Partnerzy portalu
Restauracja w Kanadzie inwigiluje pracowników i gości. Dane przesyła do Chin Restauracja inwigiluje pracowników i gości, fot. Unsplash.com

Restauracja w Kanadzie inwigiluje pracowników i gości. Dane przesyła do Chin

W chińskiej restauracji w Vancouver zainstalowano kamery, które przekazują obraz do systemu oceny punktowej obywateli działającego w Chinach.

Autor: PAP Data: 24 kwietnia 2021 10:26

"Chiński system nadzoru, tzw. kredytu społecznego, jest rozszerzany na inne kraje i właśnie zupełnie otwarcie działa w zachodniej Kanadzie" - napisał kilka dni temu w korespondencji z Vancouver wydawany w Indiach "The Sunday Guardian".

Menedżer "Haidilao Hot Pot” Ryan Pan potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że w restauracji jest 60 kamer, tak jak zażądała chińska korporacja Haidilao. Obraz przesyłany jest do Chin, a celem - według menedżera - jest "karanie" pracowników, którzy nie przestrzegają korporacyjnych standardów i "obserwowanie". Haidilao ma ponad 900 restauracji na całym świecie, w Europie jest obecne w Wielkiej Brytanii.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Chiny rozwijają projekt tzw. społecznego kredytu od 2014 roku, który służy do inwigilacji obywateli i firm. Za np. chwalenie partii komunistycznej podwyższa się ocenę danej osoby, za niezapłacenie rachunku czy choćby utrzymywanie znajomości z kimś gorzej punktowanym system udziela kary, utrudniając np. dostęp do szpitala - przypomina "The Sunday Guardian". Gazeta twierdzi, iż restauracja Haidilao, która zatrudnia także czasowych pracowników z Chin, obeszła miejskie przepisy instalując kamery tak, że w danych miasta nie ma informacji o wydaniu zgody.

W środę Komisja Europejska przedstawiła plan regulacji, które zabronią w UE używania sztucznej inteligencji do oceny punktowej obywateli przez rządy. Systemy, które uznaje się za wyraźne zagrożenie dla bezpieczeństwa, źródeł utrzymania i praw obywateli mają zostać zakazane.

W Kanadzie trwają właśnie prace nad zmianą przepisów dotyczących przetwarzania danych. Dziennikarze z Vancouver zapytali biuro komisarza ds. prywatności Kolumbii Brytyjskiej czy nie złamano lokalnych przepisów. Odpowiedziano im, że istotną częścią prawa prowincji jest świadome wyrażanie zgody na przetwarzanie danych. Z kolei ministerstwo ds. usług dla obywateli oświadczyło, że firmy powinny podporządkować się prawu.

PAP zwróciła się z pytaniem do federalnego komisarza ds. prywatności. Doradca ds. komunikacji Vito Pilieci wskazał na podobieństwo przepisów Kolumbii Brytyjskiej do federalnych, ale - jak dodał - "w związku z tym, że nie analizowaliśmy tego konkretnego przypadku, nie możemy go komentować". Przypomniał, że "opublikowano wytyczne dla firm w sprawie jawnego i niejawnego używania kamer nadzoru".

Jednocześnie Pilieci podkreślił, że federalny komisarz ds. prywatności wzywał już wielokrotnie do aktualizacji przepisów. "Rząd federalny niedawno wniósł projekt ustawy, która wprowadzi prawo o ochronie prywatności konsumenta, zastępujące legislacje o prywatności w sektorze prywatnym" - dodał. Komisarz ds. prywatności Daniel Therrien w wystąpieniu pod koniec marca stwierdził, że prawo "wymaga niezwłocznej aktualizacji", ale - w jego opinii - rządowy projekt osłabia zamiast wzmacniać kontrolę konsumenta nad przetwarzaniem danych. "Nadchodzące miesiące będą krytyczne dla ochrony prywatności w Kanadzie" - mówił Therrien.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz