Rodziny z dziećmi – rosnąca grupa klientów gastronomii fot. Sfinks Polska

Rodziny z dziećmi – rosnąca grupa klientów gastronomii

Autor: Anna Wrona/horecatrends.pl Data: 02 października 2018 07:19

Rodziny z dziećmi stanowią coraz większą grupę klientów restauracji. Dlaczego warto postawiać na ofertę (nie tylko jedzeniową) dla najmłodszych? I jak to zrobić? Portal horecatrends.pl spytał o to Dorotę Cacek, wiceprezes zarządu Sfinks Polska.

Na rynku gastronomicznym od pewnego czasu furorę robią śniadania za złotówkę. Miejsca, które oferują taką ofertę, nie narzekają na brak klientów. Także w okresach obowiązywania standardowego cennika. Teraz do głosu dochodzi nowa, "złotówkowa" promocja, skierowana do rodzin z dziećmi. Warto się jej przyjrzeć, ponieważ odzwierciedla zmianę postrzegania znaczenia dzieci w restauracjach.

We wrześniu tego roku sieć Sphinx wystartowała z promocją "Dzieci jedzą za 1 zł". Przy zamówieniu dania głównego z menu lub wkładek sezonowych, za dowolne danie główne lub zupę z Kids Menu klienci płacili 1 zł. Ukłon w stronę dzieci? Czy bardziej w stronę rodziców? W końcu to ich portfel odczuje promocję i to oni zadecydują o wyborze lokalu. Portal horecatrends.pl spytał Dorotę Cacek, wiceprezes zarządu Sfinks Polska, jak istotnym klientem dla restauracji są rodziny z dziećmi.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– Polacy coraz częściej odwiedzają restauracje całą rodziną – aby zjeść, aby świętować, albo po prostu dla rozrywki, aby miło spędzić czas czy odpocząć, szczególnie w weekendy i zwłaszcza, jeśli lokal jest na ich wizytę przygotowany  – mówi wiceprezes zarządu Sfinks Polska.

Jak dodaje, to też część stylu życia, który z wielu powodów upowszechnia się w naszym społeczeństwie.

– Jadanie „na mieście” ogólnie się popularyzuje, a osoby, które wcześniej miały taki nawyk, nie rezygnują z niego po założeniu rodziny. To powoduje kolejne umocnienie się zjawiska – rośnie pokolenie osób od dziecka przyzwyczajonych, że wizyty w lokalach są częścią codziennego życia. Rosnące zainteresowanie usługami gastronomicznymi to trend, który z pewnością utrzyma się w przyszłości – komentuje Dorota Cacek.

Można powiedzieć, że rośnie nam nowa grupa klientów gastronomii. I nie warto jej nie dostrzegać. Młody konsument oczekuje co prawda w restauracji trochę więcej atencji, innego menu i dodatkowych atrakcji. Lepiej jednak myśleć przyszłościowo i zainwestować w jego potrzeby.

– Rodziny z dziećmi stanowią bardzo ważną i rosnącą grupę klientów restauracji, dlatego też dokładamy starań, aby dobrze się u nas czuli. To goście o wyjątkowych potrzebach, w spełnienie których trzeba zainwestować. Jeśli jednak przekonają się, że dany lokal bierze ich oczekiwania pod uwagę, chętnie wracają do tego miejsca – tłumaczy wiceprezes Sfinksa.

Co warto zapewnić? Jak wymienia Dorota Cacek, Sphinx, Chłopskie Jadło i Fabryka Pizzy mają ofertę przygotowaną z myślą o dzieciach i rodzinach, zarówno kulinarną, jak i pod względem wyposażenia.

– W Sphinx skomponowaliśmy Kids Menu, aby każde dziecko znalazło u nas  ulubione danie. Takie porcje mają odpowiednią gramaturę i są podawane na dziecięcej zastawie. Na bieżąco przygotowujemy też różne promocje, a do zamówień z karty dla najmłodszych dołączamy drobne upominki. Dziecięce menu jest także w innej naszej sieci – Chłopskie Jadło. Tu zresztą serwujemy też rodzinne obiady niedzielne, czyli tradycyjny domowy obiad dla 3-4 osób, składający się z zupy podawanej w wazie, dania głównego, kompotu i deseru. Dbamy też o to, aby dzieci, które do nas przychodzą nie nudziły się. W lokalach Sphinx najmłodsi mają do dyspozycji wydawaną co kwartał książeczkę Bada Bum z kolorowankami, zagadkami czy komiksami. Oprócz tego w restauracjach Sphinx i Chłopskie Jadło organizowane są weekendowe animacje, podczas których nasi mali goście mogą coś namalować lub własnoręcznie wykonać pod okiem animatorów. Sieć Sphinx ma nawet własną maskotkę - Lampusia. W większości restauracji Sphinx, Chłopskie Jadło i Fabryka Pizzy tworzymy kolorowe kąciki zabaw, a lokale są wyposażone w krzesełka do karmienia oraz przewijaki dla niemowląt. Nasze restauracje są też przyjazne dla mam karmiących – mówi rozmówczyni serwisu horecatrends.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

komentarze

  • życzliwy

    dzięki PIS i 500+