Sieć Kurcze Pieczone stawia na franczyzę



horecatrends.pl - 27 listopada 2019 13:38


Lokale Kurcze Pieczone otwierają się w Polsce nieprzerwanie od 24 lat. Dzisiaj marka działa już w 45 miejscowościach i oferuje kurczaki z rożna.

Kurcze Pieczone oferuje swoim franczyzobiorcom jasny model współpracy, przez lata wypracowywany przy udziale setek partnerów. Obecnie pod szyldem sieci działają lokale w 45 miastach Polski. 

– Nasi franczyzobiorcy mogą liczyć na pomoc na wszystkich etapach prowadzenia swojej działalności. Od wyboru lokalizacji, przez doradztwo w zakresie aranżacji wnętrza, aż po profesjonalne szkolenia z prowadzenia i obsługi tego biznesu – mówi Marta Grycko , specjalista do rozwoju sieci franczyzowej.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– Co ważne, każda restauracja może także uczestniczyć w akcjach marketingowych marki. Jej właściciele otrzymują całe know-how, dzięki któremu mają dużą szansę odnieść sukces w tej branży – dodaje.

Sieć posiada ponadto własny zakład przetwórczy i zapewnia dostawy pełnego asortymentu produktów z menu. Drób pochodzi od wyłącznie sprawdzonych hodowców, podobnie jak warzywa.

Koszty inwestycji zależą od lokalizacji oraz konceptu, na który się zdecydujemy. Do wyboru mamy adaptację istniejącego lokalu lub punkt mobilny – szacowana kwota jego zakupu wraz z pełnym wyposażeniem to maksymalnie 130 tys. zł. Istnieje także możliwość dzierżawy kontenera lub przyczepy w kwocie 2 tys. zł miesięcznie. Trzeba jednak dodać do niej koszty sprzętu (jednorazowo ok. 40 tys. zł).

– Mobilne przyczepy gastronomiczne mają ogromną przewagę nad punktami stacjonarnymi, ponieważ w każdej chwili można zmienić lokalizację. Takie rozwiązanie jest bezpiecznym azylem przy poczynionej inwestycji – mówi Marta Grycko.

– Koszt inwestycji w obiekt gastronomiczny jest stosunkowo niski, ponieważ polityką Kurcze Pieczone jest czerpanie zysku już w momencie jego otwarcia. Dzięki temu niektórzy z naszych franczyzobiorców prowadzą z powodzeniem 2-3 obiekty – dodaje.

Opłata wstępna wynosi 10 tys. zł, a miesięczny procent od obrotów to 5% (min. 1 tys. zł netto). Ostatnią należnością jest wpłata kaucji przy podpisaniu umowy, w wysokości trzykrotnego czynszu. Co ważne w cenę tych 10 tys. zł są wliczone szkolenia, otwarcia lokalizacji i akcje marketingowe. Dodatkowo sieć przez cały czas wspiera swoich franczyzobiorców w prowadzeniu inwestycji.

– Szukamy osób zaangażowanych, które lubią pracę z ludźmi i kochają gastronomię. To właśnie dzięki nim nasza sieć tak prężnie się rozwija. My w zamian oferujemy pomysł na biznes, który pozwala na szybkie zyski przy relatywnie niewysokich nakładach finansowych – podsumowuje Marta Grycko.