Partnerzy portalu
Czy to czas na inwestowanie w gastronomię? Emil Hołubiczko: To nie pieniądze są dziś problemem Restauracja Luktung otworzyła się w czerwcu przy Rynek Podgórski 11 w Krakowie. Fot. Katarzyna Gubała/PTWP

Czy to czas na inwestowanie w gastronomię? Emil Hołubiczko: To nie pieniądze są dziś problemem

Autor: Katarzyna Gubała Data: 05 listopada 2022 13:15

- Przed pandemią, w 2019 roku wszystko albo prawie wszystko żarło. Ktoś powiedział, że to była Bonanza - mówi Emil Hołubiczko, krakowski restaurator związany m.in. z lokalami Międzymiastowa, Bubble Toast i Molám. A czy dziś warto inwestować w gastronomię?

Emil Hołubiczko, krakowski restaurator związany z lokalami Międzymiastowa, Bubble Toast, Molám Thai Canteen & Bar, Prozak 2.0, Luktung wskazuje, że główną bolączką branży gastronomicznej jest obecnie wzrost kosztów, a głównym wyzwaniem jest optymalizacja.

- Spotykamy się z podwyżkami z każdej strony - od mediów po ceny surowców, podwyżki wynikające z płac itd. My jako osoby, które tworzą restaurację, które poruszają się w szeroko rozumianej gastronomii muszą dbać przede wszystkim o to, żeby te koszty nie były wyższe niż obroty czy dochody - mówi Emil Hołubiczko.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

To jest szansa dla wielu przedsiębiorców

Znany krakowski restaurator dodaje, że z drugiej strony obecna sytuacja jest też pewną szansą dla wielu przedsiębiorców.

- Sytuacja zmusza ich do optymalizacji, gdzie przed pandemią wydaje mi się, że czasem to była trochę jazda bez trzymanki i nie wszyscy zwracali na to uwagę, bo jak jest dobrze, to jest dobrze. Pojawia się szansa dla ludzi, którzy mają odpowiednie zaplecze finansowe i mogą w tym momencie inwestować - mimo że niektórzy pewnie uznają, że nie jest to dobry moment na inwestycje - wskazuje.

Emil Hołubiczko zauważa, że ‘’niestety bądź stety’’ na rynku zaczną się pojawiać możliwości przejęcia niektórych lokali - często za kwotę ‘’nie do końca rynkową’’ - tworzą się więc okazje, by móc rozwijać swoje działalności.

Czy to dobry czas, żeby otwierać lokale?

- W tym roku otworzyliśmy jeden lokal - restaurację Luktung. Otworzyła się w miejscu po dawnym lokalu, który się zamknął, więc myśmy trochę wykorzystali tę szansę - mówi Hołubiczko.

Czytaj więcej Luktung to nowy lokal właściciela Molám. Działa na krakowskim Podgórzu

W jego opinii, w obecnej sytuacji poduszka finansowa, którą powinno się posiadać powinna być większa niż do tej pory.

- Rosnące koszty i wszystko co się dzieje dookoła: sytuacja geopolityczna, sytuacja na Ukrainie, sytuacja z rynkiem mediów itd. Powodują, że jakieś dodatkowe tąpnięcie na rynku może spowodować, że bez tej poduszki będzie bardzo ciężko - podkreśla.

Sporo ludzi ma pieniądze i chce inwestować, również w gastronomię

Według Emila Hołubiczko to nie pieniądze są dziś problemem.

- Jest masę ludzi, którzy mają kapitał i chcą inwestować. Najważniejszy jest pomysł. Uważam, że rynek gastronomiczny w Polsce ma nadal dużą przestrzeń na rozwój. Jeżeli ma się odpowiedni pomysł, to jest większa szansa na to, że on się powiedzie. Wszystko zależy od tego jaki jest pomysł i czy ma się do tego odpowiedni zespół, z którym można to zrealizować - mówi restaurator. 

I podsumowuje: - Przed pandemią, w 2019 roku wszystko albo prawie wszystko żarło. Ktoś powiedział, że to była Bonanza. Natomiast w tym momencie jest tak, że trzeba być ostrożnym, ale jeżeli ktoś ma dobry pomysł, dobry produkt, dobrych ludzi to prawdopodobnie jego inwestycja wypali.

*** Wypowiedzi zostały zanotowane podczas sesji "Tylko spokój nas uratuje, czyli jak rozsądnie i bez paniki podejść dzisiaj do robienia biznesu w branży HORECA?” na konferencji Made For Restaurant Hedoniści w Krakowie. 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz