Partnerzy portalu
Ile wytrzyma polska gastronomia? fot. shutterstock

Ile wytrzyma polska gastronomia?

Na restauracjach przy głównych rynkach miast coraz częściej pojawiają się ogłoszenia „na wynajem”. To lokale z wysokimi czynszami, nastawione na obsługę turystów. Bez nich nie sposób sobie poradzić z gigantycznymi kosztami, podobnie jest w miejscach obsługujących spotkania biznesowe i okolicznościowe.

Autor: horecatrends.pl Data: 25 lutego 2021 13:56

Im bardziej elegancki koncept i wyszukane menu, tym większy problem z odnalezieniem się w wersji „z dostawą”. Niektóre już zrezygnowały z działalności, inne są zamknięte czasowo, a te, które działają, generują obroty na poziomie nie przekraczającym 10 procent dawnych przychodów. Lepiej radzi sobie segment casual i fast dinning, ale tu również nie można mówić o zyskach, a w najlepszym wypadku o przetrwaniu na rynku. Ile restauracji zamknie się na przestrzeni dwóch pandemicznych lat?

– Możliwe, że nawet 20 procent. Ta ilość w głównej mierze zależy od czasu obowiązywania i zakresu obostrzeń, pomocy dla branży, ale również… letniej aury – mówi Izabella Borowska z doradczej firmy IDB Consulting.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Inwestycje w lokale rzadko kiedy sięgają kilkudziesięciu tysięcy, najczęściej to kwoty kilkuset, a nawet kilku milionów złotych. Na tym etapie bardziej opłaca się sięgnąć po oszczędności, a nawet wziąć kredyt na spłatę najważniejszych zobowiązań, aby tylko uratować biznes i po pandemii wrócić na rynek. To nie tylko kwota zainwestowanych funduszy, to pasja, często jedyne źródło przychodu całej rodziny, sposób na życie czy spełnienie marzenia. Ci ludzie będą do końca walczyć o swoje „gastronomiczne dzieci”, często wbrew rachunkowi ekonomicznemu.

Są też tacy, którzy mówią, że po prostu nie stać ich na bankructwo – jeżeli zamkną interes, będą musieli zwrócić otrzymaną pomoc, a ta dawno została przeznaczona na bieżące wydatki. Nieliczni (często ci, którzy nie otrzymali żadnej pomocy) decydują się na otwarcie wbrew obowiązującym obostrzeniom. Mówią, że nie mają już nic do stracenia, większość jednak obawia się możliwych konsekwencji i czeka na rozluźnienie obostrzeń.

– Gastronomowie to ludzie czynu. Inaczej nie odnaleźliby się w tej trudnej i nieprzewidywalnej branży. Dlatego też każdego dnia szukają rozwiązań, by ratować swój lokal i zapewnić pracę swoim ludziom. Dziś dostosowują ofertę do opcji na wynos, czasami w stu procentach zmieniają menu, do tego przygotowują specjalne zestawy, świąteczne oferty czy produkują weki na wynos. Działania te pozwalają zminimalizować straty, podnieść morale i utrzymać miejsca pracy – mówi Agata Zarębska, doradczyni ds. gastronomii i organizatorka festiwali kulinarnych.

Niektórzy mieli to szczęście, że mogli liczyć na obniżki czynszu (np. prezydent Łodzi zwolniła z tych opłat tych, którzy wynajmują lokale od miasta), do tego należy doliczyć chwilę wakacyjnego oddechu i oczywiście wszelkiego typu tarcze, programy unijne czy dotacje. Oczywiście nie oznacza to, że branża jest dochodowa. To pokazuje jedynie, że zanim się podda, wyczerpie wszystkie istniejące możliwości. Ale one bywają bardzo różne. Jeżeli elegancka restauracja otworzyła się w topowej lokalizacji kilka miesięcy przed lockdownem, musi zmierzyć się z wysokimi kosztami, prawie całkowitym spadkiem obrotów i brakiem państwowego wsparcia. Nie ma tu żadnego porównania dla osiedlowej pizzerii czy rodzinnych obiadów domowych, a może okazać się, że i te będą w najbliższych miesiącach walczyły o przetrwanie na rynku.

SŁOWA KLUCZOWE

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.