Partnerzy portalu
Współpraca restauracji z influencerem. Liczy się stare, dobre biznesowe ‘’win-win’’ - - W relacjach restauracja - influencer liczy się stare, dobre biznesowe win-win - podkreśla Małgorzata Jakimowicz. Fot. MADE FOR RESTAURANT/Karol Stańczak

Współpraca restauracji z influencerem. Liczy się stare, dobre biznesowe ‘’win-win’’

Autor: KG/horecatrends Data: 18 lipca 2022 13:20

- W relacjach restauracja - influencer liczy się stare, dobre biznesowe win-win. Czyli żeby zyskiwała marka i żeby influencer zyskiwał na tej współpracy, żeby dano mu możliwość stworzenia ciekawego kontentu - mówi Małgorzata Jakimowicz z LTTM.

Małgorzata Jakimowicz, Business Development Director w LTTM, grupie świadczącej usługi z zakresu wideo i influencer marketingu (LifeTube) podała, że firma rocznie koordynuje około 2,5 tysiąca współprac z influencerami, a w jej sieci partnerskiej znajduje się około 800 twórców.

- Influencer to jest osoba, która ma wpływ, ale dla nas to jest przede wszystkim twórca, czyli osoba kreatywna, która ma jakiś pomysł na swój kontent i ma swoją społeczność, czyli grupę ludzi, którzy idą za tym twórcą dla tych treści, które ta osoba tworzy - podkreślała Małgorzata Jakimowicz.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Liczą się zasięgi ostatnich publikacji

Zaznaczyła, że podejmując współpracę z influencerem warto wnikliwie przyjrzeć się jego zasięgom i nie oceniać ich jedynie po liczbie subskrybentów czy obserwujących.

- Często jest tak, że influencer ma milion subskrybentów, ale wyświetlenia ma na poziomie 4 tysięcy. W wycenie kontraktu z influencerem zawsze jest ważne to jakie zasięgi generują jego materiały, które na bieżąco publikuje. Jaki jest trend jego 10 ostatnich filmów na YouTube. Warto też pamiętać, że algorytmy są bezlitosne. Jeżeli jakiś twórca ma przerwę w publikowaniu, to nikt nie wie i żaden strateg z czystym sercem nie zrobi żadnych estymacji, jak po przerwie w publikacji, algorytm zareaguje na jego kontent - tłumaczyła.

Zyskiwać ma i marka, i influencer

Małgorzata Jakimowicz podkreśliła też, że w relacjach restauracja-influencer liczy się ‘’stare, dobre biznesowe win-win’’.

- Czyli żeby zyskiwała marka i żeby influencer zyskiwał na tej współpracy, czyli żeby dano mu możliwość stworzenia ciekawego kontentu. To się dzieje bardzo często przy współpracach z dużymi markami, gdzie jest duży budżet i influencer ma okazję zrobić coś naprawdę fajnego: relację z koncertu albo wejść na kuchnię i z jakimś super szefem kuchni przygotować coś dla jego babci na urodziny, o czym zawsze marzył i nagle dajemy mu tę okazję.

I dodała: - Dorzuciłabym do tego jeszcze trzecie win, kiedy zyskują też obserwujący tego influencera, czyli przez kontent, który wspólnie tworzymy dajemy wartość dodaną dla jego społeczności. Pamiętajcie, że idziecie do twórcy jak na jego domówkę, do jego gości, do jego znajomych i wy do nich chcecie coś powiedzieć. Nie traktujcie proszę influencerów nigdy jak bilbordy przy Monciaku, bo oni nie są powierzchnią reklamową. Oni są ludźmi, którzy mają za sobą społeczność, znajomych, ludzi, którzy często się ich słuchają i to warto wykorzystywać biznesowo.

Wypowiedzi pochodzą z sesji ‘’Jak nadążyć za odbiorcami i zasięgi przekuć na realnych gości’’ na konferencji Made For Restaurant New Generation.

Czytaj też Jak zamienić zasięgi w social mediach lokalu w realnych gości?

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz