×

Subskrybuj newsletter
horecatrends.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole
Partnerzy portalu
Marketing w restauracji: Oferta powinna być gotowa i reklamowana kilka tygodni przed wydarzeniem
- Jeśli chcesz zarabiać to czy jest kryzys, czy są wakacje, czy nie, czy świeci słońce, czy pada deszcz - musisz działać cały czas - mówi Agnieszka Borek Fot. FIKA dla gastronomii

Marketing w restauracji: Oferta powinna być gotowa i reklamowana kilka tygodni przed wydarzeniem

Autor: Katarzyna Gubała Data: 24 stycznia 2023 08:00

- Będąc restauratorem, warto się postawić w roli naszego gościa. Jaką ofertę chcielibyśmy zobaczyć: filmik czy zdjęcie? Zobaczyć puste wnętrze lokalu czy poczuć atmosferę, jaka będzie czekała na nas 14 lutego? Intuicyjnie wyczujemy, co jest potrzebne, byśmy chcieli wydać na to pieniądze i sprawić bliskiej osobie przyjemność - mówi horecatrends.pl Agnieszka Borek z FIKA dla gastronomii.

Horecatrends: Panuje takie przekonanie, że styczeń to dla gastronomii czas stagnacji, ‘’nic się nie dzieje’’. Czy zatem to dobry czas, żeby myśleć o walentynkach, Dniu Kobiet, ofercie wielkanocnej?

Agnieszka Borek, współwłaścicielka agencji konsultingowej ''Fika dla gastronomii'': Na szczęście świadomość tego, że warto planować, warto trzymać rękę na pulsie rośnie z roku na rok. Trendy na 2023 wskazują, że będzie to rok dominacji wideo i że wyprzedzi ono zdjęcia. Mając to na uwadze oraz to, że reklamy powinny pojawiać się w mediach społecznościowych minimum 2-3 tygodnie przed wydarzeniem, styczeń jak najbardziej jest miesiącem, w którym jest co robić marketingowo. Z ostatnich doświadczeń moich klientów wiem, że tam, gdzie reklamy były ustawione od 1 grudnia - tam sylwester świetnie się sprzedał. To prawda, że wiele decyzji zakupowych jest obecnie podejmowanych w ostatniej chwili, ale reklama naszej oferty powinna być gotowa na kilka tygodni przed wydarzeniem i przez ten okres czasu docierać i oddziaływać na potencjalnych gości. Biorąc pod uwagę to, że wideo wypiera zdjęcia powinniśmy postawić na nie, a zrobienie dobrego filmiku o długości minuty wymaga pomysłu i czasu. Musimy w nim odzwierciedlić ten dzień niemalże jeden do jednego. Zdjęcie pustego stolika w pustej sali lokalu z napisem: ‘’Przyjdź do nas na walentynki’’ - nie zadziała.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Czyli musimy wykreować tę atmosferę, którą będziemy mieć w lokalu gastronomicznym 14 lutego?

Tak. Już teraz, w drugiej połowie stycznia, powinniśmy być po kręceniu filmów na walentynki, czyli w przystrojonej ładnie sali pani z panem siedzą wpatrzeni w siebie - odwzorowujemy ten dzień, a potem korzystając z Bussines Managera ustawiamy kampanie reklamowe. Ten schemat  dotyczy nie tylko walentynek, ale i świąt wielkanocnych, weekendów, ‘’wynosów’’ - różnych ofert lokalu. Badania pokazują, że musimy 7-10 razy zobaczyć jakąś ofertę, żebyśmy zdecydowali się ją kupić. Inne wskazują, że wybierzemy ofertę, którą już znamy, którą już widzieliśmy. 

Wideo wypiera zdjęcia, a co z tekstem? Czy warto się przyłożyć do treści posta na mediach społecznościowych?

To zależy od grupy docelowej. Jeśli nasi klienci to młodzi ludzie, to musi być wideo. Jeśli mamy starszych klientów 40+, to zdjęcia i tekst jeszcze się obronią, bo grupa ta traktuje Facebooka trochę jak gazetę. Nie ma jednak powodu, by skreślać tekst definitywnie. 70 proc. oglądających wideo na Instagramie, ogląda je bez dźwięku. To wskazuje nam, jak ważne są napisy np. w Rolkach. Czołowi blogerzy posługują się napisami, bo wiedzą, że wiele osób ogląda ich w pracy, w kolejce do kasy, w pociągu.

Będąc restauratorem, warto się postawić w roli naszego gościa. Jaką ofertę chcielibyśmy zobaczyć: filmik czy zdjęcie? Zobaczyć puste wnętrze lokalu czy poczuć atmosferę, jaka będzie czekała na nas 14 lutego? Intuicyjnie wyczujemy, co jest potrzebne, byśmy chcieli wydać na to pieniądze i sprawić bliskiej osobie przyjemność. Walentynki są świętem świetnym sprzedażowo, Dzień Kobiet to z kolei bardziej wizerunkowe święto - tam zarobek nie będzie tak duży jak 14 lutego. Natomiast święta wielkanocne - w tym roku przypadają 9-10 kwietnia, to znowu okazja to dobrego zarobku, więc restauracja powinna mieć gotową ofertę wielkanocną już na początku marca. Zatem wszystkie ręce na pokład już w styczniu, bo będzie co robić za chwilę przy walentynkach, Dniu Kobiet, Tłustym Czwartku itd. Nie zostanie zbyt wiele czasu.

Często słyszy się ostatnio narzekanie na wielkie sieci typu McDonald’s czy  KFC, że dominują rynek, że miażdżą prawdziwą gastronomię, a czy możemy coś marketingowo u nich podpatrzeć, czegoś się nauczyć?

Uwielbiam duże marki, bo one służą za inspirację. Podaje je jako przykład. Czy Coca-Cola przestaje się kiedykolwiek reklamować? Czy wrzuca sobie reklamę, bo akurat wolne kilka tysięcy złotych? Moi klienci mówią mi: no nie. No właśnie, tam wszystko jest zaplanowane i policzone. Jeśli chcesz zarabiać, jeśli chcesz wyprzedzić konkurencję to czy jest kryzys, czy są wakacje, czy nie, czy świeci słońce, czy pada deszcz - musisz działać cały czas. A żeby wiedzieć jak działać, trzeba mieć strategię komunikacji.

Dziękuję za rozmowę.

Czytaj też Agnieszka Borek: Nie ma wakacji od marketingu w restauracji

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz