Partnerzy portalu
Marcin Kuc, Jaja w kuchni: Wielki szacunek dla szefów kuchni, którzy dostosowali menu do warunków dowozu Marcin Kuc, „Jaja w kuchni”, fot. materiały prasowe

Marcin Kuc, Jaja w kuchni: Wielki szacunek dla szefów kuchni, którzy dostosowali menu do warunków dowozu

Autor: Jakub Szymanek/horecatrends.pl Data: 20 marca 2020 13:20

W piątek, 13 marca, premier Mateusz Morawiecki ogłosił zamknięcie lokali gastronomicznych w związku z pandemią koronawirusa, O skutkach tej decyzji i funkcjonowaniu segmentu HoReCa w tym trudnym czasie rozmawiamy z Marcinem Kucem, kucharzem i gastrocelebrytą znanym jako „Jaja w kuchni”.

Horecatrends.pl: Jakie Twoim zdaniem już są, i będą pojawiać się kolejne skutki biznesowe i ekonomiczne dla całej branży gastronomicznej spowodowane pandemią koronawirusa?

Marcin Kuc, „Jaja w kuchni”: Poza oczywistymi skutkami ekonomicznymi warto skupić się na skutkach wizerunkowych. W tej trudnej sytuacji warto obserwować zachowanie restauratorów i zwyczajnie zapamiętać, kto jak się zachował. Czy podjęto walkę o utrzymanie załogi, czy zwyczajnie ludzie zostali pozostawieni sami sobie. Obserwuję wielkie serce ludzi prowadzących restauracje, którzy nawet w tak ciężkim czasie wspierają pracowników służby zdrowia. Obserwuję także działania, których konsekwencją może być jedynie ostracyzm po przywróceniu normalności.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Wiele restauracji zdecydowało się na działanie w opcji „na wynos”. W jakim stopniu według Ciebie rekompensuje to straty związane z zamknięciem lokali?

Opcja na wynos nie rekompensuje strat, ale pozwala często na zachowanie minimalnych przychodów, a co za tym idzie utrzymanie zespołu. Pamiętajmy o ogromnych prowizjach firm przewozowych, które biorą pieniądze zarówno od restauracji, jak i zamawiającego. Często to nawet 30% wartości zamówienia. Wielki szacunek dla szefów kuchni, którzy dostosowali swoje menu do warunków dowozu. Jeśli do tego nie produkujemy tony plastiku jak większość cateringów, tym większy szacunek i tym, moim zdaniem, większy sukces gdy wrócimy do spokojniejszych czasów.

Jakie działania ze strony rządu są niezbędne, żeby wesprzeć gastronomię w tym trudnym czasie?

Kontrolowany przez Jarosława Kaczyńskiego rząd jak zwykle pokazał przedsiębiorcom środkowy palec. Propozycje przesunięcia ZUS-u, śmieszna kwota pomocowa, która nie wystarczy na pensję dla jednej osoby (a jest przyznawana, gdy zatrudnionych jest minimum 9), czy zaniechanie kontroli na czas zamknięcia. Nie spodziewałem się po tych ludziach niczego dobrego, ale to jest zwyczajne splunięcie w twarz ludziom, którzy pracują i to pracują naprawdę ciężko.

Mam wrażenie, że gdy to wszystko się skończy, wielu szefów kuchni zwróci swoje oczy w stronę mniej wykwintnego stylu serwowania dań. Stoimy przed szansą na rewolucję i wzrost znaczenia street foodu.

O dobrych praktykach, o tym jak można pomóc i czasem też o przykładach ludzkiej podłości będę mówił w specjalnym cyklu „Gastro w czasach zarazy” w Radio Kampus w mojej audycji w poniedziałki o 20:00. Od siebie dodam, że pragnę, by wszystko było już dobrze i żebym mógł znów zjeść coś pysznego na Nocnym Markecie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz