Ponad 73 tys. brytyjskich lokali zgłosiło się do akcji zniżek na jedzenie



PAP - 05 sierpnia 2020 09:07


73 089 brytyjskich restauracji, kawiarni, pubów, barów i stołówek zgłosiło się dotychczas do rządowego programu "Eat Out to Help Out", który daje klientom możliwość jedzenia poza domem z 50-procentową zniżką, podało we wtorek ministerstwo finansów.

Akcja ma zachęcić Brytyjczyków, by jedząc poza domem pomogli sektorowi gastronomicznemu - w którym zatrudnionych jest 1,8 mln osób - wyjść z kryzysu po epidemii koronawirusa. Restauracje, bary i puby należą do tych biznesów, które najmocniej ucierpiały wskutek epidemii. Przez cały sierpień klienci będą płacić tylko połowę ceny, a koszt drugiej połowy sfinansuje rząd.

Rabat jest ograniczony kilkoma warunkami. Akcja obowiązuje tylko w poniedziałki, wtorki i środy, czyli dni, kiedy ruch jest mniejszy, maksymalna zniżka wynosi 10 funtów na osobę, a zniżka obejmuje tylko jedzenie spożywane na miejscu, czyli nie dotyczy ani alkoholu, ani jedzenia na wynos czy z dostawą, a także nie dotyczy prywatnych przyjęć, np. w przypadku wynajęcia lokalu.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Mimo tych ograniczeń akcja zapewne będzie cieszyć się sporym powodzeniem - wskazują na to spore kolejki, które w poniedziałek ustawiały się przed niektórymi lokalami. Zachętą jest też to, że do skorzystania ze zniżki nie są potrzebne żadne vouchery ani kody, lecz są one automatycznie naliczane, można je łączyć z innymi promocjami, nie ma kwoty minimalnej, którą trzeba wydać, obejmują także dzieci oraz większe grupy osób i można z nich skorzystać dowolną liczbę razy.

Z drugiej strony Brytyjczycy cały czas mają pewne obawy przed jedzeniem poza domem - jak wynika z przeprowadzonego w połowie lipca sondażu, 52 proc. dorosłych osób czuje się komfortowo, jedząc w restauracji. Te obawy widać też w danych dotyczących rezerwacji w restauracjach. Po ich otwarciu, co w Anglii nastąpiło przed miesiącem, a w Szkocji i Walii nieco później, liczba rezerwacji w drugiej połowie lipca była od 25 proc. do 50 proc. niższa niż w tym samym okresie zeszłego roku.