Partnerzy portalu
Amuse-bouche. Szefowie kuchni o tym, co serwować, aby zaostrzyć apetyt gości - Uważam, że cały urok amuse-bouche zamknięty jest w jego prostocie - mówi Michał Międzybrodzki, szef kuchni restauracji MONO Pâtisserie&Bistro w Bielsku-Białej. Fot. Materiały prasowe

Amuse-bouche. Szefowie kuchni o tym, co serwować, aby zaostrzyć apetyt gości

Autor: KG/horecatrends Data: 13 lipca 2022 09:15

Amuse-bouche to małe dzieło sztuki na maksymalnie trzy kęsy, które rozpoczyna kolację i stanowi preludium do kulinarnej uczty. To również pokaz umiejętności szefa kuchni, niespodzianka, na którą warto czekać. Amuse-bouche jest również bohaterem letniej edycji Dining Weeka, który trwa do 31 lipca.

Tradycja podawania amuse-bouche narodziła się we Francji, ale jest już obecna w
większości najlepszych restauracji na świecie. Szefowie kuchni prześcigają się w tworzeniu pomysłowych, autorskich przepisów na oryginalne przekąski, które potrafią zmieniać nawet kilka razy w ciągu dnia!

Jak zaznacza Viacheslav Puha, szef kuchni z Restauracji Stadionova w Tychach, amuse-bouche to mała, lekka przekąska, która koniecznie musi cieszyć oko
gościa.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Ten niewielki prezent od szefa kuchni powinien być intensywny i przyjemny w smaku, aby jak najmocniej pobudzić kubki smakowe oraz apetyt przed podaniem dań głównych - podkreśla Viacheslav Puha. 

- Amuse–bouche powinien zawierać w minimalistycznej formie to wszystko, czym może w danym czasie (sezonowość) i w danym miejscu poszczycić się szef kuchni oraz restauracja, pamiętając jednocześnie o tym, iż ta mała przekąska ma zadziałać, jak klucz otwierający doznania kulinarne. Wykorzystanie świeżych ziół takich jak bazylia, czarnuszka, kozieradka z pewnością zachęcą do odkrywania kulinarnego świata. Autorskie sery, konfitura z włoskiej figi, dodatek kozieradki czy czarnuszki, świeże kwiaty bazylii to wspaniały początek kulinarnej przygody - dodaje Aleksander Drost ze śląskiej restauracji ORSO.

Michał Międzybrodzki, szef kuchni restauracji MONO Pâtisserie&Bistro w Bielsku-Białej uważa, że cały urok amuse-bouche zamknięty jest w jego prostocie.

- Wybieram lekko słone, często pikantne nuty, które delikatnie pobudzają kubki smakowe, idealnie nastrajając na nadchodzące kulinarne doznania - mówi Michał Międzybrodzki. 

Andera Camastra, szef kuchni restauracji Nuta zwraca uwagę, że amuse-bouche musi być ściśle związany z menu, które poprzedza.

- Jeżeli przygotowuję menu polskie z twistami włoskimi naturalnym jest, że podam czekadełko nawiązujące do tych dwóch kuchni. Zaserwowanie czegoś tradycyjnego np. z kuchni RPA nie miałoby sensu i uzasadnionego połączenia. Może być inspirowane kuchnią południowoafrykańską, ale musi w jakiś sposób być związana z terytorium, na którym mieszkam i moim dziedzictwem - mówi Andrea Camastra. 

A jakie smaki poleca Tomasz Łagowski z Belvedere Łazienki Królewskie?

- Amuse-bouche powinno być wyrazistym i zarazem lekkim akcentem, która ma wprowadzić gości do głównej części jaką jest menu degustacyjne - podkreśla Tomasz Łagowski. - Najlepiej serwować lekkie i wyraziste smaki, które w dużej mierze mają za zadanie orzeźwić nasze kubki smakowe, takie jak ostrygi, kawior, ale też ceviche ze sporą ilością limonki. Świetnie sprawdzą się też owoce takie jak papaja, mango z odrobiną imbiru i wina musującego.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz