji wcześniej organizowało dowóz i miało w tym doświadczenie. Inne lokale zostały niejako zmuszone do tego dowozu przez zamknięcie restauracji. One nie miały czasu, żeby nauczyć się, jak robić to efektywnie. We współpracy z horecatrends.pl i ekspertami rynku stworzyliśmy poradnik skutecznych dostaw, w którym dokładnie opisaliśmy, w jaki sposób robić dostawy (jak przygotować menu pod dostawy, w jakim obszarze dowozić i czym). Wszystko po to, aby wesprzeć restauracje w tym okresie.

Na jakie działania liczą teraz restauratorzy? Jakie głosy docierają do Was jako do agregatora rynku?

Poza wsparciem ze strony Rządu (dotyczącego m.in. postojowego, ZUS czy dofinansowania) jest wiele rzeczy, które możemy zrobić my – konsumenci i firmy. Restauracjom teraz najbardziej potrzeba obrotu. Powinniśmy więc składać jak najwięcej zamówień – czy to z odbiorem osobistym czy z dostawą. Firmy mogą finansować posiłki dla swoich pracowników czy kupować vouchery do wykorzystania przy zamówieniach z dostawą czy do wykorzystania po otwarciu restauracji. Wparcie jest potrzebne. Jako konsumenci musimy mieć świadomość, że restauracje są bardzo ważne dla atrakcyjności miast. Gdy nie będzie tych restauracji, do których chodziliśmy i z których zamawialiśmy jedzenie, atrakcyjność miast mocno spadnie. Możemy pomóc im, składając jak najwięcej zamówień i zachęcać do tego innych. Wszyscy czekamy na ponowne otwarcie restauracji