Partnerzy portalu
Gastronomia po lockdownach. Jak znaleźć ludzi do pracy? Adam Chrząstowski, szef kuchni, konsultant kulinarny, dyrektor kulinarny w Hotelu Arłamów.. HoReCa jest jedną z branż, które w związku z pandemią koronawirusa zanotowały największy odpływ pracowników/ fot. Shutterstock

Gastronomia po lockdownach. Jak znaleźć ludzi do pracy?

Autor: horecatrends.pl Data: 03 listopada 2021 11:42

Wiele  osób, które planowało wrócić do gastronomii po pandemii zobaczyło, że warunki pracy w innych zawodach są lepsze. To niełatwa branża i dlatego potrzeba tu pasjonatów - mówi Adam Chrząstowski, szef kuchni, konsultant kulinarny, dyrektor kulinarny w Hotelu Arłamów.

HoReCa jest jedną z branż, które w związku z pandemią koronawirusa zanotowały największy odpływ pracowników. Jaki wpływ na decyzje tych osób mógł mieć sposób zarządzania lokalami?

Pandemia spowodowała odejścia z gastronomii 

Według znanego szefa kuchni, dyrektora kulinarnego w Hotelu Arłamów, ci którzy zadbali o personel - nie bacząc na to, że zyski spadały i często chodziło tylko o to, żeby przetrwać trudny okres (a jednocześnie byli dość elastyczni) - przetrwali.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Część osób rzeczywiście odeszło do innych branż. To grupa, która według mnie była w HoReCa z przypadku, być może ze względu na pewien „lifestyle”, a pandemia to zweryfikowała. Zostali ludzie, którzy z branżą są związani w inny sposób. Są to albo pasjonaci, albo osoby, które poświęciły sporo czasu na zdobywanie doświadczenia i budowanie pozycji zawodowej więc nie chcą teraz wszystkiego zaczynać od początku. Oni pozostali w swoich zakładach bądź przenieśli się do miejsc, które przetrwały lub na nowo się otworzyły - mówi Adam Chrząstowski. 

Jak przyciągnąć ludzi do pracy w gastronomii?

- To jest w tej chwili bardzo trudne bo sporo osób, które planowało wrócić do gastronomii po pandemii zobaczyło, że warunki pracy w innych zawodach są znacznie lepsze. To niełatwa branża i dlatego potrzeba pasjonatów. Była walka o pracownika który wypłynął z HoReCa więc wszyscy się przebijali stawkami i taki pracownik widział, że może zarobić podobne pieniądze pracując od poniedziałku do piątku od 8 do 16 i mieć wszystkie święta wolne - zwraca uwagę szef kuchni. - Ale powiem szczerze, że ja się z tego cieszę, bo poniekąd zamieniamy ilość na jakość. Można szukać sposobów zastępowania pracowników niewykwalifikowanych dzięki zastosowaniu urządzeń czy półproduktów, by przynajmniej w jakimś stopniu zmniejszyć procent brakujących rąk do pracy. Tylko trzeba być elastycznym - przekonuje znany gastronom. 

Braki kadrowe odbijają się na jakości usług

Według Adama Chrząstowskiego, w związku z sytuacją spowodowaną pandemią drastycznie spadła jakość usług w wielu polskich lokalach. 

- To się działo nawet przed wakacjami. Mam na myśl nie tylko kuchnię i serwis, ale też jakość używanych produktów. Mówię o tym z perspektywy szefa kuchni gdyż zwykły konsument nie musi się dobrze orientować - podkreśla w rozmowie z horecatrends.pl. - Poniekąd staram się to zrozumieć, bo ten okres po otwarciu był bardzo trudny z powodu problemów kadrowych jak również potrzeby szybkiego odpracowania strat. Ale były miejsca, w których się tego nie dało odczuć. I znów wrócę do zasady, że jeżeli ktoś mądrze, profesjonalnie podchodził do tego biznesu, był w stanie dostosować ofertę do zmieniających się warunków - konkluduje dyrektor kulinarny w Hotelu Arłamów.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

komentarze

  • technolog

    teoretycznie Adam Chrząstowski, ma racje, ale tylko teoretycznie.
    Problem dotyczy nie tylko tego sektora ale i wszystkich innych.
    Wszystkie sektory potrzebuja tych niewykfalifikowanych i tych wykwalifikowanych.
    Niektorych czynnosci nie da sie na dzien dzisiejszy zastapic jak mowi przedmowca, zastosowaniu urzadzen czy polproduktow.
    A wiec jak by na to nie patrzec, moim skromnym zdanie problem niestety bedzie sie powiekszal