Sfinks Polska: Skupiamy się na otwarciach (wideo)



Anna Wrona/horecatrends.pl - 06 października 2021 16:26


Wszystkie siły rzucone są na rozwój franczyzy. Od maja było osiem nowych otwarć, w tym jedno Chłopskie Jadło i siedem Sphinxów. Jak na gastronomię to szybki rozwój, szczególnie w pandemii - mówił podczas EEC 2021 Mateusz Cacek, wiceprezes Sfinks Polska.

{film;20969}

Anna Wrona, horecatrends.pl: Jak Sfinks Polska poradził sobie w pandemii?

Mateusz Cacek, wiceprezes Sfinks Polska: Przede wszystkim przetrwaliśmy, co przy 7 miesiącach zamknięcia nie było takie proste. Gastronomia nie miał możliwości pełnej działalności, tylko w dowozie, więc było to znaczne ograniczenie działalności. Przetrwanie uznajemy za sukces.

Pandemia pozwoliła nam rozwinąć parę ciekawych rozwiązań, takich jak marki wirtualne, czyli restauracje, które istnieją tylko na portalach dowozowych, dania, które można zamawiać tylko przez internet, z jednej kuchni. Przykładowo restauracja Sphinx sprzedaje markę Sphinx, Chłopskie Jadło, The Burgers czy Yolo Chicken.

Który z tych bandów cieszy się największą popularnością w dowozie?

Sphinx, ponieważ jest to najbardziej rozpoznawalna marka. Sphinx zawsze będzie naszą najpopularniejszą marką. Ma bardzo wysoką rozpoznawalność. W drugiej kolejności The Burgers. Segment burgerów okazał się bardzo zbieżny z tym, co robimy w kuchniach. Jest kategorią jak pizza - ile burgerowni się nie otworzy, to każda będzie miała rację bytu. Także nasza marka wirtualna pizzy Da Mamma, podobnie kotlety i pierogi z Chłopskiego Jadła - każda z tych marek miała swój udział w sprzedaży podczas pandemii. 

Czy pandemia zmieniła atrakcyjność lokalizacji pod gastronomię? Które lokalizacje są obecnie najciekawsze dla Waszych potencjalnych franczyzobiorców?

Zdecydowanie widać odpływ w kierunku restauracji miejskich. Centra handlowe oczywiście mają swoją pozycję na rynku i jeszcze długo będą atrakcyjnymi miejscami, natomiast restauracje miejskie mają tę zaletę, że pracują w niedziele niehandlowe, mają ogródki w okresie letnim, które pozwalają zdecydowanie podnosić sprzedaż, zazwyczaj mają też atrakcyjniejsze czynsze. Jest widoczny odpływ naszych franczyzobiorców z galerii handlowych do restauracji miejskich. Ciekawym trendem w centrach handlowych i wśród większych wynajmujących jest otwartość na współfinansowanie inwestycji franczyzobiorcom. Nie skreślajmy galerii.

Jakie macie plany? Co nowego pojawi się w Sfinks Polska?

Skupiamy się na otwarciach. Wszystkie siły rzucone są na rozwój franczyzy. Od maja było osiem nowych otwarć, w tym jedno Chłopskie Jadło i siedem Sphinxów. Jak na gastronomię to szybki rozwój, szczególnie w pandemii. Pokazuje to, że nasi franczyzobiorcy nie dość, że przetrwali lockdown, to jeszcze chcą się rozwijać. Wprowadzamy nowe menu sezonowe. Pracujemy też nad kolejnymi markami wirtualnymi.

Zob. też: Sfinks Polska na EEC: Wszyscy nasi franczyzobiorcy przetrwali pandemię