Pandemia w gastronomii. Które branże radziły sobie najlepiej?



horecatrends.pl - 06 września 2021 14:09


Choć skutki trzeciego lockdownu były mocno odczuwalne w branży gastronomicznej, wiele firm znacznie lepiej przygotowało się do funkcjonowania w warunkach zamknięcia. Które segemnty zanotowały najmniejsze straty?


Analitycy firmy Dotykačka – dostawcy systemu POS online, przeanalizowali dane statystyczne biznesów z sektora HoReCa, aby sprawdzić, jak firmy działające w szeroko rozumianej branży gastronomicznej radziły sobie w pierwszym półroczu 2021 roku z trudną sytuacją związaną z pandemią koronawirusa.

Z analiz wynika, że choć skutki trzeciego lockdownu trwającego do maja br. były mocno odczuwalne w branży, wiele firm znacznie lepiej przygotowało się do funkcjonowania w warunkach zamknięcia.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Restauracje i kawiarnie najlepiej przygotowane. Najgorzej - puby i dyskoteki

Stosunkowo najlepiej sytuacja przedstawia się w przypadku restauracji, kawiarni i cukierni - głównie za sprawą adaptacji modelu sprzedaży z dostawą lub na wynos. Nawet w najtrudniejszych miesiącach ich sprzedaż nie spadała poniżej poziomu 60% wartości z ostatniego przedpandemicznego miesiąca, czyli lutego 2020.

Najgorzej radziły sobie puby, kluby, dyskoteki. Tutaj spadki nadal osiągały ponad 90%.

Pandemia w gastronomii - upadł co trzeci biznes 

Gastronomia - obok turystyki i rozrywki - jest jedną z branż, które najmocniej ucierpiały z powodu ograniczeń działalności wywołanych pandemią koronawirusa. W wielu lokalach przychody spadły nawet o ponad 90%, a co trzeci biznes gastronomiczny już zniknął z kulinarnej mapy Polski.

Według raportu PMR „Rynek HoReCa w Polsce, sektor ten stracił w 2020 roku na wartości ponad 30% (22,7 mld zł) w stosunku do roku 2019 (32,8 mld zł), zaś w 2021 roku prognozowany jest procentowo nawet dwucyfrowy wzrost (25,9 mld zł), jednak nadal będzie to wartość o ponad 21% niższa od tej sprzed dwóch lat.

Najbardziej ucierpiały te biznesy, których marża pochodziła w dużej mierze ze sprzedaży napojów alkoholowych serwowanych bezpośrednio na miejscu.

Według najbardziej optymistycznych szacunków, rynek ma szanse powrócić do stanu z 2019 roku najwcześniej w drugiej połowie 2022 roku.

Jedzenie zdominowało sprzedaż

Pomijając puby, kluby czy dyskoteki, wyraźnie widać, że właściciele biznesów gastronomicznych wyciągnęli lekcję z dramatycznej sytuacji w roku 2020. Szybkie i zdecydowane kroki, takie jak zdywersyfikowanie oferty, urozmaicenie menu oraz udostępnienie opcji zamówienia z dostawą lub na wynos uratowały wiele firm przed bankructwem.

W przypadku restauracji, gdzie napoje nisko- i wysokoalkoholowe odpowiadają zazwyczaj za ok. 15% przychodów, a posiłki za ok. 70%, w okresach zamknięcia jedzenie stało się głównym źródłem przychodów - ponad 85%. Proporcje te jeszcze bardziej zmieniły się w przypadku barów i restauracji hotelowych, gdzie udział jedzenia w przychodach zwiększył się z 45% do blisko 80%, oraz w pubach, gdzie napoje alkoholowe zwykle odpowiadają za ponad 80% przychodów, jednak w najgorszych miesiącach, to jedzenie zdominowało sprzedaż.

Nowe lokale na rynku

Jak wskazuje Raport firmy Stava opisujący sytuację rynku dostaw jedzenia w Polsce - choć w 2020 roku zniknęło ok. 4400 lokali gastronomicznych, w ich miejsce powstało ponad 6500 nowych. Przedsiębiorcy zaczęli także lepiej analizować sytuację oraz wyprzedzać trendy rynkowe, ciągle jeszcze powiązane z sytuacją pandemiczną.