Prezes Ed Red: uświadomiłem sobie, że nie chcę już być restauratorem



Magdalena Brzózka; www.horecatrends.pl - 21 listopada 2021 20:50


W pandemii marka Ed Red z restauracji przekształciła się w producenta żywności premium. Podczas HorecaTrendsTalks, w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2021 opowiedział o tym Grzegorz Kłos, prezes Ed Red.

Ed Red w pandemii wykorzystał nośność i rozpoznawalość marki, która kojarzyła się z mięsem. - Wykorzystaliśmy nasze doświadczenie w obróbce mięsa i rzemiośle i stworzyliśmy produkt spożywczy. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko - mówi Grzegorz Kłos. 

{film;21409}

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Ed Red - kiedyś restauracje, dzisiaj puszki z żywnością premium

- Nasze puszki to dania mięsne z sosem, z dodatkami, o charakterze restauracyjnym.  Pilnujemy, żeby te receptury były utrzymane. Pracujemy nad zmianami na poziomie technologii i uczymy się sprzedaży tego produktu. Co ciekawe okazało się, że nie ma podobnych produktów zbyt wiele na świecie. Mamy w ofercie 16 różnych wariantów smaków, w tym 2 wegetariańskie - mówi Grzegorz Kłos. 

Ed Red - od restauracji do puszek z żywnością premium

{film;21158}

Grzegorz Kłos był restauratorem przez 20 lat, tworzył głównie sieci ale też pojedyncze projekty. Ed Red to była droga restauracja premium o dużych powierzchniach. - Kiedy przyszła padnemia sponiewierało nas emocjonalnie. Pierwszy plan był taki, żeby ratować się i przeczekać. Na szczęście, byłem wówczas w takim punkcie życia prywatnie, że dość dużo pracowałem ze swoimi emocjami i kiedy poczułem niezdrową euforię, że damy radę, nie poddamy się, uświadomiłem sobie, że pod tym kryje się głęboki lęk i że zaczynamy działać nie do końca racjonalnie - przyznał podczas FRSiH Grzegorz Kłos.

Po pierwszym lockdownie Ed Red na moment uruchomił lokal w Krakowie, jednk nie w pełnym wymiarze. - I później już się nie otworzyliśmy. Z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że puszki okazały się sukcesem i było sporo pracy. A po drugie dlatego, że moi wieloletni pracownicy przyszli do mnie i powiedzieli, że nie chcą już pracować w gastronomii, że odpowiada im nowy format pracy. Oni pierwszy raz, po wielu latach w gastronomii zaczęli wracać po pracy do domów o 18.00, a weekendy spędzali z rodziną. Wtedy uświadomiłem sobie, że ja już też nie chcę być restauratorem. To była świetna przygoda, jednak na ten moment obecna formuła pracy bardziej mi  odpowiada. Ed Red był restauracją, teraz jest producentem żywności i już raczej nie będziemy łączyć tych funkcji - zapewnia Grzegorz Kłos.