Partnerzy portalu
Grzegorz Łapanowski: Rynek spożywczy inaczej odczuwa pandemię koronawirusa niż gastronomia Grzegorz Łapanowski, fot. materiały prasowe

Grzegorz Łapanowski: Rynek spożywczy inaczej odczuwa pandemię koronawirusa niż gastronomia

Autor: Jakub Szymanek/horecatrends.pl Data: 27 marca 2020 20:18

Pandemia koronawirusa powoduje coraz większe straty w gastronomii. Pokrzyżowała plany milionów ludzi. Grzegorz Łapanowski wychodząc temu naprzeciw, wspólnie z Fundacją Szkoła na Widelcu poprzez akcję "Paczka Dobra" niesie pomoc innym. W rozmowie z nami kucharz opowiada, jak radzi sobie w tym trudnym czasie dla nas wszystkich.

Horecatrends.pl: Jak pandemia koronawirusa wpłynęła na Twoją działalność zawodową (warsztaty, współprace)?

Grzegorz Łapanowski: Jest to dla mnie czas pełen wyzwań. Głównie działałem w branży eventowej, która praktycznie przestała funkcjonować. Zarówno marzec, kwiecień jak i maj prawdopodobnie będą to miesiące, w których pracy będzie bardzo mało albo i wcale. Z fundacją mieliśmy w tym czasie zaplanowane 40 warsztatów kulinarnych dla dzieci w całej Polsce i nie jesteśmy w stanie tego zrealizować.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Jak zatem radzisz sobie zawodowo w tym trudnym okresie?

Razem z fundacją mamy taki plan, żeby zmienić charakter naszej działalności i ruszamy z akcją „Paczka dobra”, niosąc pomoc wszystkim potrzebujących na terenie Warszawy. Chcemy pomagać rodzinom, których dzieci były dożywiane w szkołach i tam miały jedyny ciepły posiłek podczas dnia, a czego obecnie im zabrakło, bo szkoły są zamknięte. W związku z tym szykujemy paczki z przepisami i daniami na cały tydzień dla 4-osobowej rodziny.

Do tego obszarem mojej pracy pozostaje internet, pisanie, działalność publicystyczna.

Na czerwiec tego roku szykowałeś duże wydarzenie kulinarne w stolicy. Pandemia pokrzyżowała plany?

Na dzień dzisiejszy stoi pod ogromnym znakiem zapytana. Wszyscy jesteśmy w stanie zawieszenia, aczkolwiek prawdopodobnie niestety nie odbędzie się. Najważniejsze jest bezpieczeństwo naszych gości i odpowiedzialność za nich.  

A jak wygląd sytuacja z marką Old Friends Kimchi? Jak udaje się Wam działać w tym trudnym okresie?

Rynek spożywczy, jeśli chodzi o pandemię koronawirusa, trochę inaczej to wszystko odczuwa, w związku z tym marka radzi sobie dobrze. Tak jak patrzyliśmy na przestrzeni ubiegłego roku, to rozwijamy się dobrze i mam nadzieję, że koniunktura gospodarcza pozwoli rozwijać się jeszcze bardziej. Trzeba być optymistą i pracować. Niedawno z naszymi produktami pojawiliśmy się w Makro. Jest to trzecia sieć po Frack i Organic Farma Zdrowia, w której jesteśmy obecni. Mam nadzieję, że w tym roku jeszcze uda się wejść do kolejnych sieci.

Prowadzicie także działalność internetową. Czy sprzedaż online w czasie pandemii koronawirusa jest większa niż dotychczas?  

Sprzedaż w internecie bardzo się rozwija. Współpracujemy m.in. z Frisco, sklepemnasushi, lokalnymrolnikiem, ranozebrano i widzimy, że to rośnie. Dlatego internet jest to bardzo ważny dla nas kanał sprzedaży. Ostatnio połączyliśmy siły z Wege Siostrami, dzięki czemu można kupić zestaw odpornościowy, gdzie są nasze produkty razem z ich serkiem i kombuchą. Do tego aktualnie prowadzimy sami sprzedaż na terenie Warszawy, gdzie dostarczamy 12 słoików bezpośrednio.

Dziękuję za rozmowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz