McDonald's: Pandemia ma olbrzymi wpływ na całą branżę gastronomiczną



Anna Wrona/horecatrends.pl - 14 października 2020 17:48


- Ten rok będzie na pewno bardzo ciężki dla McDonald’s i całej branży gastronomicznej. Analizując liczbę obsługiwanych gości, już dziś możemy powiedzieć, że spadek sięgnie min. 25 proc. w stosunku do 2019 r. - mówi Adam Pieńkowski, dyrektor generalny McDonald’s Polska.

Jaki wpływ miała pandemia na sieć McDonald’s?

Adam Pieńkowski, dyrektor generalny McDonald’s Polska: Pandemia ma olbrzymi wpływ na całą branżę gastronomiczną. Na początku roku odnotowaliśmy duże spadki sprzedaży sięgające około 60–70 proc. Ponad 80 restauracji McDonald’s znajdujących się w centrach handlowych zostało zamkniętych, a sprzedaż została przekierowana na kanał delivery czy linię drive, którą posiada większość lokali. Czas spowolnienia poświęciliśmy na opracowanie restrykcyjnych procedur higieny i bezpieczeństwa, dających komfort pracy naszej załodze i gościom, między innymi poprzez obsługę bezkontaktową. Działania, które wówczas podjęliśmy zostaną z nami na dłużej.

Maj–czerwiec to okres odbudowy sprzedaży, wakacje były oczywiście lepsze w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami, ale dużo poniżej zeszłorocznych wyników oraz ambicji i oczekiwań. Ten rok będzie na pewno bardzo ciężki dla McDonald’s i całej branży gastronomicznej. Analizując liczbę obsługiwanych gości, już dziś możemy powiedzieć, że spadek sięgnie minimum 25 proc. w stosunku do 2019 roku.

Oceniając skutki pandemii nie można zapominać o tym, że blisko 90 proc. naszych restauracji jest w rękach franczyzobiorców, którzy prowadzą małe lub średnie przedsiębiorstwa w Polsce. Sytuacja epidemiczna ma wpływ na to, jak te przedsiębiorstwa funkcjonują. Naszą naczelną zasadą działania jest odpowiedzialność, zatrudnienie na umowę o pracę, co w przypadku takiego spowolnienia rynku wiązało się z dużą presją finansową. Razem z centralą firmy wprowadzaliśmy działania, które pozwoliły na odciążenie kosztowe organizacji franczyzowych. Większość franczyzobiorców skorzystała też z tarcz antykryzysowych, które (szczególnie w pierwszym okresie) pomogły nam przetrwać.

Jakie wnioski wyciągnęła sieć po tym trudnym okresie?

Nie można mówić o dobrym wpływie pandemii na sposób prowadzenia naszego biznesu, ale faktycznie ten okres w dużej mierze pozwolił nam na sprawdzenie systemów działania organizacji i kanałów sprzedaży. Obroty na linii drive wzrosły nawet kilkakrotnie w pierwszym okresie pandemii. Sprzedaż poprzez McDelivery była kilkukrotnie wyższa od dotychczasowych poziomów. W związku z lockdownem musieliśmy z dnia na dzień w zupełnie inny sposób prowadzić biznes skupiając się na tym co bezpiecznie i dobrze działało.

Patrząc z drugiej strony, mamy dużo poniżej połowy transakcji wewnątrz restauracji. Ma to wpływ na sposób naszego funkcjonowania, na standardy prowadzenia biznesu, czy chociażby zarządzanie pracownikami. Na bieżąco, elastycznie staramy się dopasować do rzeczywistości. Jako jedni z pierwszych w branży gastronomicznej pod koniec kwietnia zaczęliśmy wprowadzać okienka walk-thru do sprzedaży na wynos. Był to system wypracowany w Polsce, który zaadoptowały inne rynki McDonald’s. Staraliśmy się prowadzić sprzedaż zgodnie z wymogami bezpieczeństwa, czyli w jednym okienku można było zamówić, w drugim odebrać jedzenie.

Okres pandemii był dla wszystkich dużym sprawdzianem. Zweryfikował relacje z dostawcami, partnerami biznesowymi, pracownikami czy otoczeniem społecznym. Mimo wielu wyzwań zdaliśmy ten egzamin i jeszcze raz podkreśliliśmy, że odpowiedzialność McDonald’s i nasze zaangażowanie to nie są puste slogany. To żywe wartości, którymi kierujemy się na co dzień we współpracy z 27 tysiącami pracowników, 47 polskimi dostawcami czy ponad 70 licencjobiorcami.