Partnerzy portalu
Czego brakuje na rynku gastronomicznym w Polsce? Daniel Pawełek w rozmowie na kanale ''Zaprojektuj Swoje Życie'' opowiadał o swojej karierze w gastronomii oraz o tym, co go motywuje. Fot. Zaprojektuj Swoje Życie/Fb

Czego brakuje na rynku gastronomicznym w Polsce?

Autor: Katarzyna Gubała Data: 05 stycznia 2022 08:30

Czego brakuje na rynku gastronomicznym w Polsce? - Często dostaję to pytanie. Nie widzę czegoś takiego, czego tutaj aż tak brakuje, że to musi tutaj być. Szczególnie w Warszawie - mówi Daniel Pawełek, restaurator, właściciele Butchery&Wine.

- Jeżeli chcemy zjeść dobre tajskie, chińskie, azjatyckie, gruzińskie jedzenie, to te wszystkie rzeczy tutaj są. Oczywiście możemy mnożyć przykłady z Nowego Jorku, Londynu, Barcelony - z takich kulinarnych hubów, gdzie te rzeczy lepsze, ale mamy podstawy i może jest jakiś powód, dlaczego na przykład tutaj nie mamy hinduskich restauracji z gwiazdką, których mi na przykład brakuje - powiedział Daniel Pawełek. 

Wskazał, że coraz chętniej jemy udon i ramen, ale nie tylko.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Pojawia się kuchnia jerozolimska na dobrym poziomie. Kebaby stają się lepsze, przemyślane, zdrowsze, oparte na lepszych składnikach - wyliczał w wywiadzie na kanale ''Zaprojektuj swoje życie'' na YouTube. 

W rozmowie ''Smak sukcesu - jak dzięki ciężkiej pracy i pasji Daniel Pawełek podbił rynek restauracyjny'' restaurator opowiada o tym, jak trafił do gastronomii, o pracy w londyńskich lokalach, o tym, jak powstawały jego restauracje m.in. Butchery&Wine oraz o tym, co go napędza, motywuje i interesuje. 

Piszmy do restauracji

Zapytany o to, co chciałby, żeby widzowie ''Zaprojektuj...'' zapamiętali z tego półtoragodzinnego wywiadu, Daniel Pawełek odpowiedział:

- Pamiętajcie przede wszystkim, żeby chodzić do restauracji. Żeby wybierać dobre restauracje. Żeby zadawać pytania tym restauracjom, kelnerom, szefom kuchni: co robią, dlaczego to robią, skąd mają produkty. Żeby uczestniczyć w tym procesie stawania się lepszymi restauracjami i lepszymi ludźmi.

I dodał: - Chciałbym, żeby wszyscy tak radośnie chodzili do restauracji. Teraz są ciężkie czasy w gastronomii, mamy mniej pracowników - więc miejmy wyrozumiałość i pogodę ducha. (...) piszmy, jeżeli coś nam nie pasuje. Zawsze wszystkich namawiam, żeby pisali do restauracji. My naprawdę tego też potrzebujemy. Piszcie dobrze, piszcie źle, ale piszcie, bo ja jest dobrze, to dzielę się tym z pracownikami i to sprawia wielką przyjemność, a jak jest źle,  to wykorzystuję do tego, żeby się uczyć i nie powtarzać tych błędów. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz