Jak działa biznes restauracyjny w Ukrainie w czasie wojny? Jak wygląda biznes restauracyjny w Ukrainie w czasie wojny?; fot. Olga Nasonova

Jak działa biznes restauracyjny w Ukrainie w czasie wojny?

Autor: AW Data: 12 sierpnia 2022 15:03

Jak działają restauracje w Ukrainie? Olga Nasonova, konsultant biznesowy dla właścicieli firm restauracyjnych, tłumaczy, jak wojna zmienia rynek.

Biznes restauracyjny w Ukrainie działa pomimo wojny. O obecnej sytuacji opowiada w swoich mediach społecznościowych Olga Nasonova, dyrektor centrum analitycznego „Restauracje Ukrainy”.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Restauracje w Ukrainie

Jak informuje Olga Nasonova, w związku z zamknięciem części działalności zmniejszyła się konkurencja na rynku gastronomicznym. Ci, którzy zostali, przejęli klientów i obecnie  zarabiają więcej niż przed wojną.

Ludzie mają mniej pieniędzy. Wydatki na jedzenie poza domem stają się mniejsze. Mimo to pieniądze na obiad , kolację czy kawę wciąż są. Są też ci, którzy chcą wspierać gastronomię i lokalne biznesy.

W niektórych miastach, na przykład w Kijowie, liczba odbiorców restauracji spadła. W restauracjach segmentu premium znacząco - 2,3 razy. Ktoś nie wrócił do domu, wiele kobiet z dziećmi nadal jest za granicą. W miastach Zachodniej Ukrainy natomiast gości jest więcej. We Lwowie czy Tarnopolu biznes restauracyjny rozwija się aktywnie, a miejsca do rozwoju jest jeszcze dużo. W związku z tym otwierają się tam już niektórzy restauratorzy z Kijowa, Charkowa.

Biznes zmaga się z ciągłymi zmianami cen i wahaniami kursu hrywny. Importowane produkty drożeją, a ukraińska produkcja staje się coraz droższa. Menu restauracji jest krótkie i często się zmienia.

Liderem sprzedaży w Kijowie i innych miastach jest shawarma/szoarma, która jest tania i dobrze sprawdza się na lunch. Rośnie sprzedaż pierogów, pizzy i naleśników. Nie ma miejsca na wegańskie i bezglutenowe posiłki. Liczy się mięso.

Godzina policyjna wpływa na działalność barów. Obiekty zamykają się na czas, aby personel mógł wrócić do domu. Koniec z nockami. Sprzedaż detaliczna alkoholu jednak wzrosła.

Większość restauracji i kawiarni przeszła w tryb przetrwania. Zdaniem Olgi Nasonovej, z czasem na rynku pozostaną tylko elastyczni restauratorzy i projekty. Do czasu, kiedy znów będzie można żyć normalnie w Ukrainie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz