Bursztynowa Bistro: teraz jest czas, by nas poznali (wywiad)



JS/horecatrends.pl - 10 czerwca 2021 12:49


Otwarcie restauracji w szczycie epidemii to jednak wyzwanie, którego wolelibyśmy nie doświadczać. Stanąwszy przed faktem: „nikt nas nie zna” i „jedzenie tylko w wersji na wynos” postanowiliśmy zmienić punkt pierwszy: teraz jest czas, by nas poznali – powiedziała Emilia Pożarowszczyk, dyrektor marketingu i PR Spółdzielni Mleczarskiej Spomlek.

Mamy ponownie otwarte restauracje. Natomiast chciałbym jeszcze cofnąć się do lockdownu, kiedy to Państwo otworzyli swój lokal.  Jak Bursztynowa Bistro radziła sobie w tym czasie?

Otwarcie restauracji w szczycie epidemii to jednak wyzwanie, którego wolelibyśmy nie doświadczać. Stanąwszy przed faktem: „nikt nas nie zna” i  „jedzenie tylko w wersji na wynos” postanowiliśmy zmienić punkt pierwszy: teraz jest czas, by nas poznali. Czas ten wykorzystaliśmy na gromadzenie potencjału marketingowego. Lokal powstał, by wspierać znaną markę serów długodojrzewających, zatem w pandemii do naszego lokalu przychodziły dziesiątki znanych gwiazd polskiej muzyki. Wszystko to za sprawą Kino Polska Muzyka i programu Wyznania Gwiazd, których całe gro zostało nagrane w restauracji Bursztynowa. Cały projekt spięty jest hasłem z SERcem do muzyki, którego patronem jest marka Skarby Serowara.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Druga aktywność w lockdownie to pomaganie innym. W tym trudnym czasie dostarczaliśmy posiłki do szpitali, wspieraliśmy medyków. W realizacji tego celu pomogły nam też firmy współpracujące z SM Spomlek, którym serdecznie dziękujemy. Do akcji przyłączali się też nasi pracownicy, szkoły, uczniowie. Każdy mógł kupić obiad dla medyka. To bardzo dobry projekt, gdyż jego efektem jest dziś bardzo dobra opinia restauracji. Przybywa nam też klientów, również tych zamawiających catering, w tym do szpitali i na imprezy okolicznościowe. Jednym słowem, dobro powraca.

Co było największym wyzwaniem w tym czasie, z czym musieli się Państwo zmierzyć?

Z całą pewnością troską byli nasi pracownicy, postanowiliśmy, że nie możemy w żadnym wypadku dopuścić do zwolnień. Pracownicy zresztą bardzo lojalni, świetna ekipa, sami do tej pory wychodzą z wieloma pomysłami. Wszystko w lockdownie działa inaczej, problemami były pozwolenia, by uruchomić choćby ogródek, zamontować markizę. Urzędy, niemal zamknięte na petentów, były dość trudno dostępne. Wejście na rynek dowozów, gdy zaczyna się w gastronomii, to bardzo trudne. Dowozy nas niestety nie są w stanie utrzymać na powierzchni. Uruchomiliśmy aktywnie część delikatesową i sprzedaż serów oraz dodatków do serów, a także sprzedaż tych smakołyków przez internet. Sery długodojrzewajace w limitowanych, nawet 24 miesięcznych wersjach, dostępne są też na Allegro.

Czy sprzedawanie produktów w detalu jak np. ser czy inne przetwory, które posiadają Państwo w swojej ofercie w jakiś sposób rekompensowało zamknięcie restauracji dla gości?

To bardzo dobre pytanie. Gdy ulice pustoszeją, trudno jest liczyć na przechodniów, którzy przyjdą na Nowy Świat, by kupić cokolwiek. Był moment w czasie tej pandemii, gdy zamknięto ludzi w domach, na ulicę po prostu nie było po co wychodzić. To był najtrudniejszy czas dla nas. W cieplejszych miesiącach sprzedaż serów, masła, konfitur jest dla nas dodatkowym przychodem i chcemy to rozwijać. Dużym zainteresowaniem cieszą się zestawy upominkowe z nalewkami, winami, kajmakiem.

Czy udało się Państwu otrzymać wsparcie finansowe ze strony rządu?

Niestety wsparcie rządowe nie obejmuje nowo otwartych restauracji z prostego powodu. Nie mięliśmy historii obrotów, zatem nie mogliśmy dowieść strat z tytułu pandemii. Niestety zostawiono nas i wielu restauratorów, którzy przed pandemią nie działali minimum roku, na samych siebie.

Na szczęście już restauracje mogą działać. Jak wyglądały te pierwsze tygodnie po otwarciu Bursztynowej?

Widzimy po pierwszych tygodniach tęsknotę za spotkaniami w gronie znajomych. Bardzo dobrze sprzedają  się nam deski serów z serem Bursztyn 24 miesiące oraz wina i nalewki. Ludzie pragną biesiadować, a sery są naprawdę świetnym pretekstem, by zwolnić i delektować się czasem w miłym towarzystwie.