Mihiderka: możliwości działalności wewnątrz lokalu wprowadza jeszcze większy chaos



www.horecatrends.pl - 14 maja 2020 11:24


Oświadczenie rządu dotyczące częściowego złagodzenia zakazów dotyczących gastronomii jest o tyle zaskakujące, iż wcześniej zapowiadano zgodę na działalność jedynie w tzw. ogródkach, a tu nagle – na dwa dni robocze przed terminem – pojawiła się informacja o ograniczonych możliwościach działania także wewnątrz lokalu gastronomicznego. Ta niby dobra wiadomość wprowadza jeszcze większy chaos, nie tylko w działania naszej firmy, ale także w proces uzgadniania zmian w warunkach najmu na najbliższy okres - mówi Marcin Krysiński – współwłaściciel sieci Mihiderka.

- Informacja ta zastała nas w trakcie pertraktacji z wynajmującymi, którzy jak dotąd niespecjalnie kwapią się do sfinalizowania rozmów i ewidentnie grają na zwłokę. Co prawda, udało nam się już wstępnie nakreślić ramy porozumienia z większością wynajmujących, jednak wszystko wskazywało na to, iż najbliższy tydzień upłynie na dogrywaniu szczegółów. Tymczasem rząd pozbawił nas tego czasu - powiedział Marcin Krysiński – współwłaściciel sieci Mihiderka.

Sieć zdecydowała – w geście dobrej woli – że nie będzie komplikować i tak już zagmatwanej sytuacji i podejmie rękawicę, otwierając jak największą liczbę naszych lokali już w poniedziałek 18.05.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Dzięki wczorajszemu re-otwarciu Mihiderki w CH M1 Zabrze jesteśmy w stanie szybciej zareagować i wstępnie zatowarować wybrane lokale. Nie zmienia to w niczym naszego stanowiska, iż wobec zaistniałej sytuacji niezbędne są istotne zmiany w umowach najmu, szczególnie w zakresie wysokości czynszów, wsparcia ze strony wynajmującego, obowiązkowych godzin otwarcia lokalu, czy tez odroczenia, a być może nawet umorzenia części dotychczas naliczanych opłat. Nadal uważamy, że głównym elementem należności czynszowych powinien być czynsz od obrotu. Jak już wspominałem wcześniej, byłaby to logiczna konsekwencja tak powszechnego przed pandemią stosowania argumentu o wspólnym dzieleniu się dobrą sytuacją biznesu najemcy. Teraz jest czas na solidarne działania w sytuacji wielkiego kryzysu - mówi.

- Nie wolno też pominąć faktu, iż wynajmowaliśmy lokale w obiektach, które tętniły życiem i w których panowała atmosfera sprzyjająca zakupom, rozrywce i konsumpcji. Obecnie, miejsca te sprawiają przygnębiające wrażenie potęgowane ciągłymi komunikatami z ostrzeżeniami o zagrożeniach, konieczności dezynfekcji, używania maseczek i unikania innych osób. W tym miesiącu odwiedziłem wiele centrów handlowych, w tym wszystkie galerie, w których mamy lokale pod szyldem Mihiderki i wszędzie rzuca się w oczy brak klientów. Nie takich okoliczności oczekiwaliśmy podpisując umowy najmu - komentuje Marcin Krysiński.