Partnerzy portalu
Pierwszy kw. 2022 jest stracony dla branży piwnej Pierwszy kw. 2022 jest stracony dla branży piwnej; fot. unsplash

Pierwszy kw. 2022 jest stracony dla branży piwnej

Autor: Jakub Szymanek Data: 06 czerwca 2022 15:02

Tylko w 2021 roku rynek piwa skurczył się w porównaniu do poprzedniego roku o milion hektolitrów. To wielkość sprzedaży typowego browaru regionalnego w Polsce – stwierdził Igor Tikhonov, prezes Kompanii Piwowarskiej.

Sprzedaż piwa

Jakub Szymanek, portalspozywczy.pl: Jak poinformował Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego, rynek piwa kurczy się i notuje najgorsze wyniki od 10 lat. Jak Pan to ocenia?

Igor Tikhonov, prezes Kompanii Piwowarskiej: Rzeczywiście, w 2021 rynek piwa zanotował spadek kolejny rok z rzędu. Potwierdzają to nasze dane wewnętrzne, a także zewnętrzne jak raport opublikowany przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Konsumpcja piwa na głowę mieszkańca spadła z 99 w 2018 roku do 93,6 litrów w 2020 roku. Tylko w 2021 roku rynek piwa skurczył się w porównaniu do poprzedniego roku o milion hektolitrów. To wielkość sprzedaży typowego browaru regionalnego w Polsce. To obrazuje skalę spadku sprzedaży.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

Jakie są przyczyny tak dużego spadku sprzedaży piwa?

Przyczyn jest kilka. Jedną z nich są podwyżki podatku akcyzowego. W 2020 roku rząd podniósł akcyzę o 10 proc. W 2021 weszła w życie opłata cukrowa, która objęła piwa bezalkoholowe. Na początku tego roku weszła kolejna, 10 proc. podwyżka akcyzy na piwa alkoholowe, a w planach są kolejne podwyżki o 5 proc. na następne 5 lat. To spowoduje, że akcyza w sumie wzrośnie o 50 proc., co przekłada się na wyższą cenę piwa, którą ostatecznie odczuwają konsumenci.

Rozumiemy potrzeby rządu i budżetu, natomiast trzeba patrzeć, na ile jest to konstruktywne i przekłada się na wzrost przychodów. W 2020 roku akcyza wzrosła o 10 proc., ale wpływy z niej wzrosły o 5 proc., o czym poinformowało Ministerstwo Finansów.

Kolejnym powodem takiej sytuacji na rynku piwa jest pandemia, która zamknęła sektor HoReCa i wyeliminowała wydarzenia sportowe, rozrywkowe i spotkania towarzyskie, podczas których pije się piwo. Te okazje stracili konsumenci i sektor piwny. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że przywrócenie życia towarzyskiego po dwóch latach przerwy, nie spowoduje natychmiastowej zmiany zachowań konsumentów. Potrzeba czasu, żeby je odbudować do takiego stanu jak przed pandemią. Również wojna w Ukrainie wpłynęła na zachowania i nastroje konsumenckie. Tak że pierwszy kwartał tego roku jest dla branży piwnej stracony.

Reasumując, są segmenty jak np. piwa premium, specjalności i piwa bezalkoholowe, które w tym okresie rosły, ale lagery i pozostały rynek piwa potrzebują stabilności i czasu, żeby się odbudować. Nie nastąpi to w ciągu miesiąca czy dwóch, zwłaszcza, że są też inne czynniki, jak choćby pogoda, które mogą mieć negatywny wpływ.

Więcej na portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz