Partnerzy portalu
Limpol: lockdown był wyzwaniem dla nas i naszych dystrybutorów Sead Stovrag, wiceprezes zarządu Limpol Sp. z o.o. i dyrektor handlowy do spraw gastronomii przyznaje, że lockdown był wyzwaniem /fot. materiały prasowe

Limpol: lockdown był wyzwaniem dla nas i naszych dystrybutorów

Autor: www.horecatrends.pl Data: 27 września 2021 14:56

- Skutki pandemii gastronomia będzie odczuwać jeszcze długo. Zaliczyłbym do nich przede wszystkim: brak wykwalifikowanych pracowników, mały ruch turystyczny i ciągłą niepewność. Mimo to jestem dobrej myśli -  mówi Sead Stovrag, wiceprezes zarządu Limpol Sp. z o.o. i dyrektor handlowy do spraw gastronomii.

- Pierwszy lockdown był dziwnym okresem i zupełnie nowym doświadczeniem zawodowym. Było to duże wyzwanie zarówno dla nas, jak i dla naszych dystrybutorów. Wszystko w łańcuchu dostaw było zachwiane. Najbardziej ucierpiały duże aglomeracje. Brak turystów drastycznie wstrząsnął sektorem HoReCa - wylicza

Obok działalności hoteli i branży inventowej gastronomia należała do tych sektorów gospodarki, w które COVID-19 uderzył najmocniej.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

- Dlatego właśnie gastronomię wspieraliśmy na wszelkie możliwe sposoby, wsłuchiwaliśmy się w jej potrzeby i natychmiast reagowaliśmy. Jako firma byliśmy przede wszystkim elastyczni. Odpowiadaliśmy pozytywnie na większość próśb od kontrahentów, w tym na prośby o prolongaty płatności lub zwroty. Działaliśmy w sposób instynktowny dla biznesu i staraliśmy się w każdym przypadku wychodzić naprzeciw oczekiwaniom naszych partnerów. Przygotowaliśmy też na restart gastronomii odpowiednie oferty i szerokie wsparcie– wylicza Sead Stovrag. - Patrząc na gastronomię, jestem pełen podziwu, jak szybko ludzie z nią związani nauczyli się skutecznie działać w lockdownie, poszukując alternatywnych sposobów na funkcjonowanie – dodaje.

- Teraz, po kolejnym otwarciu, widzimy, z jak wielkimi problemami musi się zmagać ta branża. Mimo to dane pokazują, że nie zeszła ze ścieżki wzrostu, którą podąża co najmniej od dekady. Liczba punktów gastronomicznych wyniosła 85,5 tys., co oznacza, że w 2020 roku rynek urósł o 2,6 proc. Trudno jeszcze dzisiaj wyrokować, czy jest to rozwój czy walka o przetrwanie restauratorów. Jedno jest pewne - wyraźnie widać ogromną wolę działania w sektorze – zapewnia wiceprezes spółki.

Limpol - kierunek rozwój 


Obecnie firma Limpol skupia się na rozszerzeniu działalności w tym sektorze.

- Zatrudniamy kolejnych pracowników, przygotowujemy odpowiednią strategię, wsłuchujemy się potrzeby odbiorców, czujnie obserwujemy trendy. Czynnie bierzemy udział w różnych wydarzeniach. W najbliższym czasie będziemy obecni na Kongresie Szefów Kuchni w Warszawie. Będzie to okazja do osobistego spotkania się z wieloma zaprzyjaźnionymi osobami z branży. Nasze produkty marki VERA, ale również produkty w markach producentów, z którymi współpracujemy cieszą się dużą popularnością. Regularnie poszerzamy portfolio o nowości poszukiwane na rynku - roślinne alternatywy dla mięsa, jak np. jackfruit, pulpy z owoców tropikalnych, azjatyckie sosy curry na bazie mleczka kokosowego – wylicza Sead Stovrag.

Limpol specjalizuje się w produktach kuchni świata. - Niebawem minie ćwierć wieku, odkąd jesteśmy obecni na rynku. Dzisiaj już we wszystkich kanałach dystrybucji. Z branżą  HoReCa zaczęliśmy współpracę w 2007 roku i od tego czasu dynamicznie ją rozwijamy. Stworzyliśmy specjalny subbrand naszej marki VERA - dedykowany specjalnie branży. VERA Gastronomia to linia produktów w dużych, ekonomicznych opakowaniach – mówi Sead Stovrag.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz