Partnerzy portalu
Karol Bielecki: chcę tylko normalnie prowadzić restaurację Karol Bielecki, piłkarz ręczny, reprezentant Polski, mówca motywacyjny, który od lat jest właścicielem restauracji w Kielcach

Karol Bielecki: chcę tylko normalnie prowadzić restaurację

Autor: Magdalena Brzózka; www.horecatrends.pl Data: 22 grudnia 2020 08:28

- Najgorsza dla sektora restauracyjnego jest obecnie brak możliwości zaplanowania czegokolwiek więc czekamy… Funkcjonujemy w dowozach, jednak „wynosy” to nie jest dla nas żaden biznes - mówi serwisowi www.horecatrends.pl Karol Bielecki, piłkarz ręczny, reprezentant Polski, mówca motywacyjny, który od lat jest właścicielem restauracji w Kielcach

Pandemia dobitnie dała, i nadal niestety daje, się we znaki branży gastronomicznej. Restauratorzy od marca 2020 r. żyją w ogromnej niepewności co dalej, bo w myśl zmieniających się obostrzeń wdrażanych przez polski rząd, lokale są raz zamykane, raz otwierane. Zapytaliśmy Karola Bieleckiego piłkarza ręcznego, który od 2014 r. prowadzi restaurację w Kielcach, jak postrzega tę sytuację.

- W marcu 2020 r., my restauratorzy, zostaliśmy zostawieni sami sobie. Sytuacja jest dramatyczna i cały czas żyjemy w niepewności, nie wiemy co dalej. Właściciele lokali to jedno, jednak przecież w każdym takim miejscu pracują ludzie, nie można ich zostawić na lodzie, oni mają rodziny, kredyty, potrzeby. Jeszcze nie skończył się ten straszny rok, a już mówi się o kolejnej fali pandemii na wiosnę a dla nas nie ma pozytywnej perspektywy. Chciałbym wierzyć, że wkrótce będzie „normalnie”, że szczepienia rozwiążą wiele problemów, jednak mam wrażenie, że sytuacja związana z obostrzeniami jest dziwnie przedłużana, że ogranicza się możliwość pracowania uczciwym ludziom. Ciężko się z tym godzić, zwłaszcza, że inne branże działają bez zmian, np. kościoły – dodaje Karol Bielecki.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Restaurant&Wine Bar Solna 12 – lokal sportowca, zatrudnia 10 osób. 

- Funkcjonujemy w dowozach, jednak „wynosy” to nie jest dla nas żaden biznes. Chciałbym wiedzieć ile to wszystko jeszcze może potrwać. Najgorsza dla sektora restauracyjnego jest brak możliwości zaplanowania czegokolwiek w obecnej sytuacji. Ja straciłem zaufanie do polityków i do tego świata. Powoli tracę nadzieję na świeże, konstruktywne spojrzenie władz na nasz sektor i nasz problem. Zatrudniamy 10 osób i każda z nich jest ważna, nie możemy po prostu przestać płacić pracownikom bo jest pandemia – mówi Karol Bielecki.

Jakiej pomocy oczekuje?

- Ja niczego nie chcę od nikogo dostać, oczekuję tylko normalnego świata, chcę mieć możliwość normalnego funkcjonowania. Nie chcę siedzieć i narzekać, biorę się do roboty w myśl mojej życiowej maksymy, która powtarzam podczas swoich wykładów motywacyjnych – „nie da się nic zrobić z tym, czego nie masz, ale możesz wykorzystać w 100% to, co posiadasz”– mówi sportowiec i restaurator. Jednak – mam wrażenie, że przy mądrym i optymalnym podejściu do zagadnienia pandemii, wszystkie branże mogłyby zdziałać dużo więcej, niż teraz, gdy jesteśmy blokowani chaotycznymi, przypadkowymi ruchami i decyzjami – dodaje Bielecki.

Jak zaczęła się przygoda gastronomiczna Karola Bieleckiego?

- Zarobione pieniądze kilka lat temu zainwestowałem w lokale użytkowe. Jedną z takich inwestycji była właśnie restauracja w Kielcach. Rozkręcałem biznes razem z siostrą i znajomym dobrym kucharzem. Dotąd lokal dobrze prosperował – przyznaje.

Karol Bielecki to polski piłkarz ręczny, grający na pozycji lewego rozgrywającego, reprezentant Polski, uczestnik igrzysk olimpijskich. Po sezonie klubowym 2017/2018 ogłosił zakończenie kariery sportowej. Obecnie z powodzeniem występuje na konferencjach, kongresach i eventach jako mówca motywacyjny.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz