W Irlandii po tygodniu przerwy znów ostrzejsze restrykcje, gastronomia tylko na wynos



PAP - 20 listopada 2020 14:16


Po tygodniu złagodzenia restrykcji w Irlandii Północnej w przyszły piątek, 27 listopada, zacznie się kolejny dwutygodniowy lockdown - ogłosił w czwartek wieczorem północnoirlandzki rząd. Nowe ograniczenia będą bardziej dotkliwe niż te dotychczasowe.

Za tydzień zamknięte zostaną wszystkie sklepy z wyjątkiem tych, które sprzedają produkty pierwszej potrzeby, zaś lokale gastronomiczne będą mogły sprzedawać tylko na wynos. Nie będzie możliwe spotykanie się osób z różnych gospodarstw domowych, z wyjątkiem kilku wyszczególnionych wyjątków. Obowiązywać będzie zalecenie pozostawania w domu i unikania podróży, o ile nie są one niezbędne.

Irlandia Północna jako pierwsza część Zjednoczonego Królestwa wprowadziła restrykcje w odpowiedzi na drugą falę epidemii, ale były one łagodniejszy niż te, które później były w Walii i obecnie są w Anglii. Zamknięto lokale gastronomiczne, hotele i usługi, które wymagają bliskiego kontaktu, ale nie zdecydowano się na zamknięcie sklepów, nawet tych, które sprzedają produkty inne niż pierwszej potrzeby, nadal się odbywają nabożeństwa w świątyniach i nie zabroniono całkowicie spotkań osób z różnych gospodarstw domowych, a jedynie ograniczono ich liczebność.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Te restrykcje miały potrwać cztery tygodnie, ale tydzień temu przedłużono je o kolejny - do północy z 19 na 20 listopada, zaś puby, restauracje i hotele miały móc znowu przyjmować gości od 27 listopada. Ogłoszone zmiany oznaczają, że lokale gastronomiczne, które nie mają licencji na sprzedaż alkoholu, oraz punkty usługowe wymagające bliskiego kontaktu między ludźmi, takie jak salony fryzjerskie czy kosmetyczne, mogą w piątek wznowić działalność, ale tylko na tydzień, bo od 27 listopada znowu muszą ją zawiesić.