Gastronomia między trzecią a czwartą falą pandemii



Anna Wrona/horecatrends.pl - 16 lipca 2021 06:33


W wakacje, mimo wielu trudności,  gastronomia ruszyła pełną parą.  O tym, jak obecnie wygląda sytuacja na rynku oraz jak zabezpieczyć biznes przed ewentualną czwartą falą pandemii rozmawiamy z Katarzyną Wąsowicz, TGM Horeca & Traders Senior Manager Makro Polska.

 {film;20137}

Anna Wrona, Horecatrends.pl: Mamy wakacje. Obostrzenia pandemiczne zostały częściowo poluzowane. Czy gastronomia działa pełną parą?

Katarzyną Wąsowicz, TGM Horeca & Traders Senior Manager Makro Polska: Można powiedzieć, że tak. Gastronomia pięknie ruszyła zaraz po zniesieniu obostrzeń. Obserwowaliśmy to w wielu danych rynkowych. Rynek praktycznie podwoił swoją wartość vs. kwiecień tego roku. Widać było to też po danych na temat wykorzystania kart kredytowych. Ilość transakcji w branży gastronomicznej pokazuje, że konsumenci wróci.

Jakie są w tej chwili największe wyzwania dla branży?

Zdecydowanie - zasoby ludzkie. Pandemia pokazała, że na polskim rynku gastronomicznym nie mamy dużo zawodowej siły roboczej. Wiele osób traktuje to jako pracę dorywczą. Stąd w sytuacji, kiedy gastronomia była zamknięta, dużo osób się przebranżowiło.

Na pewno też - wzrost kosztów prowadzenia biznesu: wzrost cen energii, surowców, inflacja... To wszystko powoduje, że branża stoi przed dużymi wyzwaniami. Miejmy nadzieję, że sobie z nimi poradzi.

W sieci krążą ostatnio "paragony grozy". Czy rzeczywiście ceny w restauracjach tak mocno wzrosły?

W zeszłym roku również po otwarciu gastronomii krążyły "paragony grozy". Oczywiście, koszty wzrosły: surowce, prąd, trudniej znaleźć ludzi, trzeba im też często więcej zapłacić. To na pewno ma jakieś przełożenie na ceny w gastronomii, natomiast myślę, że portfele gastronomów nie urosły w dodatkowe złotówki. Bardziej jest to kwestia pokrycia kosztów.

Mamy perspektywę czwartej fali pandemii. Miejmy nadzieję, że to się nie wydarzy. Jednak w razie gdyby - jak zabezpieczyć biznes gastronomiczny?

Przede wszystkim trzeba się zastanowić, jak można prowadzić bardziej hybrydowy biznes, czyli mieć i wersję w lokalu, i wersję na wynos, czy jest możliwość przygotowania menu i oprogramowania umożliwiającego dowozy z restauracji. My takie oprogramowanie proponujemy swoim klientom - DISH Order. To oprogramowanie umożliwia zarządzenie całym łańcuchem dostaw do klienta, co uważam, że będzie przyszłościowe w gastronomii. Nawet teraz po otwarciu gastro widzimy, że w dalszym ciągu jedzenie na dowóz jest bardzo popularne. Restauracje nie zrezygnowały z tej formy prowadzenia działalności.

Problemy z zasobami ludzkimi będą obecne już cały czas na tym rynku, więc warto inaczej zaplanować karty menu czy wykorzystać większe ilości rozwiązań conveniece dla gastronomii w postaci choćby obieranych i krojonych warzyw i owoców do dań czy innych tego typu rozwiązań.

Na pewno z tyłu głowy trzeba mieć, że czwarta fala może nadejść i poświęcić więcej czasu, niż mieliśmy ostatnio, na przygotowanie biznesu.

 {spotify;6ClnOZ5e54e1nwn3xvMuf1?fbclid=IwAR3aNo7fe30QULgRKd9RSvVFyDz4rqXDM26tdgKr-NOVtZvqC8FVgdOoDV0;embed-podcast/show/}