Czy Polacy chętnie wrócili do restauracji po lockdownie? (analiza)



horecatrends.pl/informacja prasowa - 29 czerwca 2021 09:42


Z końcem kwietnia rząd podjął decyzję o częściowym zniesieniu obostrzeń dla gastronomii. Od 15 maja zaczęły działać ogródki, a 28 maja nastąpiło pełne otwarcie. Jak to przełożyło się na odwiedziny w lokalach?

Analiza przeprowadzona przez placeme w oparciu o dane lokalizacyjne z telefonów komórkowych, na próbie 3 mln urządzeń w okresie od stycznia 2020 do czerwca 2021 roku przynosi twarde dane o ruchu w lokalach gastronomicznych.

Marzec 2020: spadek tuż przed lockdownem - na wynos i w dostawie opcjami dla lokali

W drugim tygodniu marca 2020 - czyli na tydzień przed zamknięciem restauracji - ruch spadł o niecałe 30 proc., co zapewne wynikało z obawy przed COVID-19. Od 15 marca, w związku z ogłoszeniem lockdownu, restauracje pozostają zamknięte, a sprzedaż możliwa jest jedynie w formule dostawy lub na wynos. W tym okresie w wielu miastach ruszają akcje pomocy sąsiedzkiej skierowanej do małych gastronomii - by pomóc im przetrwać ten trudny czas. Sytuacja utrzymuje się do 18 maja, kiedy mimo częściowego otwarcia gastronomii wielkość ruchu nie wraca do poziomu sprzed lockdownu, nadal jest o 5 proc. niższa.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Maj 2020: puby najbardziej, fast-foody najmniej poszkodowane

W pierwszym tygodniu poluzowania obostrzeń (18-24 maja), jak wynika z raportu placeme, najbardziej widoczny spadek odwiedzalności odnotowały puby. Ruch spadł o 43 proc. w stosunku do miesięcy styczeń - luty. Niewiele mniej, bo o 34 proc. zmalał ruch w kawiarniach i restauracjach.

- Nałożone restrykcje w związku z sytuacją epidemiologiczną nie sprzyjały spotkaniom towarzyskim. Co więcej - wiele przedsiębiorstw zdecydowało także o przejściu na system pracy zdalnej lub hybrydowej - więc spadła także liczba okazji by wyjść z domu - wyjaśnia Weronika Czaplewska z placeme, firmy specjalizującej się w usługach typu location intelligence. W przypadku fast-foodów wielkość ruchu zmalała tylko o ¼. Można powiedzieć, że tego typu placówki najsprawniej dostosowały się do nowych okoliczności - wiele z nich od zawsze działa w formule dostaw lub drive-thru.

Biorąc pod uwagę lokalizację punktów gastronomicznych - najwięcej - bo 37 proc. - straciły lokale w dużych miastach.

Maj 2021: kawiarnie z najszybszym odbiciem

15 maja 2021 roku otwarte zostały ogródki gastronomiczne, a dwa tygodnie później - także lokale, co zdecydowanie wpłynęło na zwiększenie liczby odwiedzających restauracje, puby czy kawiarnie. Te ostatnie zyskały najwięcej - ruch wzrósł o niemal 30 proc. w dniach 28.05-03.06 w porównaniu do tygodnia 15-21.05.

- Wygląda na to, że konsumenci najbardziej tęsknili za kawą. Dodatkowo zmianom w obostrzeniach sprzyjała dobra pogoda, co zachęcało do spędzania czasu poza domem - mówi Weronika Czaplewska. Ponadto skok w ruchu wynika również z udostępnienia odwiedzającym także powierzchni wewnątrz lokali, co siłą rzeczy pozwoliło placówkom przyjąć więcej gości, a tym samym zwiększyć swój dochód - dodaje ekspertka placeme.

Najbardziej widoczny wzrost odwiedzin, bo o ponad 16 proc., odnotowały we wspomnianym przedziale czasowym lokale w dużych miastach.

Łączny ruch z 250 analizowanych punktów gastronomicznych) wzrósł o 38 proc. w porównywanym okresie (weekend 15-16 maja 2021 do pierwszego weekendu po I fali COVID-19 - 23-24 maja 2020).

- Widoczne jest zmniejszenie obaw związanych z wychodzeniem z domu i gotowość do spędzania czasu w towarzystwie innych. Ciekawe jest to, że mieszkańcy chętniej odwiedzali miejsca, w których sąsiedztwie nie było innych lokali. Mniej licznie z kolei pojawiali się w zagłębiach gastronomicznych skupiających ich kilka - wyjaśnia ekspertka placeme. A gdy porównaliśmy kilka weekendów otwartych dla konsumentów - okazało się, że najwięcej odwiedzin w lokalach miało miejsce w piątki, a najmniej w niedziele - dodaje Czaplewska.

Czerwiec 2021: powolna regeneracja gastronomii

Ruch w restauracjach w IV tygodniu maja 2021 roku wzrósł o ponad 7 proc., a pierwszy tydzień czerwca przyniósł aż 25,2 proc. więcej odwiedzających w stosunku do poprzedniego tygodnia.

- Z danych, które zebraliśmy wynika, że ruch w gastronomii rośnie, jednak nadal nie wrócił do poziomu sprzed pandemii - mówi ekspertka placeme.