Partnerzy portalu
Marcin Wachowicz: do restauracji ludzie nie przychodzą najeść się, a nasycić smakiem Marcin Wachowicz, fot. materiały prasowe

Marcin Wachowicz: do restauracji ludzie nie przychodzą najeść się, a nasycić smakiem

Sing Sing to gastronomia połączona z muzyką, kulturą i sztuką, czyli to, w czym czuję się najlepiej – mówi o nowym lokalu w Warszawie jego twórca Marcin Wachowicz, który od wielu lat prowadzi liczne lokale gastronomiczne w całym kraju jak AIOLI, Banjaluka czy MOMU. W rozmowie z portalem horecatrends.pl opowiedział o pomyśle na nowy koncept, oryginalnym łączeniu smaków świata z kulturą oraz przyszłości gastronomii.

Autor: Jakub Szymanek/horecatrends.pl Data: 14 lipca 2020 09:06

Horecatrends.pl: Sing Sing rozpoczął działalność po nowym roku, a oficjalne otwarcie lokalu miało nastąpić wiosną. Niestety przez pandemię koronawirusa i lockdown nie udało się. Jakie były te ponad dwa miesiące "zamknięcia" dla Ciebie?

Marcin Wachowicz: Nie ukrywam, były bardzo trudne. Przede wszystkim bolesna okazała się perspektywa zamknięcia lokalu, który miał zaplanowane oficjalne otwarcie. Przechodził przez swoją fazę testowania różnych rozwiązań, z dnia na dzień pojawiała się coraz większa ilość gości. Rosły nam skrzydła. I nastąpił krach. To słowo najlepiej oddaje wydarzenia ostatnich dwóch miesięcy. Startujemy de facto od zera.

Czy straty wyrządzone przez pandemię da odrobić się?

Jestem przekonany, że tak, ale to proces długofalowy, rozłożony na etapy. Wszystko zależy od tego, co się wydarzy, a tego nie wie naprawdę nikt. Może przyjść 2 i 3 fala. Na lockdown całkowity chyba nikt się nie zgodzi, ale całość branży wstrzymuje oddech. Działamy z dnia na dzień, nie planujemy na kolejne miesiące, ale jednocześnie mamy w sobie olbrzymi entuzjazm i chęć działania. Życie wróciło, może nie euforia, ale widok gości nastraja optymistycznie.

Jak teraz będzie wyglądać działalność ing Sing?

Przymusowa przerwa dała nam czas na zastanowienie się. Pojawiły się nowe osoby w teamie. Zaczynamy niekoniecznie od kompletnego zera, ale nasza pierwotna koncepcja ulega różnym modyfikacjom. Cały czas szukamy właściwej formuły na miejsce. Chwilę temu postanowiliśmy dorzucić do Sing Sing podnazwę Asian Blast!, kategoryzując się jako Foodriot i Showbar. Dlaczego?
Wszyscy kochamy riot, bunt. Niech się dzieje! Tworzymy wyjątkowo interdyscyplinarny koncept – muzyka, sztuka, jedzenie, unikalne doświadczenia. Stawiamy na azjatycką ekscentryczność. Showbar idealnie definiuje atmosferę przy barze – nasz bar jest teatrem, przeżyciem, jest złożony z emocji i ulotnych chwil.

Skąd pomysł na taką działalność, łączenie różnych światów, elementów?

Sing Sing jest połączeniem rozrywki z jedzeniem, w pewien sposób miejscem teatralnym, bo zawsze będę powtarzać, że tworzymy wiele scen od kulinarnej, przez rozrywkową, po wystawienniczą. Chcemy być alternatywą dla głośnych klubów muzycznych. Sing Sing to przestrzeń dla ludzi, którzy chcą zjeść i dobrze się bawić. Nie mamy ograniczeń. W Singu może wydarzyć się wszystko.

Rynek jest chłonny i dzisiaj w Polsce jest potrzeba wyjścia do restauracji nie tylko po to, aby zjeść, ale spędzenia czasu w różny sposób i chcemy dać takie możliwości ludziom. Cała nasza przestrzeń aktualnie kształtuje się i będzie dopasowana do konkretnych eventów. Będziemy m.in. organizować show, wernisaże, koncerty i warsztaty kulinarne z kuchni azjatyckiej.

Jak powstaje karta menu w Sing Sing?

Testujemy kuchnię w różnoraki sposób, poprzez smaki zup i dania wydawane m.in. w formie codziennych obiadów / kolacji, które pochodzą z przeróżnych krajów azjatyckich. Poprzez lunche chcemy prezentować nasze kulinarne możliwości - chińskie, tajskie, wietnamskie. Całość w rozsądnej cenie, dostępnej dla wszystkich.

Jak już wspomniałem, dzisiaj do restauracji ludzie nie przychodzą najeść się, a nasycić smakiem. I my chcemy im to dać. Dlatego zmodernizowaliśmy kuchnię azjatycką na potrzeby europejskie. Nie trzymamy się surowych standardów, a raczej kreujemy naszą autorską kuchnię azjatycką, bo czerpiemy z Chin, Tajlandii, Japonii i miksujemy te elementy, żeby powstały jak najciekawsze formy smakowe i wizualne. Chcemy bawić się jedzeniem. A mamy z kim to robić, bo nasz zespół tworzą ludzie z doświadczeniem wywodzącym się z Tajlandii i Wietnamu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.