Partnerzy portalu
Jakub B. Bączek: Janosik czy Robin Hood też działali na pograniczu prawa Jakub B. Bączek, trener mentalny; fot. PTWP

Jakub B. Bączek: Janosik czy Robin Hood też działali na pograniczu prawa

Autor: Anna Wrona/horecatrends.pl Data: 16 lutego 2021 22:55

Jak przetrwać kryzys gospodarczy nie tylko finansowo, ale też mentalnie? Jak poradzić sobie z ciągłą presją i walką o utrzymanie własnego biznesu? – o rady dla restauratorów horecatrends.pl pyta Jakuba B. Bączka, trenera mentalnego i przedsiębiorcę.

Horecatrends.pl: Trwająca już niemal rok pandemia dla wielu przedsiębiorców okazała się biznesowym kataklizmem. Jedną z najbardziej poszkodowanych branż jest branża gastronomiczna. Jak – będąc przedsiębiorcą – przetrwać nie tylko biznesowo, ale też mentalnie?

Jakub B. Bączek: Nie ma mądrych na takie kryzysy. To był tak zwany "czarny łabędź", czyli wydarzenie o ogromnych skutkach, którego nie dało się przewidzieć. Bardzo współczuję branży gastronomicznej, a stres restauratorów ze mną rezonuję (sam wszak mam firmę turystyczną i też poczuliśmy skutki COVID). Myślę, że jeśli tylko jest taka możliwość, walczyłbym o dowóz posiłków do klientów, a także zaproponował im pakiety, np. pakiet tygodniowy na obiady, pakiet miesięczny na 3 posiłki dziennie, pakiet sałatkowy czy pakiet all-inclusive w stylu "restauracja dla pracujących zdalnie, bez wychodzenia z domu". Jeśli zaś chodzi o mentalność, to w wielu przypadkach najlepiej sprawdza się... działanie. Czy to w formie protestów, czy to w formie przebranżowienia, czy to w formie korekty modelu biznesowego, czy w innej. Generalnie, działanie sprawia, że mamy przez większość doby inne myśli w głowie niż te fatalistyczne.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Niektórzy obchodzą przepisy lub jawnie się im sprzeciwiają. Otwierają swoje biznesy, narażając się na kary i konfrontację z Sanepidem czy policją. To sytuacja podbramkowa, na którą mało kto był przegotowany. Jak poradzić sobie z presją i krańcowymi emocjami? Jakie kroki by Pan doradzał, a jakie odradzał?

Ja takich przedsiębiorców w pewnym zakresie rozumiem. Często jest to walka o utrzymanie pracowników i kosztów życia ich rodzin. Wielu z nas kocha takie postaci jak Janosik czy Robin Hood. Oni też działali na pograniczu prawa, ale z dobrą intencją. Na pewno nie mnie to oceniać, bo wierzę w cytat Szymborskiej - "znamy się na tyle, na ile nas sprawdzono". Jako trener mentalny sportowców wiem jednak na pewno, że przewlekły stres może mieć bardzo złe skutki na naszym zdrowiu. Kibicuję więc restauratorom, żeby nie bali się prosić o pomoc, nie wykluczali zgłoszenia się po wsparcie psychologiczne i może zainteresowali się medytacją czy mindfulness. Skoro te metody doskonale pomagają sportowcom pod dużą presją, myślę, że mogą okazać się przydatne także w branży gastronomicznej.

Przy okazji powstaje też wiele niezwykle kreatywnych pomysłów, np. na przekształcanie restauracji w miejsce warsztatów, muzeum czy nawet basen, a także nowych pomysłów produktowych. Czy każdy kryzys ma swoją jasną stronę medalu? Jak to wykorzystać?

Kryzysy oceniane historycznie, z perspektywy czasu, prawie zawsze wzmacniały innowacyjność. Często w kryzysach właśnie "rodzili" się geniusze i trendsetterzy. Zupełnie inaczej jednak odczuwa się kryzys "tu i teraz". Będę jednak zachęcał, z pełną życzliwością, naszych Czytelników do odwagi tworzenia. Jeden z moich klientów, który jest właścicielem dużej firmy eventowej przetopił część metalowych konstrukcji scenicznych na... designerskie lampy! Jeśli restaurator ma jakieś inne talenty niż te, na których dotychczas zarabiał, może czas, żeby poszukać w ich obszarach sposobu na zarabianie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

komentarze

  • ju

    Bardzo rozsądny komentarz i odpowiedzi