Partnerzy portalu
Spomlek / Bursztynowa Bistro: restauracja zmienia nasze spojrzenie na gastronomię (wideo) Wiosną tego roku Spomlek otworzył własny lokal Bursztynowa Bistro, fot. PTWP

Spomlek / Bursztynowa Bistro: restauracja zmienia nasze spojrzenie na gastronomię (wideo)

Autor: portalspozywczy.pl Data: 06 października 2020 17:26

Wiosną tego roku Spomlek otworzył własny lokal Bursztynowa Bistro. Miejsce, w którym główną rolę w menu gra ser, w każdej postaci, także w formie deserów – Większość z nas w ogóle nie jest w stanie wyobrazić sobie, że ser może być dodatkiem do słodkiej potrawy, jak np. do lodów, makaroników, tortów, tiramisu z serem. Dla ludzi na pierwszy rzut oka to jest niebywałe połącznie, a później jak spróbują, okazuję się, że jest to dobre – powiedziała w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Emilia Pożarowszczyk, dyrektor marketingu i PR Spółdzielni Mleczarskiej Spomlek.

Spomlek zdecydował się na otwarcie własnego lokalu? Skąd pomysł na taki koncept?

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

Emilia Pożarowszczyk, dyrektor marketingu i PR Spółdzielni Mleczarskiej Spomlek: Historia ta w zasadzie zaczęła się 20 lat temu, kiedy to pierwszy ser długodojrzewąjący, polski ser „Bursztyn”, wszedł na rynek. Ponieważ zmieniamy się jako konsumenci, zmieniają się nasze przyzwyczajenia i gusta, to i sery długodojrzewające muszą w inny sposób niż sery śniadaniowe docierać do głów konsumentów. Oprócz tego, że można nasze sery kupić w standardowych sklepach, w kanale nowoczesnym, w dyskontach, to zobaczyliśmy, że zaistnieć z taką kategorią niszową możemy poprzez restauracje.

Tak zaczęła się nasza współpraca z restauracjami, a z tego wynikły wnioski, że konsument potrzebuje inspiracji i wiedzy, co można zrobić z serem długodojrzewającym. Stad pomysł, żeby powstało takie miejsce, gdzie można sprzedawać starsze wersje, mniej popularne, których nie jesteśmy w stanie sprzedawać przez ekspedienta, bo on nie opowie np. dlaczego tam są kryształki, nie powie, co to oznacza, że to 24 miesiące, do czego użyć. A w tym miejscu mamy szeroką paletę możliwości. Pokazujemy, z czym łączyć, w deserach, na słodko, na słono i jeszcze możemy o tych serach opowiadać, co jest dla nas takim niestandardowym kanałem promocji.

Dlaczego Bursztynowa Bistro?

Nie mogło być inaczej. Ta restauracja, bistro nazywa się Bursztynowa, ponieważ nawiązuje do naszego pierwszego i najlepiej sprzedającego się sera „Bursztyn”.

Jak ocenia Pani sektor HoReCa?

Na pewno zmienił się on w ostatnim czasie. I to doświadczenie, które mamy tutaj, zupełnie inne, od drugiej strony, nie jako sprzedawca sera, a właściciel restauracji zmienia nasze spojrzenie na całą gastronomię. I niestety pandemia też je zmieniła.

Zaczęliśmy współpracować z sektorem HoReCa na długo przed pandemią i świetnie się ta współpraca rozwija, zwłaszcza jeśli chodzi o sery długodojrzewające. Natomiast moment, kiedy nastąpił lockdown, wprowadził i producentów w trudny okres współpracy, i niestety też restauracje. Wiele z tych restauracji nie otworzyło się jeszcze po pandemii i nie otworzy się. Wiele jeszcze balansuje na krawędzi, korzysta z tarczy, ze wsparcia, ale też ich istnienie jest pod znakiem zapytania.

Dzisiaj częściej sprzedają się dania obiadowe, rodzinne. Mniej sprzedają się krewetki, dobra luksusowe. Dzisiaj wydajemy bardziej rozsądnie, przychodzimy rzadziej, przychodzi nas mniej. A my jako Spomlek, ale też i inni producenci nabiału i nie tylko, odczuwamy, że te ilości sprzedawanych produktów nie są takie jak kiedyś. Ten sektor znajduje się w bardzo ciężkiej sytuacji, a jego losy są zależne od tego, czy ten strach, który mamy w głowie dzisiaj jako konsumenci, czy on trochę minie. Jak będzie rozwijać się epidemia i obostrzenia ze strony rządu.

Czytaj więcej: portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz