Ograniczamy wizyty w restauracjach, ale więcej zamawiamy w dowozie (badanie)



horecatrends.pl - 17 czerwca 2020 09:32


Co trzeci Polak (32%) twierdzi, że bardzo ograniczył wydatki na artykuły poza spożywcze. Z czego rezygnujemy w pierwszej kolejności? Niestety - z wyjść do restauracji (81%). Za to jedna trzecia badanych częściej niż przed pandemią zamawia jedzenie z dowozem (34%).

Co trzeci Polak (32%) twierdzi, że bardzo ograniczył wydatki na artykuły poza spożywcze, czyli np. na ubrania, wyposażenie wnętrz, zaś 43% z nas trochę ograniczyło. Główna przyczyna to obawa o dochody (49%). Jednocześnie aż co trzeci badany (30%) uznał, że w trakcie pandemii uświadomił sobie, jak dużo rzeczy posiada i uznał, że nie są mu potrzebne kolejne. Co piąty badany (19%) przyznaje, że ogranicza wyjścia do galerii handlowych i dużych sklepów ze względu na ryzyko zakażenia.

Z czego rezygnujemy w pierwszej kolejności? Z wyjść do restauracji (81%), do galerii handlowych i dużych sklepów (79%), z długich pobytów w galeriach (76%) oraz z przypadkowych zakupów (72%).

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Z kolei jedna trzecia badanych częściej niż przed pandemią zamawia jedzenie z dowozem (34%), co pokazuje, że nie chcemy rezygnować z potraw przygotowywanych przez restauracje, ale wybieramy bardziej bezpieczną opcję.

Jednocześnie duża część Polaków (47%) przyznaje, że częściej niż przed pandemią decyduje się na zakupy online. Nie dziwi najwyższy odsetek wśród osób młodych (56%), jednak warto zauważyć spory wzrost w najstarszej badanej grupie wiekowej (45-65 lat) – 43% przedstawicieli tej grupy deklaruje częstsze dokonywanie zakupów online.

-Wyniki naszego badania pokazują, że Polacy są obecnie mniej skłonni wydawać pieniądze na produkty inne niż spożywcze. Pierwszy zasadniczy powód to obawa związana z niepewnością związaną z dochodami. Do tego dochodzi czynnik, który nie jest tak oczywisty, a mianowicie czas spędzony w domu spowodował przewartościowanie podejścia do kupowania i wiele osób zaobserwowało, jak dużo rzeczy posiada i jak mało z nich w pełni wykorzystuje. Pojawiła się refleksja, że być może nie mają potrzeby gromadzenia większej ilości rzeczy. Oczywiście, zgodnie z danymi rynkowymi, wzrosła sprzedaż elektroniki, co wydaje się naturalne, gdyż nagle wielu Polaków musiało sobie lub swoim domownikom zorganizować miejsce pracy, zaopatrzyć się w laptopy, być może nośniki pamięci czy w skanery. Wyraźnie widać również tendencję dokonywania zakupów online. Z pewnością wygoda i bezpieczeństwo tutaj wygrały i osoby, które dotychczas okazjonalnie dokonywały takich zakupów lub w ogóle nie dokonywały, częściej się na nie decydowały, co nie oznacza, że w ogóle kupowały więcej niż dotychczas, zmieniły jedynie miejsce dokonywania zakupów – komentuje dr nauk ekonomicznych Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia.