Partnerzy portalu
8 na 10 restauracji i hoteli z coraz większymi problemami finansowymi. Będą upadłości? fot. shutterstock.com

8 na 10 restauracji i hoteli z coraz większymi problemami finansowymi. Będą upadłości?

Autor: www.horecatrends.pl Data: 05 maja 2020 12:07

81 proc. restauratorów i hotelarzy obawia się mniejszej liczby klientów. A w związku z tym, że płynność finansowa jest uzależniona od codziennego napływu gości, aż 82,5 proc. przedstawicieli HoReCa spodziewa się większych trudności w regulowaniu codziennych zobowiązań. A to, jak podkreślają przedstawiciele EFL, krótka droga do ogłoszenia upadłości firmy.

– HoReCa to sektor dla którego skutki uboczne epidemii COVID-19 mogą okazać się najbardziej dotkliwe. Zdecydowana większość restauracji, kawiarni, barów, hoteli czy pensjonatów nie może normalnie funkcjonować już niemal dwa miesiące. I choć powolne odmrażanie gospodarki 4 maja objęło właśnie część tych podmiotów, to jednak tylko w ograniczonym zakresie. A przecież płynność finansowa HoReCa w zdecydowanej większości jest uzależniona od codziennych odwiedzin gości. Jeśli właściciel lokalu nie wypracował we wcześniejszych miesiącach i latach odpowiednich zapasów finansowych, a w dodatku ma zaległości w fakturach i bieżących opłatach na rzecz dostawców, jego los może stać pod znakiem zapytania. A jak wynika z badania, ponad 80 proc. przedstawicieli sektora prognozuje gorszą płynność finansową w najbliższych miesiącach. A gdy tej zdolności do regulowania zobowiązań nie będzie, przedsiębiorcy bardzo często nie pozostaje nic innego, jak zwolnienie pracowników i zamknięcie biznesu – zwraca uwagę Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL.

Z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że firmy leasingowe w I kwartale br. sfinansowały sprzęt gastronomiczny o wartości 63,3 mln zł, co oznacza niemal taki sam wynik jak rok wcześniej (I kwartał 2018 – 63,2 mln zł). Choć nie widać tutaj spadku finansowania, przedstawiciele EFL spodziewają się go w II kwartale br.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– Styczeń i luty były miesiącami, w których nie znaliśmy jeszcze koronawirusa i nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, co czeka nas za kilka tygodni. Dopiero od marca przedsiębiorcy wstrzymywali się z inwestycjami, które wcześniej planowali. I to dotyczy większości sektorów, nie tylko HoReCa. Stąd wyniki za II kwartał pokażą skalę spowolnienia gospodarczego, jakie przysporzył nam COVID-19 – dodaje Radosław Woźniak.

Subindeks branżowy Barometru EFL dla sektora HoReCa na II kwartał br. wyniósł tylko 28,6 pkt. Jest to, obok sektora usług, najsłabszy wynik w tym pomiarze. Jednocześnie wartość odczytu jest aż o 24,9 pkt. niższa niż kwartał wcześniej. W przypadku trzech z czterech badanych obszarów widać przewagę pesymistów nad optymistami. Najgorzej jest ze sprzedażą. Ponad 81 proc. hoteli, restauracji i firm cateringowych prognozuje spadek zamówień od kwietnia do czerwca br., podczas gdy tylko nieco ponad 3 proc. liczy na wzrost obrotów. To nie pozostanie bez wpływu na płynność finansową, której pogorszenia spodziewa się podobny odsetek przedsiębiorstw – 82,5 proc. Również inwestycje staną w miejscu – 44 proc. zapytanych planuje mniej inwestować niż kwartał wcześniej, a tylko 12 proc. więcej.

Wartość głównego indeksu Barometru EFL wyniosła w II kwartale 2020 roku 32,5 pkt. Osiągnięty poziom jest o 17,4 pkt. niższy niż w pierwszym kwartale tego roku i jednocześnie najniższy od początku realizacji badania (od stycznia 2015 roku).

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz