Airbnb zebrało mld dol od prywatnych inwestorów na ratowanie firmy



PAP - 07 kwietnia 2020 14:44


Platformie Airbnb udało się zebrać dodatkowy miliard dolarów od prywatnych inwestorów, w tym od giganta na rynku kapitałowym, firmy Silver Lake, i spółki inwestycyjnej Sixth Street Partners. Fundusze mają pomóc serwisowi utrzymać się na rynku.

Specjalizująca się w pośredniczeniu w wynajmie krótkoterminowym platforma Airbnb przyznała, że dodatkowe fundusze pochodzą po części z długu, jaki firma zaciągnęła u prywatnych inwestorów, a po części z uzyskanego od nich kapitału. Szczegółowe warunki umowy nie zostały jednak ujawnione.

"Nowe środki pomogą Airbnb w kontynuowaniu długoterminowych inwestycji na rzecz współpracujących z platformą właścicieli, którzy udostępniają wynajmującym swoje mieszkania" - napisała firma w oświadczeniu.

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy – szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl

Nie jest jasne, czy i jak pozyskane przez Airbnb dofinansowanie wpłynie na plany wejścia na giełdę. Dziennik "The New York Times" podaje, powołując się na źródła, że Airbnb miał w ubiegłym tygodniu poinformować w wewnętrznym komunikacie o obniżeniu wartości rynkowej firmy z 31 mld dolarów do 26 mld dolarów. Media zwracają też uwagę, że pierwsze udziały wykupione wcześniej przez pracowników spółki zaczną wygasać jeszcze w tym roku.

Airbnb straciło dochody po tym, jak większość krajów nałożyła na mieszkańców zakaz przemieszczania się i zakaz podróżowania z powodu epidemii Covid-19. Szukając oszczędności, platforma już w ubiegłym miesiącu wstrzymała rekrutację, obcięła swój sięgający 800 mln dolarów budżet przeznaczony na działania marketingowe i zmniejszyła uposażenie kadry kierowniczej. Serwis musiał rozwiązać też problem zgłoszeń niezadowolonych klientów, którzy zmuszeni byli odwołać rezerwację i domagali się pełnego zwrotu kosztów, a także właścicieli, którzy stracili dochody z najmu.

Zgodnie z wcześniejszą polityką firmy najemcy mogli odwołać rezerwację w ciągu 48 godzin od jej złożenia bez ponoszenia żadnych kosztów. Jeśli zdecydowali się zrezygnować z przyjazdu w późniejszym terminie, możliwość i wysokość ewentualnego zwrotu pieniędzy zależała od decyzji wynajmującego. Z powodu pandemii Covid-19 Airbnb postanowił jednakuelastycznić regulacje i obiecał, że wszyscy klienci, którzy odwołali podróże zaplanowane w okresie od 14 marca do 31 maja, otrzymają pełen zwrot kosztów. Platforma zapowiedziała zarazem, że przeznaczy 250 mln dolarów rekompensaty za odwołane rezerwacje. Spółka ustanowiła również dodatkowy fundusz w wysokości 10 mln dolarów na rzecz wynajmujących, którzy w czasie współpracy z Airbnb uzyskali status "super-gospodarzy" lub "doświadczonych gospodarzy".