Partnerzy portalu
David Gaboriaud: We Francji gastronomia ma bardzo duże wsparcie od rządu David Gaboriaud: We Francji gastronomia ma bardzo duże wsparcie ze strony rządu / fot. PTWP

David Gaboriaud: We Francji gastronomia ma bardzo duże wsparcie od rządu

Autor: Jakub Szymanek/horecatrends.pl Data: 24 lutego 2021 08:32

– Francja jest państwem bardzo socjalnym, jest duże wsparcie finansowe, dzięki czemu restauracje otrzymują bardzo dużo funduszy ze strony rządu, bardzo dużo pomocy. Porównując to do Polski, gdzie tarcze są śmieszne i nie ma pomocy, to trzeba jakoś kombinować – powiedział w rozmowie z horecatrends.pl David Gaboriaud, kucharz z polsko–francuskimi korzeniami.

Davida poprosiliśmy o ocenę sektora HoReCa w pandemii we Francji i w Polsce.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– To jest ciężki temat. W Polsce możemy od 12 lutego przebywać w hotelach. A już wcześnie ludzie zaczęli otwierać stoki narciarskie trochę nielegalnie, musieli to robić, bo inaczej ich biznesy by padły. Z kolei we Francji restaurację będą mogły otworzyć się dopiero od 12 kwietnia czy nawet w maju. We Francji wychodzi się dużo do restauracji, jakikolwiek punkt gastronomiczny będzie mógł być dopiero otwarty w stu procentach w kwietniu lub w maju – ocenił kucharz.

– Mieliśmy lockdowny we Francji już wcześniej, teraz jest tam godzina policyjna. Jak patrzę na to jako pół Polak – pół Francuz, to jest to dla mnie absurdalne. Myślę, że w Polsce by to w ogóle nie przeszło, ponieważ kojarzy nam się z latami komunistycznymi i stanem wojennym. Jak patrzę na to, to jestem załamany, bo ograniczanie wolności ludziom, zwłaszcza Francuzom, którzy uwielbiają wychodzić, działa bardzo negatywnie na psychikę, co powoduje coraz więcej zachorowań, samobójstw, a ludzie zamykają biznesy – dodał.

David Gaboriaud w rozmowie z nami zwrócił uwagę na duże wsparcie socjalne i finansowe dla zamkniętego sektora HoReCa we Francji.

– Francja jest państwem bardzo socjalnym, jest duże wsparcie finansowe, dzięki czemu restauracje otrzymują bardzo dużo funduszy ze strony rządu, bardzo dużo pomocy. Ludzie dostają dużo pieniędzy, dlatego że są zamknięci. I większości nie chce się lub nie opłaca się nawet teraz otwierać, dlatego że mogliby dostać wtedy mandat lub by im wycofano pomoc. Francja drukuje pieniądze, pomaga, inwestuje, bo wie, że gdyby tego nie zrobiła, to kraj byłby na skraju upadłości. A poziom zadłużenia we Francji jest coraz wyższy, ale Francja nie ma innego wyboru, musi pomagać, bo inaczej wszystko by padło – wyjaśnił.

– Warto pamiętać, że Francja jest krajem turystycznym. Co roku miliony turystów przyjeżdża i przemieszcza się po Francji. Wszystkie hotele wtedy działają. 80 proc. zysków to jest turystyka, dlatego hotele dostają dużo pomocy od państwa. Ale np. grupa Accor, która jest właścicielem wielu obiektów we Francji i na świecie, ma zamrożone inwestycje na kolejne dwa lata, ponieważ nikt nie wie, jaka będzie przyszłość. To też pokazuje jak sektor HoReCa jest ruchomy i wszystko zależy od turystyki we Francji, która jest bardzo mocna. Ale z racji, że Francja inwestuje i utrzymuje dużą część tych obiektów, to myślę, że wyjdziemy z tego dobrze – dodał.

– Porównując to do Polski, gdzie tarcze są śmieszne i nie ma pomocy, to musimy jakoś kombinować. Robimy wynosy, choć nie dają one restauracjom zbyt dużych zysków, a jedynie pozwala pokryć jakieś koszty. Co do tarcz, może i pierwsza była pomocna, ale ta druga nie do końca może pomóc, i trzeba z własnej kieszeni płacić. Od 12 lutego mamy w Polsce otwarte hotele, ale to trzeba poczekać może rok lub dwa lata zanim to wszystko wróci do normy, a czy to wróci, to tego nikt nie wie – stwierdził David Gaboriaud.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

komentarze

  • emlo

    nadęty buc