Branża turystyczna odetchnęła. Liczy, że zima potrwa długo



PAP - 05 lutego 2021 16:12


Rządowa decyzja o poluzowaniu obostrzeń dla branży turystycznej od 12 lutego została przyjęta z uczuciem ulgi. Karolina Wantulok z Wiślańskiej Organizacji Turystycznej powiedziała PAP, że radość jest jednak połowiczna. „Zostały jeszcze restauracje” – dodała.

Premier Mateusz Morawicki zapowiedział w piątek, że od 12 lutego zostaną otwarte warunkowo na dwa tygodnie w reżimie sanitarnym m.in. hotele i miejsca noclegowe do 50 proc. obłożenia łóżek czy miejsc noclegowych. Otwarte zostaną też stoki narciarskie.

W Beskidach ośrodki są przygotowane na przyjazd narciarzy i w każdej chwili mogą się otworzyć. Część - trzy stacje w Wiśle - działa już od minionego weekendu. Formalnie otworzyły się dla uczestników "zajęć edukacyjno-sportowych". "Stok pozostaje zamknięty dla osób nie biorących udziału w zajęciach" - informował tydzień temu ośrodek Skolnity.

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy – szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl

Szczyrk Mountain Resort (SMR), największy ośrodek narciarski w Beskidach, jest przygotowany na otwarcie. "Ta decyzja nas bardzo cieszy. Przed nami połowa lutego i marzec. Nagromadziliśmy duże ilości śniegu. Choć nadzieja wraz z kolejnymi przesunięciami okresu zamknięcia przygasała, to jednak broni nie złożyliśmy. Razem ze Stowarzyszeniem Polskich Stacji Narciarskich i Turystycznych +naciskaliśmy+ rząd, rozmawialiśmy. Dyskusja była merytoryczna i wierzę, że przekonała rządzących, by podjęli decyzję o otwarciu stoków" - powiedział dyrektor marketingu i sprzedaży oraz rzecznik prasowy ośrodka Michał Słowioczek.

Jak dodał, SMR korzysta z każdej okazji, którą przynosi aura, by dośnieżyć trasy. "Teraz zapowiedziane są mrozy i dalsze opady. Zima nie jest jeszcze stracona. Z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, które będziemy stosowali, część sezonu uratujemy i udowodnimy, że rekreacja i wypoczynek na świeżym powietrzy służą zdrowiu i budowaniu odporności. Zdrowie i komfort naszych gości są najważniejsze" - wyraził nadzieję.

SMR pozostaje zamknięty od końcówki ub.r. Ośrodek nie zdecydował się na otwarcie wzorem mniejszych stacji w Wiśle. "Przestrzegaliśmy rozporządzeń, pomimo iż inne stacje się otwierały. Podjęliśmy taką decyzję ze względu na bezpieczeństwo naszych gości, ale też z uwagi na sankcje, które groziły. Jesteśmy dużą spółką i nie mogliśmy podjąć decyzji o półlegalnym otwarciu" - powiedział Słowioczek.

Rząd w piątek podtrzymał obostrzenia dotyczące restauracji. Michał Słowioczek zaznaczył jednak, że baza gastronomiczna jest przygotowana na przyjęcie narciarzy w dużej liczbie: posiłki będą wydawane na wynos. "Przez okres zamknięcia wypróbowaliśmy tę formę; turystów pieszych było bardzo dużo. Wszystko się sprawdziło" - powiedział.

Rzecznik SMR zachęcił do kupowania ski-passów online. "To z tego względu, że na stoku mogą zostać wprowadzone obostrzenia dotyczące liczby przebywających na nim osób. Prognozujemy, że zainteresowanie będzie ogromne, więc mogą wystąpić ograniczenia w sprzedaży" - powiedział.

Jednym z ośrodków, który działa od tygodnia, są wiślańskie Skolnity. Zjeżdżać mogli tu uczestnicy "zajęć edukacyjno-sportowych". Każdy z nich musiał wypełnić oświadczenie, że nie jest zakażony koronawirusem. Od 12 lutego tego zabiegu nie trzeba już będzie stosować. "Liczyliśmy, że w końcu taka decyzja zapadnie. Pokazaliśmy też, że da się działać zachowując reżim sanitarny. Cieszymy się, że głos całej branży turystycznej, także wiślańskiej, został wysłuchany, i możemy oficjalnie działać" - powiedziała Karolina Cieślar z ośrodka Skolnity.

W Wiśle warunki narciarskie są wyśmienite. Na trasach leży do 1 m śniegu. "Spodziewamy się, że zima będzie długa i piękna. Zapraszamy do nas" - powiedziała Cieślar.

Zdaniem prezes Wiślańskiej Organizacji Turystycznej Karoliny Wantulok, od tygodnia działa już ok. 40 proc. branży w tym beskidzkim kurorcie. To hotele, pensjonaty, ośrodki narciarskie. Wszędzie jest przestrzegany reżim sanitarny.

"Cieszymy się połowicznie z dzisiejszej decyzji. Nasze restauracje nie mogą zostać otwarte. Niemniej jednak cieszy nas, że głos drobnych, rodzinnych przedsiębiorców poniósł się i został zauważony. Możemy powoli wracać do normalności" - powiedziała szefowa Ogranizacji.

Karolina Wantulok powiedziała, że wiślanie czekają na rozporządzenie. Ono odpowie na rodzące się pytania, jak choćby o dokładną datę, od której będzie można wynajmować pokoje.

Na turystów oczekują górskie schroniska. Janusz Szeja, gospodarz obiektu na Szyndzielni w Beskidzie Śląskim powiedział, że w każdej chwili może zacząć przyjmować gości. Schronisko jest przygotowane do stosowania obostrzeń sanitarnych. "Czekamy tylko na decyzję, że możemy zacząć przyjmować gości" - dodał.

Zaznaczył jednak, że niewiadomą jest gastronomia. Obostrzenia przed zamknięciem pozwalały na udostępnienie restauracji przy ograniczeniu liczby osób. "Wiem, że niektóre hotele pracownicze mogły mieć czynne stołówki z dostarczeniem posiłków do pokoi. W schroniskach górskich tego się stosować nie będzie. Nie dysponujemy obsługą do tego" - powiedział.