Prezes Carlsberg Polska: wzrost akcyzy załamie branżę piwa



portalspozywczy.pl - 03 listopada 2021 15:14


Drastyczna podwyżka akcyzy na piwo to prosta droga do załamania branży i stopniowego powrotu do struktury konsumpcji alkoholu jak za czasów PRL, czyli w stronę wyrobów spirytusowych i innych alkoholi mocnych - uważa Mieszko Musiał, prezes Carlsberg Polska.

Rząd proceduje podwyżkę akcyzy na piwo

Rząd proceduje podwyżkę akcyzy w 2022 r. o 10 proc. i w kolejnych latach do 2027 o 5 proc. Przy poprzedniej podwyżce akcyzy o 10 proc. z początkiem 2020 rząd pozyskał dodatkowe środki do budżetu od piwa choć mniejsze niż przewidywano. Jak to wpłynie na branże piwowarską?

- Jako branża i firma jesteśmy bardzo poważnie zaniepokojeni tą propozycją i to złożoną i procedowaną już przez Sejm w czasie pandemii, która mocno osłabiła branżę.  Proponowany cykl podwyżek akcyzy od 2022 do 2027 spowoduje wzrost jej stawki z 8,57 zł od 1 hektolitra za każdy stopień Plato do 12,04 zł w 2027 r  - to wzrost o ponad 40 proc. w zaledwie 6 lat – mówi serwisowi portalspozywczy.pl Mieszko Musiał.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Tak drastyczne podniesienie stawki następuje w 2 lata po poprzedniej. Łącznie, w efekcie podwyżki w 2020 r. i planowanej teraz,  stawka akcyzy na piwo od 2020 do 2027 wzrośnie aż o 54%. To skala dramatyczna i niespotykana od początku podatku akcyzowego od piwa w Polsce. Już obecnie akcyza w Polsce jest 2,5 krotnie wyższa niż w Niemczech i o kilkadziesiąt procent wyższa niż w Czechach i na Słowacji - dodaje prezes Carlsberg Polska.

Konsumpcja piwa najniższa od 10 lat  

I podkreśla, że wszystkie branże – nie tylko piwowarska – mierzą się dodatkowo ze skutkami pandemii oraz drastycznymi wzrostami cen opakowań, surowców, energii elektrycznej i pracy.

- Oprócz skutków pandemii, mierzymy się też z ogromnym, często dwucyfrowym wzrostem cen opakowań, surowców, energii elektrycznej i cieplnej oraz kosztów pracy. To wszystko przełożyło się już na wzrost średniej ceny piwa o 15% w ostatnich 3 latach. Do tego obserwujemy kurczenie się rynku piwa. W 2020 r. konsumpcja piwa w Polsce spadła do najniższego poziomu od 10 lat. Oznacza to, że od 2018 r. produkcja piwa w Polsce zmniejszyła się o około 3,5 mln hl rocznie, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami dla łańcucha wartości branży. 3,5 mln hl to niemal 2 razy więcej niż łączna roczna produkcja wszystkich browarów regionalnych i rzemieślniczych w Polsce – wskazuje Mieszko Musiał.

- W projekcie ustawy uzasadnieniem dla tak drastycznej podwyżki jest też konieczność ograniczania konsumpcji alkoholu w Polsce. W przypadku piwa to ograniczenie jest już faktem i utrzymującym się od kilku lat trendem. Maleje spożycie piw alkoholowych, maleje średnia zawartość alkoholu w piwie, rośnie sprzedaż piw 0,0%. Ten trend przekłada się na wyraźny spadek udziału piwa w strukturze konsumpcji alkoholu w Polsce. W 2020 r. spadł on do poziomu najniższego od 2003 r. - dodaje.

Podwyżka akcyzy załamie branżę piwa 

Podkreśla też, że podwyżka akcyzy z 2020 r. istotnie wstrzymała możliwości rozwoju branży piwnej i spowodowała wzrost konsumpcji głównie wyrobów spirytusowych i innych alkoholi mocnych.

- W przypadku piwa wpływy z akcyzy do budżetu wzrosły, ale tylko o ok. 5%, zaś w przypadku wyrobów spirytusowych wzrost wyniósł 13%  czyli był wyższy od podwyżki akcyzy, która wyniosła 10%. Obserwujemy też niepokojący trend przesuwania się konsumpcji w kierunku wyrobów spirytusowych i innych alkoholi mocnych, co jest sprzeczne z intencjami ustawodawcy, uzasadnieniem projektu ustawy i zapisami Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi – mówi prezes Carlsberg Polska.

- Rząd oficjalnie deklaruje pomoc i wsparcie dla biznesu, a jednak mocno podnosi stawki akcyzy. W obliczu wyzwań, o których powiedziałem oczekiwalibyśmy od rządu wstrzymania się od podwyżek. Dodatkowe obciążenia tego typu to prosta droga do załamania branży i stopniowego powrotu do struktury konsumpcji alkoholu jak za czasów PRL, czyli w stronę wyrobów spirytusowych i innych alkoholi mocnych – podkreśla też Mieszko Musiał.