Partnerzy portalu
Gastronomia powoli odrabia straty po lockdownie Marcin Książka, szef kuchni w Żywej Kuchni, o Restaurant Week

Gastronomia powoli odrabia straty po lockdownie

Autor: Newseria Data: 20 września 2021 09:34

Od kilku miesięcy ruch w lokalach gastronomicznych powoli rośnie, ale wciąż jeszcze nie udało się wrócić do poziomu sprzed wybuchu pandemii. Aby na nowo zdobyć zaufanie klientów, trzeba dbać o dobrą ofertę, ale także skutecznie o sobie przypominać.

– Branża gastronomiczna ma się coraz lepiej. Zima i wiosna to był dość ciężki okres, działały głównie wynosy. Co prawda nie da się w tak krótkim czasie odbić i odrobić strat, ale wakacje pokazały, że klient zawsze wraca do dobrych miejsc. W tym roku sierpień był bardzo cichy w porównaniu do ubiegłego roku, bo możliwe, że wiele osób wyjechało na wakacje w obawie przed kolejną falą lockdownu na jesieni, ale i tak jest dobrze – mówi agencji Newseria Lifestyle Marcin Książka, szef kuchni w Żywej Kuchni.

Restaurant Week

Restauracje, które przetrwały dotychczasowe lockdowny, muszą włożyć ogromny wysiłek w to, aby odbudować swoją pozycję na rynku i ponownie przyciągnąć klientów.  Pomysłem na dotarcie do nich może być festiwal Restaurant Week. To największe i najpopularniejsze wydarzenie branży restauracyjnej. Dla klientów to dobra okazja na poznanie najlepszych lokali w ich popisowym wydaniu. Zestaw składający się z przystawki, dania głównego i deseru, niezależnie od miejsca, jest dostępny w cenie 59 zł.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– Najlepsi szefowie kuchni przygotowują trzydaniowe doświadczenie. Mamy dwa rodzaje menu: wegetariańskie lub wegańskie oraz menu mięsne, więc w każdej z ponad 300 restauracji w Polsce można wybrać najlepszy zestaw dla siebie. W tym roku mamy ponad 60 debiutów, więc szczególnie dla osób, które szukają nowości, jest to idealne wydarzenie, żeby śledzić trendy gastronomiczne. Średnio festiwal odwiedza około 110 tys. gości – mówi Renata Marcinowska, Happiness & Relations Manager w Restaurant Club, który organizuje festiwal.

Przykładowo w zestawach Żywej Kuchni klienci mogą spróbować m.in. kremu z podgrzybków, muszli św. Jakuba, łososia oraz wegańskiej tarty czekoladowej.

– Warto brać udział w tym festiwalu, gdyż jest to ogromna szansa na promowanie restauracji i pokazanie, jakie dania gotuje. Przy małym koszcie można spróbować bardzo dużo różnych potraw. Na tę okazję w wielu restauracjach przygotowane są specjalne dania, których normalnie nie ma w karcie. Poza tym po takiej dużej przerwie spowodowanej pandemią dużo restauracji było zamkniętych i teraz w fajny sposób można wrócić na rynek – mówi Marcin Książka.

Hasło tegorocznej edycji to „Food Must Go On!”. Organizatorzy nawołują nim do tego, aby przy okazji kolejnej fali pandemii nie zamykać ponownie restauracji, tylko pozwolić im działać w określonym reżimie sanitarnym.

– Po ostatnich lockdownach, które wstrząsnęły niezależną sceną restauracyjną w Polsce, nie możemy pozwolić na kolejne zamknięcie. I tu nie chodzi tylko o jedzenie, ale też o relacje towarzyskie, o to, żebyśmy mogli się cieszyć naszą codziennością. Chcemy więc, aby festiwal był też rodzajem wsparcia dla restauracji, aby łączyć gości z lokalami i pokazywać, że scena restauracyjna w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie i jest jedną z najbardziej kreatywnych scen na świecie. Nie zakłócajmy tego – mówi Renata Marcinowska.

Szósta edycja festiwalu Restaurant Week potrwa do 26 września. Liczba gości w poprzednich edycjach do tej pory przekroczyła już 1 mln.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz