Partnerzy portalu
30 tys. zł kary z Sanepidu dla restauracji U Trzech Braci 30 tys. zł kary dla restauracji U Trzech Braci

30 tys. zł kary z Sanepidu dla restauracji U Trzech Braci

Autor: PAP Data: 18 lutego 2021 13:42

Sanepid nałożył karę w wysokości 30 tys. zł. na właściciela restauracji w Cieszynie, którą - pomimo obostrzeń związanych z COVID-19 - otworzył on w styczniu w trybie stacjonarnym. Przedsiębiorca w lokalnych mediach zadeklarował, że nie podda się karze.

Właściciel restauracji opublikował decyzję Sanepidu, opatrzoną datą 12 lutego, na facebookowym profilu lokalu. Wskazano w niej, że kara administracyjna została nałożona za "niedostosowanie się do obowiązku czasowego ograniczenia prowadzenia działalności polegającej na przygotowaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu".

Służby epidemiologiczne wskazały w uzasadnieniu, że codzienne kontrole lokalu - od 8 do 18 stycznia - potwierdzały, iż jest on otwarty dla gości w trybie stacjonarnym. Notatki policjantów wskazywały, że posiłki do konsumpcji były podawane gościom do stołów.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Zdaniem Sanepidu, przedsiębiorca nie zastosował się do obowiązujących obostrzeń. Jako podstawę przywołał rozporządzenia rządowe dotyczące wprowadzenia stanu epidemii i zachowania się w jego trakcie. Wynika z nich, że restauracja mogła wydawać posiłki i napoje jedynie na wynos lub dostarczając je do klienta.

Sprawę prowadzi powiatowy Sanepid w Cieszynie.

Decyzja otrzymała rygor natychmiastowego wykonania. Przysługuje od niej odwołanie do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach. Nie wstrzymuje to jednak obowiązku zapłaty. Właściciel może wystąpić o wstrzymanie rygoru natychmiastowego wykonania kary.

Lokalny portal informacyjny beskidzka24.pl, powołując się na słowa właściciela restauracji, podał w czwartek, że nie zamierza płacić kary.

"Jak wyjaśniał w wywiadzie dla naszego portalu, jego zdaniem prawo stoi po jego stronie. W Polsce bowiem nie został wprowadzony stan wyjątkowy. Obostrzenia wprowadzane są jedynie na podstawie rozporządzeń rządowych. W jego opinii kłóci się to z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. Restaurator powołuje się przy tym na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu. Ten orzekł w sprawie fryzjera, ukaranego za ostrzyżenie klienta, że Sanepid nie może nakładać kar na podstawie tylko rządowego rozporządzenia. Dlatego przedsiębiorca liczy, że podobny wyrok zapadnie także w jego sprawie" - podał portal.

Właściciel restauracji zorganizował już publiczną zbiórkę, której celem jest zgromadzenie funduszy na - jak wskazał - pomoc prawną. Limit został wyznaczony na 30 tys. zł. Dotychczas zebrana została połowa tej kwoty.

Restauracja jest jedną z pierwszych otwartych placówek gastronomicznych w trybie stacjonarnym.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz