W kryzysie liczą się relacje. Do kogo dziś zadzwonisz i porozmawiasz o swoich kosztach?



PP, www.horecatrends.pl - 23 marca 2020 14:31


Zdaniem Krzysztofa Kalicińskiego, konsultanta, wykładowcy Akademii Leona Koźmińskiego, trenera biznesu i coach'a. To co pozwala przetrwać czas kryzysu i przezwyciężyć wszystkie trudności to - RELACJE - z zespołami, wynajmującymi, dostawcami i Klientami. Relacje zbudowane na długo wcześniej zanim pojawiły się trudności.

Krzysztof Kaliciński analizuje wszystkie duże kryzysy, przez które dane było mu przejść w swojej 25-letniej pracy zawodowej:

- Rok 1997 - powódż we Wrocławiu, gdzie gastronomia była zamknięta przez kilka tygodni łącznie z brakiem prądu, bo miasto było zalane;

- globalny krach w 2008 roku i kilka innych, mniejszych, kiedy to gastronomia straciła bardzo dużo;

- trudności jakie spotkały moją byłą firmę 2 lata temu, gdzie wychodzenie z kryzysu trwało wiele miesięcy (Green Caffe Nero i zarażenia salmonellą);

- To co pozwoliło mi przezwyciężyć te wszystkie trudności były RELACJE. Relacje z moimi zespołami, wynajmującymi, dostawcami i Klientami. Relacje zbudowane na długo wcześniej zanim pojawiły się trudności. W żadnym wypadku nie pojawił się "dobry wujek" w workiem pieniędzy, żeby mi pomóc - mówi Krzysztof Kaliciński. 

I dodaje: "obecna sytuacja, choć oczywiście bez precedensu jeżeli chodzi o skalę, jest podobna."

- Znam lokale gastronomiczne, gdzie w dniu ogłoszenia przez rząd rozporządzenia o ich zamknięciu całe załogi przedstawiły L4 i opuściły lokal. Znam też takie, gdzie dzisiaj ich właściciele usiedli do stołu ze swoim ludźmi i próbują sobie wzajemnie po pierwsze pomóc, a po drugie zastanowić się jak WSPÓLNIE przetrwać trudny czas. Zawsze lepiej kiedy sytuacja dotnie wszystkich po trochę niż kogoś w sposób definitywny. Znam właścicieli lokali, którzy codziennie pytają, co zrobi rząd w sprawie czynszów, pensji  i innych kosztów. Ale znam też właścicieli, którzy wzięli telefon do ręki, umówili się z wynajmującym i dostali rabat czynszowy lub odroczenie. Znam właścicieli/menadżerów, którzy zastanawiają się jak zapłacić dostawcy. Znam takich, którzy zadzwonili do nich, żeby o tym porozmawiać - wymienia Kaliciński.

- Przecież ani dostawcy, ani wynajmujący, ani pracownicy nie mają alternatywny i nie mogą zmienić odbiorców czy najemców (a przynajmniej nie szybko), nikt nie prowadzi sprzedaży, lub ma tak duże jej spadki, że nie wystarcza na koszty - dodaje.

Jego zdaniem, Rząd pomoże, ale będzie to pomoc skromna i rozłożona w  czasie, a czasu nie ma. - Tak można rozmawiać o globalnych rozwiązaniach, ale najważniejsze jest co mają robić tu i teraz właściciele i menadżerowie gastronomii. Te bieżące działania w połączenia z różnego rodzaju "tarczami" mogą przynieść rezultat - mówi Krzysztof Kaliciński.

- A zatem właścicielu/kierowniku: do kogo dzisiaj wykonasz telefon i porozmawiasz o swoich kosztów i obciążeniach? - pyta ekspert.