Partnerzy portalu
Glenfiddich: zmniejszona podaż limitowanych edycji whisky powoduje popyt Jakub Magnuszewski, ambasador marki Glenfiddich / fot. materiały prasowe

Glenfiddich: zmniejszona podaż limitowanych edycji whisky powoduje popyt

Autor: portalspozywczy.pl Data: 19 lutego 2021 14:21

– Z dostępnych raportów za 2019 rok wynika, że rośnie liczba zamożnych ludzi w Polsce i bardzo szybko rosła też sprzedaż alkoholi premium. Nie mamy jeszcze pełnych raportów za 2020 rok, ale ta sprzedaż nie spadała jakoś drastycznie w tym segmencie. Osoby zainteresowane tą kategorią są w stanie wydać więcej pieniędzy na konkretną whisky, żeby poczuć naprawdę dobre smaki – powiedział w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Jakub Magnuszewski, ambasador marki Glenfiddich.

W jakim stopniu leżakowanie w różnych beczkach, po wielu innych trunkach, wpływa na końcowy smak whisky?

Każda beczka jest zupełnie inna. Jeżeli whisky leżakowała w beczce po burbonie dostajemy takie aromaty jak: wanilia, toffi, słodycz typu crème brulee. Z kolei, jeśli whisky leżakuje w beczce po sherry jak np. sherry oloroso, to z jednej strony dostajemy takie aromaty jak suszone owoce np. śliwka kalifornijska, gruszki, a z drugiej strony trochę wytrawności, czyli przyprawy korzenne. Wybór beczek po rumie – a rumy zazwyczaj są słodszymi alkoholami – daje inny zestaw smaków jak np. wspomniane już crème brulee, ciastka maślane, czy owoce tropikalne, a nawet sorbet gruszkowy.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

Jak podawać tego typu whisky, żeby poczuć te wszystkie aromaty i smaki?

Nie ma jednej złotej zasady. Whisky pijemy, jak lubimy. Jeśli chodzi o takie proste zasady savoir-vivre, to w przypadku degustacji whisky najlepiej degustować ją w temperaturze pokojowej, na czysto, bez żadnych dodatków. Najlepiej w szkle degustacyjnym copita czy glencairn. Natomiast jeśli nie mamy szkła specjalistycznego, wystarczy niewielki kieliszek do wina. Kieliszek tulipanowy, czyli szerszy na dole i zwężający się ku górze, powoduje, że aromaty unoszą się nad samym kieliszkiem i łatwiej jest nam je wydobyć. Ewentualnie może być szklanka tak zwana whisky’ówka czyli old fashioned. Aczkolwiek przez to, że jest prosta lub zwężająca się w dół powoduje, że te aromaty uciekają na boki.

Kluczowe w degustacji whisky jest zbadanie jej koloru i gęstości. Należy spojrzeć, jak trunek wygląda i delikatnie zamieszać nim w kieliszku, co spowoduje, że alkohol osiądzie na wewnętrznej ściance szkła. Później sprawdzamy aromaty. W przypadku 21-letniej whisky Glenfiddich będzie to odrobina wanilii, gruszki, wspomniany wcześniej crème brulee, skórki pomarańczy, tropikalne owoce, skórka z banana czy ananas. Następnie sprawdzamy smak, czyli to, co pozostaje w ustach, posmak i finisz, czyli to, co zostaje w gardle na dłuższy czas. I wtedy możemy ocenić, czy dana whisky nam smakuje czy nie.

Ciężko powiedzieć, która whisky będzie lepsza, bo każdy z nas ma zupełnie inne gusta. Najwygodniej jest degustować samemu przy kilku podejściach do whisky i zapisywać uwagi lub ze znajomym zapisywać swoje wrażenia, a później to przedyskutować wspólnie. Natomiast jak wspomniałem wcześniej, nie ma specjalnego savoir-vivre, który mówiłby nam, że np. podawanie whisky na lodzie jest błędem. Whisky pijemy tak, jak chcemy, jak lubimy, jak najlepiej nam smakuje. Bo picie tego trunku ma nam sprawiać przyjemność. Jedyne co w przypadku savoir-vivre jest ważne, to że jeśli jesteśmy gdzieś w gościach, wypada pić whisky w taki sposób, jak serwuje i pije gospodarz.

Czy w czasie pandemii spadła sprzedaż produktów premium i super premium?

Z dostępnych raportów za 2019 rok wynika, że rośnie liczba zamożnych ludzi w Polsce i bardzo szybko rosła też sprzedaż alkoholi premium. Nie mamy jeszcze pełnych raportów za 2020 rok, ale ta sprzedaż nie spadała jakoś drastycznie w tym segmencie. Jeśli chodzi o pandemię, to trudniej nam było dotrzeć z produktem do ludzi, bo nie organizowaliśmy degustacji czy szkoleń na bieżąco. W tym momencie staramy się dotrzeć do ludzi online, jednak internet jest dla nas tutaj tylko narzędziem, które pozwala nam dotrzeć do nowych odbiorców, którzy wcześniej nie mogli się pojawiać na organizowanych przez nas degustacjach. Sprzedaż tego typu szkoleń online w pandemii nie spadała, a wręcz przeciwnie - był duży popyt na to.

SŁOWA KLUCZOWE

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz