Partnerzy portalu
W amerykańskich restauracjach brakuje keczupu W amerykańskich restauracjach brakuje keczupu / fot. unsplash

W amerykańskich restauracjach brakuje keczupu

Autor: www.horecatrends.pl Data: 12 kwietnia 2021 08:23

Pandemia sprawiła, że kultowego, katechupu na stołach w USA jest mniej. Winne są zmiany związane z obostrzeniami sanitarnymi i zaleceniami amerykańskiego odpowiednika polskiego sanepidu.

W wyniku obostrzeń w USA brakuje keczupu, a popyt na jednorazowe saszetki z keczupem sprawił, że ich cena rośnie. Firma Heinz zdecydowała się na otworzenie dwóch kolejnych linii produkcyjnych, zwiększając tym samym swoje możliwości o 25%. W dobie pandemii rozrastanie się hal wspomaga cyfryzacja. Firmy, które nie zdążyły się dostosować, słono płacą za to zaniechanie. 

COVID-19 sprawił jednak, że kultowego, pomidorowego dodatku na stołach w USA jest mniej. Wszystkiemu winne są zmiany związane z obostrzeniami sanitarnymi i zaleceniami amerykańskiego odpowiednika polskiego sanepidu. W przyfabrycznych stołówkach czy restauracjach odchodzono od ogólnodostępnych i dużych opakowań na rzecz małych saszetek z pojedynczą porcją keczupu.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

– Fabryki czy magazyny, a już szczególnie stołówki to pomieszczenia, gdzie ewentualna transmisja wirusa może być duża. Dlatego firmy chcą minimalizować zagrożenie np. poprzez ograniczanie liczby osób przy stolikach czy też eliminują opakowania wielokrotnego użytku. Popyt na jednorazowe saszetki z keczupem diametralnie zwiększył się napędzany trendami dostaw i zakupów, ale linie produkcyjne były przystosowane do wytwarzania opakowań dużych stąd nagłe braki – tłumaczy Zbigniew Czajkowski, Channel & Marketing Manager w NMG SA, polskiej firmy która stworzyła inteligentny system do zarządzania energią elektryczną w małych i średnich obiektach. Rozwiązanie posiada również funkcjonalności typowego systemu MES, a dodatkowo pozwala na zdalne zarządzanie zasobami ludzkimi. Dzięki platformie pracodawca może z łatwością stworzyć m.in. taki grafik pracy, żeby więcej niż jedna grupa pracowników nie przebywała w tym samym czasie na hali produkcyjnej, w szatni czy na stołówce.

Kluczową rolę, jaką odgrywają cyfrowe technologie w czasie pandemii, potwierdzają badania przeprowadzone przez analityków z Instytutu McKinsey. Firmy wyposażone w rozwiązania przemysłu 4.0 już na starcie pandemii, były w lepszej sytuacji od tych, które dopiero wdrażały innowacyjne rozwiązania w swoich przedsiębiorstwach.

Braki towaru sprawiły, że według Wall Street Journal od stycznia 2020 roku, ceny opakowań keczupu wzrosły o 13%. Największy producent keczupu w USA – Kraft Heinz – zapewnia, że deficyty w towarze będą tylko chwilowe. Według informacji przekazanej agencji informacyjnej AFP, firma wprowadziła już poprawki w swoich procesach produkcyjnych, żeby zrównoważyć popyt i podaż małych saszetek. Heinz planuje w kwietniu otworzyć dwie nowe linie produkcyjne, zwiększając produkcję o 25%, co pozwoli na wyprodukowanie dodatkowych 12 miliardów opakowań keczupu rocznie.

Firma opracowała też bezdotykowy dozownik keczupu, z którego można korzystać przy serwowaniu posiłków.

– W czasie szalejącej pandemii nie wystarczy jedynie podjąć decyzję o zwiększeniu produkcji. Trzeba wiedzieć jak dodać kolejną linię produkcyjną w sposób odpowiedzialny, jak najmniej narażając pracowników na chorobę, a tym samym całą fabrykę na częściowe zatrzymanie. Należy użyć zdecydowanie innych narzędzi niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Cyfryzacja takich procesów jak: zdalna kontrola linii produkcyjnej, bezzałogowe magazyny czy bardziej automatyczny przepływ towarów między producentem a konsumentem, z miejsca poprawiły sytuację firm, które wcześniej zainwestowały w nowoczesne technologie - dodaje Zbigniew Czajkowski z NMG S.A.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz