×

Subskrybuj newsletter
horecatrends.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole
Partnerzy portalu
Otwieramy restaurację. ‘’Najpierw wydam na marketing mniej i zobaczymy. No nie!’’
Wydatek na marketing to jest taki wydatek jak na księgowość - bez nich restauracja nie istnieje. Fot. Shutterstock

Otwieramy restaurację. ‘’Najpierw wydam na marketing mniej i zobaczymy. No nie!’’

Autor: KG/horecatrends Data: 02 stycznia 2023 08:55

- Mój klient powiedział kiedyś i często go cytuję, że odkąd uświadomił sobie, że marketing to jest taki wydatek jak na księgowość, czyli bez tego firma nie istnieje, restauracja nie istnieje i jest to koszt stały, to jest mu lepiej i jego firma rozwija się - mówi horecatrends.pl Agnieszka Borek z ''Fika dla gastronomii''.

Horecatrends: Otwieramy lokal, budżet jest napięty, bo musimy już płacić załodze, która jeszcze nie zarabia, różne opłaty, czynsz. Przychodzi ta myśl, że dobrze byłoby mieć strategię marketingową, strategię komunikacji. Czy restauratorzy są skłonni wydać na tym etapie pieniądze na marketing?

Agnieszka Borek, współwłaścicielka agencji konsultingowej ''Fika dla gastronomii'': Kwestia finansowa jest szalenie istotna, bo to nie jest dokument, który kosztuje 200-300 zł. Tak jak powiedziałam, 100 stron to często praca licencjacka czy magisterska, która w Fika tworzy się około 3 tygodni, więc to jest proces.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Czytaj też Po co gastronomii strategia komunikacyjna, czyli Twoja restauracja nie ''jest dla wszystkich''

Na strategię komunikacji wydaje się te pieniądze raz, później jest wdrożenie strategii komunikacji i te kwoty już są niższe. Niestety Fika wciąż więcej ma zapytań pt. ‘’Proszę pomóż mi, bo tamta agencja, tamten freelancer nie dał rady. Wydałem kwotę X’’. Czasami to są bardzo duże kwoty przez rok, a te social media nie działają. Odpowiadając na to wskazuję: Gdybyś te pieniądze wydał odpowiednio, zaufał odpowiednim osobom, specjalistom…

Zazwyczaj jest jednak tak, że ktoś podejmuje decyzję o współpracy finansowej to wydatek rzędu 200, 300, 500 czy 1000 zł. Agencje często biorą dużo więcej więc i to jest kwestia tego ‘’oszczędzania’’: ‘’Na początku wydam na tej marketing mniej i zobaczymy”. No nie! Proponowałabym, wydaj więcej na początek, a później możesz sobie wyszkolić osobę u siebie, która już będzie miała tą strategię, będzie miała ten dokument, który ją pokieruje co ma robić niż odwrotnie.

Pytam na przykład: ile wydałeś przez pół roku i jesteś niezadowolony? To często jest taka kwota, często taka gdzie w moim przekonaniu mógłby wydać na strategię komunikacji i byłby w domu. Mój klient powiedział kiedyś i często go cytuję, że odkąd uświadomił sobie, że marketing to jest taki wydatek jak księgowość, czyli bez tego firma nie istnieje, restauracja nie istnieje i jest to koszt stały, to jest mu lepiej i jego firma rozwija się. 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz