Mihiderka: Strat poniesionych w pandemii nie będziemy w stanie odrobić



Anna Wrona/horecatrends.pl - 06 stycznia 2021 18:59


–  Bardzo ucierpieliśmy na pandemii. Nie dość, że została przerwana realizacja naszych planów długoterminowych, to jeszcze zmuszeni byliśmy do likwidacji naszych dwóch lokali we Wrocławiu, a spodziewam się, że podobny los czeka dwa kolejne – mówi serwisowi horecatrends.pl Marcin Krysiński, współwłaściciel sieci Mihiderka.

Mihiderka w  2020 r. miała otworzyć minimum 4 nowe lokale. Były także przymiarki do doprowadzenia liczby restauracji sieci do trzydziestu.

– Mieliśmy w tym celu rozpoczęte działania w kierunku pozyskania odpowiedniego kapitału inwestycyjnego. Byli chętni do zainwestowania w naszą markę. Jeszcze w lutym snuliśmy plany, w których miastach powinniśmy uruchamiać kolejne Mihiderki. Sprzedaż w lokalach rosła. Sieć zaczynała – po 4 latach od uruchomienia pierwszego lokalu – przynosić skromne zyski. Było normalnie. Funkcjonowaliśmy w złudnym poczuciu gwarancji praw prowadzenia działalności gospodarczej I to wszystko to już historia. Gdyż nic z powyższych zamiarów nie zostało zrealizowane, a do tego zamiast jakiegokolwiek rozwoju, po prostu walczymy o przetrwanie – mówi mówi serwisowi horecatrends.pl Marcin Krysiński, współwłaściciel sieci Mihiderka.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Nie chcąc poddawać się bez walki, pod koniec marca Mihiderka uruchomiła siostrzaną markę "Mihiderka W Drodze", która skupiła się na cateringu.

– Dzięki temu mamy motywację do pracy i cel, który pojawił się – paradoksalnie – dzięki pandemii. Wcześniej bowiem nie planowaliśmy uruchomienia takiej działalności. Jednak okazało się, że dzięki działalności lokali nasza Mihiderka na tyle zadomowiła się w sercach naszych gości, że jak tylko zaproponowaliśmy nową formułę to od razu pozyskaliśmy spore grono klientów oferty Mihiderki W Drodze. Obecnie, skupiamy naszą aktywność wokół tej właśnie koncepcji. Liczymy, że na niej oprzemy naszą najbliższą przyszłość i w tym kierunku inwestujemy posiadane jeszcze środki finansowe – zakłada.

–  Jest jednak dla nas jasne, że strat poniesionych w okresie pandemii nie będziemy w stanie odrobić –  dodaje współwłaściciel sieci Mihiderka.

Czytaj też: Mihiderka: W 2020 krajowa gastronomia została doprowadzona na skraj upadku