×

Subskrybuj newsletter
horecatrends.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole
Partnerzy portalu
Poradnik restauratora: W trudnych czasach bądź zwinny, pytaj i negocjuj
- Działalność gospodarcza również w obszarze restauracyjny wymaga obecnie dużej zwinności, szybkiego dostosowywania się do zmian - podkreśla ekonomista Jacek Wojciechowicz. Fot. Shutterstock

Poradnik restauratora: W trudnych czasach bądź zwinny, pytaj i negocjuj

Autor: Katarzyna Gubała Data: 19 grudnia 2022 08:00

Nie zlikwidujemy ryzyk zewnętrznych takich jak wojna czy inflacja, ale możemy sobie poradzić, śledząc informacje o tym, co się dzieje, szybko dostosowując się do zmian oraz optymalizując i korzystając z usług profesjonalnych doradców - uważa ekonomista Jacek Wojciechowicz.

Jacek Wojciechowicz, specjalista od makroekonomii, z doświadczeniem w Banku Światowym, ale i menedżerskim w Polsce i zagranicą, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich wskazuje, że obecnie dominują trzy podstawowe ekonomiczne zagrożenia.

- Pierwsze zagrożenie to niestabilność geopolityczna. Polska jest w tej chwili traktowana przez inwestorów jako państwo przyfrontowe. To słyszę cały czas od inwestorów zagranicznych. Jest to zdecydowanie ryzyko widoczne gołym okiem - mówi Wojciechowicz.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Drugie to niestabilność rynku energetycznego oraz niestabilność cen.  

- Boimy się nie tylko tego, że ceny będą wariować - w tej chwili lecą do góry ostro, ale boimy się również tego, że będą wyłączenia prądu, black outy. Trzeci temat to inflacja - wylicza ekonomista.

Musimy wiedzieć, co się dzieje - sięgać po informacje z różnych źródeł

Podkreśla, że są to ryzyka w dużej mierze zewnętrzne, niezależne od nas. Co możemy zatem zrobić?

-  Niezależnie od tego, czy jesteśmy restauratorami, hotelarzami, makroekonomistami czy prowadzimy jakikolwiek inny biznes musimy mieć wiedzę na temat tego, co się dzieje. Sytuacja jest bardzo zmienna i po prostu trzeba czytać informacje, najlepiej z różnych źródeł, żeby wiedzieć, co się dzieje i próbować przewidywać, co się będzie działo - wskazuje członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

W jego opinii czasy, kiedy można było prowadzić biznes spokojnie skończyły się.

- To już są czasy bardzo płynne, a więc działalność gospodarcza również w obszarze restauracyjny wymaga dużej zwinności, szybkiego dostosowywania się do zmian - zaznacza.

Trzecia rzecz, na którą zwraca uwagę Wojciechowicz to optymalizacja plus korzystanie z profesjonalnych usług różnego rodzaju doradców - prawnych czy finansowych, żeby móc sprawnie prowadzić działalność.

- W tej chwili musimy być przygotowani na to, że będzie trzeba szybko reagować na zmieniającą się sytuację. Jeżeli chodzi o inflację, jestem przekonany już powoli będziemy dojeżdżać do szczytu inflacji. Myślę, że to będzie połowa przyszłego roku. (…) potem powinna być tendencja zjazdowa. Już są w tej chwili sygnały z gospodarki światowej, że sytuacja się poprawia - uważa ekonomista.

Rekomenduje również otwartość na nowe technologie - nie tylko w obszarze działania restauracyjnego, ale generalnie we wszystkich obszarach działania.

Czytaj też Restauratorze, panikuj powoli! - radzi ekonomista Jacek Wojciechowicz

Korzystaj z porad ekspertów

Prawnik Adam Morawski z Morawski & Wspólnicy Kancelaria Prawna zapytany o to, czy jest to właściwy czas na inwestowanie, a może opuszczenie kraju i rozpoczęcie biznesu gdzie indziej odpowiada:

- Niezależnie od tych wszystkich zagrożeń, jeżeli ludzie się koncentrują na swoim biznesie - ludzie z pasją, ludzie znający się na tym biznesie - to na pewno osiągną sukces. To jest moment na to, żeby nie tyle uciekać, ale żeby dokonywać ekspansji i swój sukces osiągnięty tutaj - eksportować. Była mowa o tym, że może to być dobry moment na inwestycję - na pewno jest to idealny moment na to, żeby się przeorganizować, zastanowić nad swoimi dalszymi krokami.

Czytaj też Czy to czas na inwestowanie w gastronomię? Emil Hołubiczko: To nie pieniądze są dziś problemem

Adam Morawski wskazuje, że zbyt rzadko przedsiębiorcy korzystają z tych prostych instrumentów: z porad doradcy finansowego, księgowego, swoich własnych pracowników, z renegocjacji zawartych już umów, z negocjacje nowych umów.

Pytaj jak Steve Jobs

Jako przykład przytacza historię, którą kiedyś podzielił się Steve Jobs, współtwórca i prezes Apple podczas jednego z wywiadów.

- Opowiadał, że większość ludzi boi się o coś poprosić, zapytać. Steve Jobs jako 12-latek znalazł numer w książce telefonicznej i zadzwonił do szefa Hewlett Packard - Billa Hewletta. Przedstawił się, że ma 12 lat, jest uczniem i właśnie realizuje projekt edukacyjny, buduje miernik częstotliwości i potrzebuje części zamiennych. Spotkał się z pozytywną reakcją. Dostał nie tylko to, o co prosił, ale i możliwość odbycia praktyk u giganta rynku informatycznego - wskazał Adam Morawski.

I dodał: - Mówię o tym dlatego, że często się spotykam z tym, że wiele osób boi się np. poprosić o obniżkę czynszu albo o odłożenie jakiejś płatności, boi się renegocjowania swojego kredytu (…) Tymczasem warto jest wyjść dwa kroki poza zakres swoich przyzwyczajeń i najpierw się samemu aktywnie zastanowić, popytać też najbliższych sobie ludzi - nie tylko rodziny, mówię tu również o pracownikach. Wreszcie warto korzystać ze specjalistów.  

*** Wypowiedzi zostały zanotowane podczas sesji "Tylko spokój nas uratuje, czyli jak rozsądnie i bez paniki podejść dzisiaj do robienia biznesu w branży HORECA?” na konferencji Made For Restaurant Hedoniści w Krakowie.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz