Partnerzy portalu
Rząd nie ma konkretnego planu dla gastronomii - mocny komentarz prezesa IGGP Jacek Czauderna, prezes zarządu Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej/ fot. materiały prasowe

Rząd nie ma konkretnego planu dla gastronomii - mocny komentarz prezesa IGGP

Autor: MB; www.horecatrends.pl Data: 26 listopada 2020 21:55

- Branży gastro przede wszystkim potrzebne jest uruchomienie finansowych programów pomocowych w grudniu 2020, czyli rzeczywistych przelewów na konta firm gastronomicznych oczekujących pomocy dla pracowników, w celu ochrony stanowisk pracy i ochrony przed upadłością. Według naszych szacunków ok. 200 tys. pracowników branży gastronomicznej do 20.12.2020 r. straci pracę. Ok. 15 tys. firm ogłosi upadłość, w okresie świąt Bożego Narodzenia - mówi Jacek Czauderna, prezes zarządu Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej

}

Jakie są oczekiwania branży gastronomicznej względem rządu - czego potrzeba tu i teraz, żeby przetrwać?

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

W petycjach do KPRM i premiera Morawieckiego oraz Gowina jasno określiliśmy stanowisko Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej i Sztabu Kryzysowego Gastronomii. Dokumenty te są opublikowane na stronie www.iggp.pl w zakładce aktualności. Przede wszystkim potrzebne jest uruchomienie finansowych programów pomocowych w grudniu 2020, czyli rzeczywistych przelewów na konta firm gastronomicznych oczekujących pomocy dla pracowników, w celu ochrony stanowisk pracy i ochrony przed upadłością.

Niestety przedstawiciele rządu RP twierdzą, że wypłaty pomocy finansowej mają być w styczniu, chociaż robią co w ich mocy żeby wypłaty przyśpieszyć. Niestety w tych staraniach branża umiera,  ogłaszając co chwilę upadłości nowych lokali i tych z tradycjami, a rząd jest dumny z szybkości działań w organizacji pomocy dla przedsiębiorców i regulacji z dnia na dzień i kolejnych obostrzeń zamiast skupić się na profesjonalnym programie BEZPIECZNEJ SANITARNIE RESTAURACJI. Oferujemy naszą profesjonalną pomoc i doświadczenie, ale bez echa. Najłatwiej jest wszystko zamknąć i tym samym pozbawić pracowników źródła przychodów.

Według naszych szacunków ok 200 tys. pracowników branży gastronomicznej do 20.12.2020 r. straci pracę. Ok. 15 tys. firm ogłosi upadłość, w okresie świąt Bożego Narodzenia będą ogólnopolskie i agresywne strajki w Warszawie branż gastronomicznej, turystyki, hotelarstwa, targów i eventowej oraz fitness. Tylko w branży hotelarskiej już straciło pracę 44 000 ludzi. W branży turystycznej ok 100 000. To jest razem prawie 350 000 nowych bezrobotnych, o których żadna reżimowa stacja telewizyjna nie powie.

Sprzeczne i chaotyczne decyzje rządowe budzą wściekłość i agresje - zamykają/ otwierają wyciągi narciarskie, zamykają hotele dla rodzin w czasie ferii, czyli na nartach wszyscy będą służbowo i będą korzystać z usług gastronomicznych w pokojach albo w samochodach. Bo restauracja, przynajmniej na dzisiaj mają zostać zamknięte. Obłożenie hoteli spadło w Polsce do 8%. Kompletny chaos decyzyjny.

Na apele i petycje sztabu kryzysowego gastronomii polskiej, skupiającego wszystkie organizacje gastronomiczne w Polsce, do dzisiaj nie otrzymaliśmy ani jednej merytorycznej odpowiedzi przedstawicieli rządu. Na moją propozycje powołania grupy roboczej do opracowania programu bezpiecznej restauracji i programu pomocowego dla gastronomii minister Semeniuk odpowiada, że ma 40 branż w kryzysie i nie ma czasu na grupy robocze. Tylko nasza branża gastro to 76 tys. miejsc pracy i ponad milion aktywnych zawodowo młodych ludzi, którzy w liczbie ok 200 tys. definitywnie stracą do świąt Bożego Narodzenia zatrudnienie! To rychłe depresje społeczne i rosnąca demotywacja do tworzenia nowych biznesów i wartości!

Programy pomocowe 5 tys. na firmę bez względu na ilość zatrudnianych pracowników to jakiś szalony wymysł i powtórka z lockdownu nr 1., tj. z marca 2020 r. Firma z jednym pracownikiem otrzymuje 5 tys. dotacji i restauracja zatrudniająca 50 osób też otrzymuje „zapomogę na ratowanie miejsc pracy” - (cyt. Premier Morawiecki) równą 5 tys. zł.

80% firm gastronomicznych straciło obecnie płynność finansową, nasze petycje o pożyczki płynnościowe gwarantowane przez BGK w celu zapłaty wynagrodzeń i czynszów pozostają bez echa i jakiejkolwiek odpowiedzi. Bez integracji branży i zdecydowanego stanowiska pracowników i pracodawców nic nie osiągniemy.

Jaka jest obecnie sytuacja w branży?

Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego zamknięcie stacjonarnych punktów gastronomicznych spowodowało spadek obrotów branży o 80-90 proc. Nie powinno więc dziwić, że wiele firm nieprzygotowanych na taką sytuację rynkową było zmuszonych zamknąć działalność. Te, które jeszcze funkcjonują najczęściej wskazują wśród barier w prowadzeniu biznesu, niepewność dotyczącą ogólnej sytuacji gospodarczej (66,6 proc. w czerwcu, a 29,4 proc. przed rokiem). Brak jakichkolwiek perspektyw rozwoju i przetrwania branży w 2020 r. i planu naprawczego na 2021 r. Tak wynika z badania koniunktury przeprowadzonego przez GUS.

Obecne zadłużenie firm gastronomicznych do dostawców to ponad 700 mln złotych, które z dnia na dzień się powiększa.

Na telco z minister Semeniuk w dniu 24.11.2020 r. (tzw. konsultacje społeczne z branżą) po informacji o trzech samobójstwach w Krakowie przedsiębiorców gastronomicznych i moich informacjach o lawinowo rosnącym bezrobociu w branży, pani minister nie odniosła się z żadnym komentarzem! Poza jednym stwierdzeniem, że jest zajęta bardzo 40 branżami w kryzysie i nie może poświęcać zbyt wiele czasu tylko gastronomii, równo po 60 min opuściła spotkanie on-line z branżą gastronomiczną. Jak jedna osoba ma zajmować się 40 branżami, doprawdy nie wyobrażam sobie, na co dowodem są chaotyczne decyzje ograniczające swobodę działalności gospodarczej, zmieniane nota bene, z dnia na dzień.

Smutnym przykładem niech będą z ostatnich dni wyciągi narciarskie, jeszcze nie wiemy czy z gastronomią czy bez, czy z hotelami bez durnych regulacji służbowych podróży w okresie świątecznym, czy ktoś z młodzików ministrów się opamięta i zlikwiduje te sztuczne, oderwane od realiów decyzje nie poparte żadną merytoryczną analizą, poza twierdzeniami premiera o „konieczności wietrzenia pomieszczeń” jako antidotum na pandemię.

Przerażające i frustrujące zarazem jest, że rząd z omnibusami ministrami na czele, rotującymi na stanowiskach jak na karuzeli (ostatni przykład Emilewicz - z opieki nad gastronomią i z funkcji wice premiera była posłem w domu a teraz nagle będzie cyfryzować bezpański GIS), 26 wiceminister finansów opowiada o konieczności przebranżawiania się turystyki i gastronomii i nie wiadomo z czego na co… Nie ma żadnego konkretnego planu dla gastronomii, np. na okres 6-ciu miesięcy, tj. do kwietnia 2021, cały czas konsekwentnie wnioskujemy od maja 2020 o konkretny, wypracowany wspólnie 6-cio miesięczny plan pomocowy i rozwojowy dla gastronomii.

Oczekujemy:

- konkretnego programu BEZPIECZNA RESTAURACJA zatwierdzonego w skali ogólnopolskiej przez GIS i Sanepid z systemem kontroli gastronomii i przestrzegania przepisów reżimu sanitarnego. Tym samym zakończenie bzdurnych teorii, że gastronomia jest największym siedliskiem pandemii - co wobenc tego z kasynami, pociągami i restauracjami Wars, kościołami?
- konkretnej pomocy dla pracowników branży (szkolenia i dofinansowanie nowych kwalifikacji zawodowych)
- pomocy płynnościowej dla firm gastronomicznych gwarantowanej przez BGK
- preferencyjnej stawki ZUS dla pracowników gastronomii i hotelarstwa do końca 2021 r.
- pomocy finansowej dla nowo otwartych firm gastro po 1.12.2020 r.

 - preferencyjnej stawki 8% VAT na usługi gastronomiczne w celu stymulacji wzrostu obrotów gastronomii po lockdown.

Na razie wiemy, że do 27 grudnia lokale gastronomiczne mają pozostać zamknięte. Co to oznacza dla gastronomii? Kto jest w stanie przetrwać tak długi okres bez standardowych przychodów?

Lokale będą zamknięte do 17 stycznia 2021 r. bo rząd wymyślił jeden termin ferii, dlatego nikt przed sylwestrem nie uwolni gastro. Bo momentalnie mamy tłumy w lokalach na zabawach sylwestrowych. Kolejny dowód na kompletny brak planowania i merytorycznych decyzji i prognoz!

Choć widok zatłoczonych deptaków i ogródków restauracyjnych podczas wakacji napawał nadzieją na szybki powrót do normalności, badania przeprowadzone na zlecenie BIG InfoMonitor pokazują, że w rzeczywistości po pierwszym odmrożeniu gospodarki w maju br. goście wcale nie rzucili się do swoich ulubionych lokali. Zaledwie 5 proc. z nich odreagowuje kwarantannę i korzysta z restauracji częściej niż przed pandemią. Prawie co czwarty wrócił do wcześniejszych nawyków i stołuje się na mieście tak jak wcześniej. Jedna trzecia bywa jednak w lokalach rzadziej niż kiedyś. Ponad 39 proc. badanych zadeklarowało, że w ciągu dwóch miesięcy od ponownego otwarcia w maju 2020r., w ogóle nie poszło do restauracji.

Brak turystów zagranicznych w czasie wakacji letnich 2020 r. spowodowała spadek obrotów o 60%. Gastronomia będzie w głębokim kryzysie co najmniej do końca 2022 r. I uwalnianie przez rząd na końcu gastronomii bez realnych planów pomocowych powoduje rozgoryczenie i wściekłość społeczną, na brak dialogu i autorytarne decyzji rządowe!

Teraz chyba ogólnopolskie gastro, hotele, firmy eventowe i fitness oraz turystyka uwolni samo siebie składając wizytę premierowi końcem roku w Warszawie w desperacji upadków rodzinnych, często wielopokoleniowych interesów, wyprzedaży mieszkań i nieruchomości w celu ratowania prywatnych mikro przedsiębiorstw, które przecież są podstawowym paliwem pociągowym polskiego PKB.

Nasza branża ma zerową zdolność kredytową w bankach, nękana jest obowiązkiem wymiany kas fiskalnych online do końca bieżącego roku przy lockdown biznesu i turystyki zagranicznej od marca 2020 r. Żadna grupa biznesowa nie wytrzyma tak niekonsekwentnych i rachitycznych, bezpodstawnych naukowo i autorytarnych decyzji rządowych, ciągłych zmian na kluczowych stanowiskach w ministerstwie zdrowia, gospodarki , GIS i to w samym epicentrum pandemii, braku konkretnych i merytorycznych konsultacji z przedstawicielami naszej branży!

Arogancja jest u podstaw tych działań będąc zarazem prostą drogą do konfliktu gospodarczego z naszą branżą, która w kącie na kolanach, wtłoczona w wir sprzecznych decyzji i zdesperowana - polska gastronomia, hotele i turystyka. Na kolanach upadku ekonomicznego pomiędzy tragedią gospodarczą i strajkami kobiet, które stanowią ilościowo 65% siły roboczej naszej branży gastronomicznej !

Chciałbym podkreślić, że nie jesteśmy w opozycji do rządu. Jesteśmy w opozycji do chaosu, głupich decyzji i braku rzeczowego dialogu. Jesteśmy w opozycji do arogancji młodzików ministrów, którzy w znakomitej większości nigdy nie prowadzili żadnej firmy, nie zatrudniali pracowników, nie odróżniają marży od narzutu. Obca dla nich jest terminologia netto/brutto i koszty pensji pracodawcy. Pełno natomiast jest demagogii umów śmieciowych, gastro wywozy i wynosy, które podobno mają zastąpić konsumpcję wewnątrz lokali, wkładanie do jednego worka restauracji, klubów muzycznych, stadionów, budek z piwem i określanie tego wszystkiego razem - gastronomią. Jesteśmy w stanowczej opozycji do takiego powierzchownego traktowania i decydowania przez niedoświadczonych rządzących o losach setek tysięcy ludzi i ich pasji do pracy i budowy polskiej sztuki kulinarnej w kraju i na świecie.

Poniżej nasza petycja z 23.11.2020 r, już czwarta, także bez żadnej odpowiedzi ministerstwa rozwoju:

https://www.iggp.pl/files/petycja-premier-23-11-2020.pdf

To jest informacja sprzed trzech dni (24.11.2020 - przyp. redakcji):

Senatorowie proponują rozszerzenie zakresu tarczy 6.0 o pomoc dla kolejnych branż, m.in. firm cateringowych, transportowych czy agencji reklamowych. Z ich propozycjami częściowo zgodził się wiceszef resortu rozwoju.

Tarcza 6.0 to pomoc dla 32 branż, które są szczególnie dotknięte gospodarczymi skutkami pandemii. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców uważa, że ustawa, potocznie nazwana tarczą, powinna obejmować więcej branż.

Główne punkty Tarczy 6.0:

- 5 tys. zł - jednorazowa zapomoga
- 2 tys. zł do pensji pracowników u. o prace i zlecenie przez kolejne 3 miesiące pod warunkiem spadku obrotów o 40%
- ZUS off w listopadzie
- 2 tys. zł postojowego dla samozatrudnionych tez przez 3 miesiące

Pomimo postulatów i pisemnych petycji Sztabu Kryzysowego Gastronomii Polskiej i Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej:

- Nic o firmach gastro otwartych po 1.12.2020
- Nic o przełożeniu kas fiskalnych on line na 31.12.2021
- Senat chce dopisać PKD katering, którego w sejmie nie było
- Nic o pożyczkach płynnościowych
- Nic o umorzeniu tarczy z marca 2020
- Nic o zwolnieniu z ZUS w grudniu i styczniu
- Cały czas walka o nowe firmy i jednolitą stawkę 8% VAT na wszystkie usługi gastro

Ogłoszony 26.11.2020 program wsparcia branżowego Tarczy Finansowej PFR 2.0

Tarcza Finansowa PFR 2.0 dla mikrofirm – do 3 mld zł wsparcia
• Dla firm zatrudniających od 1 do 9 pracowników z 38 branż z Polskiej Klasyfikacji Działalności
• Obrót lub suma bilansowa za 2019 r. do 2 mln euro
• Subwencje finansowe - 18 tys. zł lub 36 tys. zł na zatrudnionego
• Subwencje do maksymalnej kwoty 324 tys. zł
• Wysokość subwencji zależna od liczby pracowników i spadku obrotów
• Dla firm, które odnotowały spadek obrotów w 2020 r. o min 30% w związku z COVID-19
• Środki bezzwrotne pod warunkiem prowadzenia działalności i utrzymania poziomu zatrudnienia w ciągu 12 miesięcy
• Termin składania wniosków: styczeń – luty 2021 r. (po zgodzie KE)

Tarcza Finansowa PFR 2.0 dla małych i średnich firm – do 7 mld zł wsparcia

• Dla firm zatrudniających do 249 pracowników z 38 branż z Polskiej Klasyfikacji Działalności

• Obrót za 2019 r. mniejszy lub równy kwocie 50 mln euro, a suma bilansowa mniejsza niż 43 mln euro
• Dofinansowanie kosztów stałych niepokrytych przychodami w formie subwencji finansowej w kwocie 70% straty brutto za okres 1 listopada 2020 r. do 30 kwietnia 2021 r.
• Subwencje do maksymalnej kwoty: 3,5 mln zł
• Wysokość subwencji zależna od prognozy kosztów i przychodów oraz straty brutto
• Dla firm, które odnotowały spadek obrotów o min 30% w związku z COVID-19
• Środki bezzwrotne pod warunkiem prowadzenia działalności oraz rozliczenia subwencji na zasadzie finansowania 70% straty brutto
• Termin składania wniosków: styczeń – luty 2021 r. (po zgodzie KE)

Dodatkowo: możliwość umorzenia 100% subwencji z Tarczy Finansowej 1.0 (termin składania wniosków: po roku od otrzymania subwencji z Tarczy Finansowej 1.0)

Tarcza Finansowa 2.0 dla dużych firm – ok. 25 mld zł wsparcia i uelastycznienie zasad programu

• Dla firm zatrudniających od 250 pracowników z obrotem powyżej 50 mln euro

• Aktualizacja warunków i wydłużenie istniejącego programu oraz wprowadzenie nowej wersji pożyczki preferencyjnej, z nowym okresem szkody COVID-19 do 31 marca 2021 r.
• Termin składania wniosków: styczeń – marzec 2021 r. (po zgodzie KE)
Dokonaliśmy zmiany w formule na podstawie dotychczasowych doświadczeń z realizacji programu:
• znacząco ułatwiony proces dla niskich kwot pomocy
• zachowany zwrotny charakter środków z elementem umorzenia pożyczki pomocowej co związane jest z pełnym procesem analizy kredytowej
• większa elastyczność pod względem okresu finansowania wydłużonego z 4 do 6 lat i obniżenia kosztu

- Termin uruchomienia – STYCZEŃ – LUTY 2021 i to po uzyskaniu zgody KE, a jak jej nie będzie? – oznacza nieuniknioną falę bankructw. Brak wsparcia w grudniu br.!

- Nadal nic o nowo otwartych firmach po 1 grudnia 2019 r.
- Nadal brak rzetelnych konsultacji biznesowych z branżą gastro, które nie dostały żadnego wsparcia ani w pierwszym ani obecnym lockdownie
- Kary za omijanie podróży służbowych w hotelach z brakiem systemu weryfikacji
- Nadal brak wypracowanego wspólnie z fachowcami branży i GIOS programu BEZPIECZNA GASTRONOMIA czy BEZPIECZNA RESTAURACJA.
- Nadal upatrywanie największych zagrożeń i zła koronowirusowego w branży gastronomicznej

Komentował dla www.horecatrends.pl Jacek Czauderna, prezes zarządu Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

komentarze

  • Gość

    Branż okologastronomicznych ( dostawcy, producenci) też to dotyczy, to kolejne tysiące ludzi z ogromnymi problemami, warto to też wziąć pod uwagę.
  • Gość

    A co z dostawcami dla gastronomi i całego rynku HORECA? Nikt o tym nie mówi....