Partnerzy portalu
Restauratorzy: otwarcie lokali pozwoli powolnie wracać do normalności Restauratorzy: otwarcie lokali pozwoli powolnie wracać do normalności / fot. facebook.com/dziendobrypoznan

Restauratorzy: otwarcie lokali pozwoli powolnie wracać do normalności

Autor: PAP Data: 28 kwietnia 2021 16:22

Bardzo cieszy podanie, po raz pierwszy z tak dużym wyprzedzeniem informacji o odmrożeniu gastronomii – mówili w środę PAP przedstawiciele branży z Poznania. Od 15 maja na terenie kraju działalność będą mogły wznowić restauracje i kawiarnie – na razie w ogródkach zewnętrznych.

Właściciele restauracji, z którymi rozmawiała PAP przyznali, że uzyskana z wyprzedzeniem informacja o otwarciu lokali gastronomicznych pozwoli im w pełni przygotować się na ponowną wizytę gości w ogródkach, a potem w lokalu.

Rząd podał w środę, że od 15 maja na terenie kraju działalność będą mogły wznowić restauracje i kawiarnie - na razie w ogródkach zewnętrznych. Minister zdrowia Adam Niedzielski podał, że jeśli utrzymają się tendencje spadkowe pandemii, z końcem maja otwarta ma być gastronomia wewnątrz lokali, z obłożeniem 50 proc.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Jak powiedział PAP znawca poznańskiego rynku gastronomicznego, ekspert kulinarny, przewodniczący Poznańskiej Spiżarni Biesiadników Juliusz Podolski, środowa decyzja rządu była bardzo wyczekiwana.

"Przerwa w gastronomii trwa od października. Przy każdej informacji o uwalnianiu gospodarki, gastronomia i hotele były odsuwane na bardzo daleką przyszłość. Można powiedzieć, że dzisiejsza decyzja była bardzo wyczekiwana. To było wiele miesięcy bez pracy i, w przypadku gastronomii, z umiarkowaną pomocą rządową" - powiedział PAP Podolski.

"Maj to dla restauracji każdego roku czas żniw - przyjęć pierwszokomunijnych. Pierwsze uroczystości pierwszokomunijne będą się odbywały jeszcze w sytuacji zamkniętych lokali gastronomicznych, te tydzień później - już z otwartymi ogródkami i z możliwością organizowania jakichś przyjęć. To też cieszy, bo gastronomowie zaczną wreszcie zarabiać jakieś pieniądze" - dodał.

Juliusz Podolski podkreślił, że po raz pierwszy od czasu wybuchu pandemii gastronomowie otrzymali informację o zmianach ich dotyczących z takim wyprzedzeniem.

"Poprzednie, o zamknięciu lokali, były podawane skandalicznie późno, za pięć dwunasta, gdy ludzie byli zatowarowani na weekend i tracili ogromne pieniądze. Teraz z dużym wyprzedzeniem mogą odbudowywać załogę, przygotować ogródek, lokal" - wyjaśnił.

Słowa te potwierdził PAP właściciel restauracji Bo.Poznań Borys Fromberg.

"Można się przygotować, zadbać o procedury związane z pozyskaniem ogródka. Mam nadzieję, że miasto będzie w tej kwestii elastyczne i że wszystkie wnioski zostaną szybko rozpatrzone, by wszyscy chętni zdążyli na 15 maja. Dobrze też, że jest informacja o tym, co będzie się działo dalej, że będzie można wejść do lokalu - nawet z ograniczeniami" - powiedział.

Fromberg przyznał, że czas ograniczeń udało mu się przetrwać bez konieczności zmniejszania zespołu.

"Cały czas prowadzimy działalność na wynos. Robiliśmy oferty świąteczne, przygotowywaliśmy słoiki - różne rzeczy, których nie robiliśmy nigdy wcześniej. Nie mogę też narzekać na pomoc od państwa - uzyskałem obydwie subwencje z PFR, mam dopłaty na pracowników z urzędu pracy, umorzenia opłat z ZUS. Jest jednak dużo lokali, którym tego okresu nie udało się przetrwać - z różnych powodów" - powiedział.

Współwłaściciel restauracji Il Padrino i James Star w Poznaniu Bartosz Grzybowski powiedział PAP w środę, że bardzo czekał na decyzję o otwarciu gastronomii.

"Cieszę się, że będę wreszcie mógł otworzyć restauracje - nawet jeżeli w pierwszej fazie będzie to tylko ogródek. Pracowaliśmy od października w systemie delivery, nie zwolniliśmy pracowników, ale najbardziej brakowało nam gości, którzy są solą tego biznesu. Restauracja bez gości, to jak stadion bez kibiców" - powiedział.

"Mam nadzieję, że to, co najgorsze jest już za nami, a ogródki i otwarcie od 29 maja lokali pozwoli nam na powolne wracanie do normalności - dodał Grzybowski.

Juliusz Podolski przyznał, że straty właścicieli poznańskich lokali gastronomicznych są bardzo duże; dla większości z nich kuchnia na dowóz nie stanowiła istotnego źródła przychodów. Podkreślił, że na razie trudno ocenić, jak bardzo pandemia i zastosowane obostrzenia zmienią gastronomiczną mapę Poznania.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz