Partnerzy portalu
Turyści w kurortach zamiast restauracji wybierali dyskonty Katarzyna Michalska, doradca gospodarczy, oceniła sytuację gastronomii w w kurortach turystycznych. / fot shutterstock

Turyści w kurortach zamiast restauracji wybierali dyskonty

Autor: dlahandlu.pl Data: 31 sierpnia 2021 12:09

Gastronomia po pandemii ma fatalną prasę, która spowodowała, że klienci po prostu nie przychodzili. Można powiedzieć przekornie, że najpopularniejszym punktem gastronomicznym w kurortach turystycznych były takie sklepy jak Dino czy Biedronka – mówi Katarzyna Michalska, doradca gospodarczy.

Czy sezon wakacyjny okazał się dobrym czasem odbicia dla branży gastronomicznej? Eksperci mają wątpliwości o czym może świadczyć m.in. opinia Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, której członkowie twierdzą, że turyści częściej stołowali się w fast-foodach niż karczmach i restauracjach. Opinię tę potwierdzają specjaliści z Centrum Doradztwa Gospodarczego Kiżuk & Michalska.

– Współpracujemy obecnie z kilkunastoma restauracjami i opinie w wielu przypadkach są podobne. Gastronomia po pandemii ma fatalną prasę, która spowodowała, że klienci po prostu nie przychodzili. Można powiedzieć przekornie, że najpopularniejszym punktem gastronomicznym w kurortach turystycznych były takie sklepy jak Dino czy Biedronka – mówi Katarzyna Michalska, doradca gospodarczy.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– Fatalną prasę zrobił tutaj temat „paragonów grozy”. Media wręcz przerzucały się skargami na drogie ryby, drogie lody, zbyt wysokie ceny dań w restauracjach. Mieszkańcy stali się bardzo wrażliwi i widząc wzrost cen po prostu rezygnowali z żywienia się w restauracjach, karczmach czy smażalniach ryb. Obiektywnie musimy stwirdzić, że ceny na pewno poszły do góry. Byłabym jednak daleka od mówienia, że to jakieś kosmiczne wzrosty. Wszystko jest droższe, po prostu – dodaje ekspertka.

Czytaj więcej: dlahandlu.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz