Ed Red - od restauracji do puszek z żywnością premium



MB; www.horecatrends.pl - 10 listopada 2021 14:21


- Ed Red był restauracją, teraz jest producentem żywności i już raczej nie będziemy łączyć tych funkcji - mówił podczas HorecaTrendsTalks, w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2021 Grzegorz Kłos, prezes Ed Red.

- Byłem restauratorem przez 20 lat, tworzyłem głównie sieci ale też pojedyncze projekty. Ed Red to była droga restauracja premium o dużych powierzchniach, dodatkowo mieliśmy podpisane nowe umowy. Kiedy przyszła padnemia sponiewierało nas emocjonalnie. Pierwszy plan był taki, żeby ratować się i przeczekać. Na szczęście, byłem wówczas w takim punkcie życia prywatnie, że dość dużo pracowałem ze swoimi emocjami i kiedy poczułem niezdrową euforię, że damy radę, nie poddamy się, uświadomiłem sobie, że pod tym kryje się głęboki lęk i że zaczynamy działać nie do końca racjonalnie - przyznał podczas FRSiH Grzegorz Kłos.

{film;21158}

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Ed Red - historia pewnych restauracji

- Poprosiłem wówczas mój zespół o kilka dni czasu do namysłu. Wtedy miałem chwilę, żeby popłakać i podjąć decyzję. Udałem się na Halę Mirowską do naszego lokalu i zdałem sobie sprawę, że nie ma sensu tego kontynuować. A dodam, że włożyliśmy w ten lokal mnóstwo serca, czasu, pieniędzy - przyznał podczas sesji HorecaTrendsTalks w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu Grzegorz Kłos.

I dodał, że od początku pandemii był przekonany, że ta nowa sytuacja nie jest na chwilę, nie na parę miesięcy ale na kilka lat. A poważny kryzys jest dopiero przed nami. - Zdałem sobie wówczas sprawę, że cały rynek się mocno zmieni - zwłaszcza jeśli chodzi o nawyki konsumenckie. Zdałem sobie sprawę, że segment premium, w którym ja wówczas funkcjonowałem, będzie trudno rozwijać, będzie to walka o przetrwanie - mówił szef Ed Red. 

- Wtedy jako odpowiedzialny przedsiębiorca wraz ze swoim teamem podjąłem decyzję, że wycofujemy się z tego, że musimy ponieść startę. I zacząłem się zastanawiać co może się pojawić w to miejsce, jakie mamy zasoby, kompetencje i jaka jest potrzeba rynkowa - dodał.

Kim i czym jest Ed Red dzisiaj

Ed Red wykorzystał nośność i rozpoznawalość marki, która kojarzyła się z mięsem. - Wykorzystaliśmy nasze doświadczenie w obróbce mięsa i rzemiośle i stworzyliśmy produkt spożywczy. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko - wspomina. 

Dlaczego puszki? 

- Jak już przeszedłem przez proces oczyszczenia emocjonalnego, żałoby, straty uświadomiłem sobie, że mam zespół, kompetencje, potrafimy robić mięso i chcemy sprzedawać produkt, który jest powtarzalny i który nadaje się do e commerce. Nagle przyszła mi do głowy puszka, choć pozornie nie kojarzy się z wysokojakościowym jedzeniem - mówi Kłos. 

Puszki szybko okazały się sukcesem, szybko pojawił się fundusz inwestycyjny, który w firmę zainwestował. 

- Po pierwszym lockdownie na moment uruchomiliśmy lokal w Krakowie, jednk nie w pełnym wymiarze. I później już się nie otworzyliśmy. Z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że puszki okazały się sukcesem i było sporo pracy. A po drugie dlatego, że moi wieloletni pracownicy przyszli do mnie i powiedzieli, że nie chcą już pracować w gastronomii, że odpowiada im nowy format pracy. Oni pierwszy raz, po wielu latach w gastronomii zaczęli wracać po pracy do domów o 18.00, a weekendy spędzali z rodziną. Wtedy uświadomiłem sobie, że ja już też nie chcę być restauratorem. To była świetna przygoda, jednak na ten moment obecna formuła pracy bardziej mi  odpowiada. Ed Red był restauracją, teraz jest producentem żywności i już raczej nie będziemy łączyć tych funkcji - zapewniał.  

Ed Red - plany rozwoju

- Nasze puszki to dania mięsne z sosem, z dodatkami, o charakterze restauracyjnym.  Bardzo pilnujemy, żeby te receptury były utrzymane. Pracujemy nad zmianami na poziomie technologii i uczymy się sprzedaży tego produktu. Co ciekawe okazało się, że nie ma podobnych produktów zbyt wiele na świecie. Mamy w ofercie już 16 różnych wariantów smaków, w tym 2 wegetariańskie - mówi Grzegorz Kłos. 

Na jakim  etapie pojawił się inwestor?

- Szybko zdałem sobie sprawę, że będziemy potrzebowali większego finansowania. Od początku wiedziałem, że chcemy stać się firmą, której kapitalizacji przekrtoczy 150 mln zł w ciągu 4-5 lat - dodaje.